TYDZIEŃ Z AUTOREM: Joanna Chmielewska "Wszystko czerwone"


Joanna Chmielewska "Wszystko czerwone"
Seria: Królowa Polskiego Kryminału
Wydawnictwo Olesiejuk
Rok wydania: 2015
Stron: 300

Alicja, nieco roztrzepana wdowa mieszkająca na przedmieściach Kopenhagi, ma mnóstwo przyjaciół i nieco mniej szczęścia. Pewien przyjemny wieczór w jej domu, spędzany w towarzystwie miłych gości, kończy się morderstwem, a tajemniczy sprawca nie zamierza poprzestać na jednej ofierze. Czy duński detektyw oryginał rozwikła tę sprawę?
źr. opisu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/252260/wszystko-czerwone

Chmielewska - kto z polskich czytelników nie zna tego nazwiska? Doceniana, nagradzana, uwielbiana przez czytelników. Jej książki czytają kolejne pokolenia, świetnie się bawiąc i doceniając niezwykły styl, dowcip i niebywałą wyobraźnię tej autorki.
Będąc dzieckiem przeczytałam zaledwie jedną pozycję Chmielewskiej - "Nawiedzony dom", ale niestety niewiele już pamiętam, mnóstwo książek przewineło się przez moje ręcę od tego czasu. Korzystając z uprzejmości współpracownika, który uwielbia Chmielewską pożyczyłam kilka książek, które zostały niedawno zebrane i wydane pod szyldem Królowa Polskiego Kryminału. Tak więc, w tym tygodniu królować będzie na blogu Joanna Chmielewska. Będę wdzięczna za Wasze komentarze, może macie jakieś wspomnienia związane z tą pisarką? Albo ulubioną książkę z jej tak licznego dorobku?

Dziś kilka słów o "Wszystko czerwone". Powiem to odrazu: ubawiłam się! Chmielewska powinna być zapisywana w receptach od lekarzy jako lek na poprawę humoru. Istne szaleństwo, mnóstwo absurdalnych komicznych sytuacji, zakręconych bohaterów.
Alicja, mieszkająca w Danii bardzo rozstrzepana wdowa przeżywa najazd gości - rodziny i przyjaciół. Pierwszego wieczoru, podczas słabo oświetlonej imprezy w ogrodzie zostaje zamordowany jej adorator. Jak się okazuje morderca nie zamierza poprzestać na jednym czynie i wkrótce groza ogarnia mieszkańców domu Alcji, którzy nie mogą wyjechać ze względu na dobro śledztwa. 
Styl Chmielewskiej bardzo przypadł mi do gustu. To niesamowite jak sprawnie operuje językiem, a nawet w przeuroczy sposób go kaleczy (genialna kreacja duńskiego policjanta, który w zabawny sposób posługuje się językiem polskim). Książkę czyta się naprawdę dobrze. Mnogość bohaterów, była jednak momentami przytłaczająca. Każdy z nich ma jakąś cechę, która go wyróżnia, ale jest ich naprawdę mnóstwo i musiałam wracać do ściągawki zamieszczonej na początku książki.
Autorka nie daje odetchnąć, akcja nie zwalnia tempa choćby na chwilę, dialogi są przezabawne. Fabuła z każdą stroną przyśpiesza - istne szaleństwo.

Absurdalne sytuacje, dialogi po prostu rozbrajają - znajdziemy tutaj mnóstwo czarnego humoru. 
Akcja ksiażki jak przystało na rasowy kryminał zaczyna się od morderstwa, jest mnóstwo osób podejrzanych, tropów, poszlak i podejrzliwych sytuacji. Sami mieszkańcy domu Alicji to mrowie  różnobarwnych postaci - irytujacych, sprytnych, wrażliwych. Do wyboru do koloru.
Alek Rogoziński pisze w bardzo podobnym stylu jak Chmielewska, jednak niech mi wybaczy to stwierdzenie: jest fantastyczny, ale Chmielewska jest lepsza!
Troszkę rozmyło mi się jednak zakończenie i odkrycie mordercy nie było jakimś wielkim zaskoczeniem, jednak ilość tropów i podejrzanych nieźle miesza przez jakiś czas w fabule.

Komizm sytuacyjny i ta absurdalność nie każdemu czytelnikowi przypadnie jednak do gustu. Takie książki trzeba po prostu lubić i podejść do nich z odpowiednim nastawieniem. Jeśli ktoś preferuje jedynie kryminały ,,na poważnie" z reaserchem, oparte na faktach i szuka w książkach autentyzmu, powinien sobie odpuścić autorów takich jak Chmielewska. 
Tutaj mamy po prostu dobrą rozrywkę. Pamietajcie o tym, bo mam wrażenie, że niektórzy czytelnicy nie rozumieją takich podstawowych rzeczy i wypisują później jakieś głupstwa w swoich opiniach. 

Podsumowanie Book Tour z książką "November 9" Colleen Hoover


No i zakończył się Book Tour, którego byłam organizatorką. Książka jest już u mnie cała i zdrowa.
Dziękuję pięknie wszystkim uczestniczkom, które zechciały wziąć udział w mojej zabawie! Jestem Wam naprawdę wdzięczna za piękną pamiątkę, którą zachowam i na pewno często będę do niej wracać. Cieszę się, że wszystko się udało mimo małych problemów w lutym, co wydłużyło czas trwania zabawy o miesiąc. Książka krążyła po pocztach i chwilowo nawet do mnie wróciła, ale koniec końców wszystko się udało i szczęśliwie dotarliśmy do mety! Dziękuję wszystkim dziewczynom za potraktowanie sprawy poważnie i wysyłanie książki poleconym, przez co łatwo było ją namierzyć. Dziękuję za wszystkie wpisy i uwagi. Przeczytam je wnikliwie i porównam, ze swoimi wrażeniami. Dziękuję za super recenzje i zaangażowanie. Mam nadzieję, że miło będziecie wspominać zarówno książkę, jak i mnie :)










Oto mapka obrazująca przebieg Book Tour:





Recenzje dziewczyn znajdziecie tutaj:


Takie uczestniczki to skarby i osoby warte polecenia.
Book Tour to świetna sprawa. Mamy możliwość przeczytania książki za niewielką cenę - trzeba tylko zapłacić za list polecony no i podejść do sprawy odpowiedzialnie :)
Uwielbiam Book Toury - do następnego!
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka