piątek, 20 kwietnia 2018

10 lat audiobooków w Polsce




Dekadę temu rynek audiobooków w Polsce praktycznie nie istniał. Dziś do słuchania książek przyznaje się kilka milionów Polaków. Swoje 10-lecie obchodzi właśnie pionier rynku, Biblioteka Akustyczna. W 2008 roku udało się jej nagrać 31 audiobooków, dziś ma na koncie aż pół tysiąca książek do słuchania.

–Kiedy powstawaliśmy mało kto wiedział, czym jest audiobook. Ten termin jeszcze nie funkcjonował. W księgarniach nie było odpowiednich półek. Sprzedawcy nie wiedzieli, czy nasz produkt ustawiać obok książek, czy może płyt. Wiele odtwarzaczy nie obsługiwało jeszcze formatu mp3 – opowiada o początku rynku audiobooków w Polsce Anna Kotlonek-Kowalik, Dyrektor Wydawniczy Biblioteki Akustycznej – Przełomem było pojawienie się smartfonów, pozwalające na słuchanie audiobooka w każdych warunkach. Cyfryzacja i rozwój technologii wzmocniły pozycję audiobooków umożliwiając czytelnikom dostęp do książek „tu i teraz”, bez konieczności stania w kolejkach czy oczekiwania na dostawę – dodaje Martyna Bednarczyk z Biblioteki Akustycznej. Te spostrzeżenia potwierdzają również badania przeprowadzone pod koniec 2016 roku przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Virtualo. Wynika z nich, że najczęściej stosowanym formatem audiobooka są pliki mp3, z płyt CD korzysta co czwarty badany użytkownik audiobooków. Aż 74% respondentów słucha audiobooków podczas podróży, 72% podczas codziennego przemieszczania się środkami transportu miejskiego.



Aktualnie Biblioteka Akustyczna ma w swoim dorobku pół tysiąca nagranych audiobooków. Szczególnie intensywny pod względem liczby nowych tytułów był rok 2017, w którym Biblioteka Akustyczna nagrała aż 150 audiobooków. Plany na 2018 r. są równie ambitne. Studio nagraniowe funkcjonuje 24 godziny na dobę, wyposażone jest nie tylko w sprzęt do nagrań i obróbki dźwięku, ale także w kuchnię, sofy i prysznic. Aby nagrać jedną godzinę książki potrzeba aż trzech godzin pracy aktora i zespołu realizatorskiego. Najdłuższą książką nagraną przez Bibliotekę Akustyczną jest „Suma wszystkich strachów” Toma Clancy’ego - to aż dwie doby nieustanego słuchania, czyli aż 144 godziny pracy nad nagraniem materiału.

Dekadę działania Biblioteki Akustycznej można nazwać „od zera do bohatera”. Siłą napędową był upór i pasja pierwszych wydawców. Z trzyosobowej działalności miłośników dobrej literatury, robiących nowe rzeczy, Biblioteka Akustyczna stała się jednym z głównych twórców i uczestników rynku, pozostając nadal grupą pasjonatów – tyle że obecnie kilkudziesięcioosobową. Po połączeniu w 2016 r. z Virtualo, głównym dystrybutorem ebooków i audiobooków na polskim rynku, dostała zastrzyk dodatkowej energii, ogromne zasoby wiedzy i dodatkową chęć działania.



W ciągu ostatniej dekady audiobooki przestały być postrzegane wyłącznie przez pryzmat lektur dla dzieci. Trend użytkowania pokazuje, że coraz częściej sięgają po nie też dorośli wielbiciele literatury pięknej, fantastyki czy kryminałów. Potwierdzają to badania ARC Rynek i Opinia z końca 2016 roku, z których wynika, że najpopularniejsze kategorie wśród słuchaczy audiobooków, to: sensacja i kryminał (38% wskazań dla plik mp3, 36% dla CD), fantastyka (32% wskazań dla mp3 i 20% dla CD) oraz horror i thriller (31% mp3, 22% CD).

Obecnie Biblioteka Akustyczna współpracuje z kilkudziesięcioma wydawcami, nagrywając i wydając kilkanaście tytułów miesięcznie. Nakładem wydawnictwa w wersji audio ukazały się m.in. „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” autorstwa Marcina Wichy, tegorocznego laureata Paszportu Polityki, czy jeden z największych bestsellerów ostatnich lat – „Sekretne życie drzew” Petera Wohllebena. Biblioteka Akustyczna zajmuje się również produkcją audiobooków dla innych wydawnictw – w taki sposób nagrana została książka „Jak zawsze” Zygmunta Miłoszewskiego (Wydawnictwo W.A.B.) czy „Już mnie nie oszukasz” Harlana Cobena (Wydawnictwo Albatros).  Nie stroni również od projektów specjalnych, czego efektem było wydanie w ubiegłym roku książki i płyty „Moje miasto Warszawa”, które w 2017 roku trafiły do ponad 20 tys. dzieci rozpoczynających edukację w miejskich przedszkolach, czy też realizacja nagrań do edukacyjnej serii książek z interaktywnym długopisem TING. Z wydawnictwem od lat współpracują uznani lektorzy, bez których sukces Biblioteki Akustycznej nie byłby możliwy.


Z okazji 10-lecia Biblioteka Akustyczna prezentuje swój odświeżony logotyp, w którym zmieniony został nie tylko krój liter czy kolorystyka. Sam logotyp został skonstruowany tak, aby większy nacisk kłaść na słowo „akustyczna” kojarzące się ze słuchaniem i nawiązujące bezpośrednio do działalności wydawniczej firmy. 


Powyższy tekst i grafiki  pochodzą od  agencji Business & Culture



Kochani czy słuchacie audiobooków? Przyznam, że słuchanie książek wymaga wielkiej podzielności uwagi i skupienia - przynajmniej w moim przypadku. Nie zamykam się jednak na nowości i uważam, że każda forma obcowania z literaturą jest wspaniała. A Wy słuchacie audiobooków? Jakie są wasze wrażenia ? 
Gratuluję wytrwałości i życzę dalszych sukcesów Bibliotece Akustycznej - i oczywiście na pewno zaopatrzę się w jakiegoś audiobooka.

:)

niedziela, 15 kwietnia 2018

Wiosna 2018

Cześć!
Tradycyjnie jak co roku zapraszam Was na wiosenne zdjęcia. Niestety nie miałam czasu, by zrobić ich dużo, ale będę ten wpis jeszcze uzupełniać. Przypominam, że wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich bezprawne wykorzystanie.
Miłej niedzieli :)







wtorek, 10 kwietnia 2018

Magdalena Witkiewicz ,,Ósmy cud świata"



Magdalena Witkiewicz ,,Ósmy cud świata"
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2017
Stron (wydanie kieszonkowe): 331


Czy historia sprzed lat, usłyszana przypadkowo na drugim krańcu świata, może wpłynąć na nasze losy?

Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu w Azji, budzi w Annie, trzydziestokilkuletniej singielce, dawno uśpione uczucia.
Kobieta podejmuje decyzję, która na zawsze może zaważyć na życiu kilku osób.
Jednak szczęście, będące pozornie w zasięgu jej ręki, rozsypuje się nagle niczym domek z kart.
Ósmy cud świata to opowieść o tym, że czasami trzeba zbłądzić w ciemnym lesie, by wreszcie znaleźć się na rozświetlonej polanie. 
A pierwszy promień słońca można niekiedy znaleźć ukryty w niepozornej, maleńkiej kopercie, zamkniętej w morskiej muszli przywiezionej z wakacji. 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/228

Moje drugie spotkanie z Magdaleną Witkiewicz nie było aż tak poruszające jak to pierwsze, ale muszę przyznać, że gdy czytam książki Pani Magdaleny widać, że to kobieta dojrzała, z solidnym warsztatem, która doskonale wie, co chcę napisać. 
Wcale się nie dziwię, że jest tak uwielbiana, sama na pewno sięgnę jeszcze po inne jej powieści, bo czyta mi się jej książki nadzwyczaj dobrze. Nie jestem jednak absolutnie zachwycona ,,Ósmym cudem świata". Dlaczego? Po prostu czegoś mi tutaj zabrakło. Może po prostu wyraźniej zarysowanych bohaterów. Zwłaszcza postać Tomka - dla mnie troszkę za mało charakteru było w tej postaci. Jakoś nie mogę sobie go wyobrazić, bo w sumie nie dowiedzieliśmy się o nim za wiele tak naprawdę... kilka faktów przedstawionych w sumie bez wielkich emocji, mimo że nie miał lekko. Jakoś mnie to nie poruszyło. Szkoda również, że ten romans, który rozwinął się w tak pięknym miejscu nie był przedstawiony w bardziej gorętszy, odważniejszy a może dramatyczny sposób? Decyzje głównej bohaterki i ogólnie jej tok myślenia uważam za strasznie głupi. Dojrzała kobieta, a zachowała się naprawdę niemądrze. Dla mnie jej zachowanie to najsłabszy punkt książki.
Mimo wszystko autorce udało się wybronić. Udało jej się uniknąć kiczowatej ckliwości, historia była interesująca,  nieprzegadana, momentami zabawna, a momentami naprawdę wzruszająca. W sumie jestem zadowolona z lektury z którą spędziłam kilka miłych chwil i która pozwoliła mi na chwilę oderwać się od rzeczywistości. No i Wietnam. Klimat tego państwa jest tak pięknie przedstawiony w tej książce, że mam ogromną ochotę dowiedzieć się o nim więcej. Wietnam kojarzy mi się przede wszystkim z wojną i biedą. Okazuje się, że ma jedną z najpiękniejszych zatok na świecie, a sami Wietnamczycy, to naprawdę interesujący ludzie. Muszę koniecznie dowiedzieć się więcej!
Polecam tę lekturę na spokojny wiosenny wieczór.