niedziela, 26 sierpnia 2018

Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść...

Kochani,
jak możecie zaobserwować już od dłuższego czasu, moja aktywność na blogu w tym roku jest po prostu znikoma. Coś się wypaliło, brakuje mi czasu by nadal tworzyć tę stronę i poświęcać jej swój wolny czas. Pracuję na pełen etat, mam na głowie dom i od jakiegoś czasu męża do ogarnięcia, a czas tak szybko ucieka, że naprawdę brakuje go na wszystko, więc trzeba korzystać z każdej wolnej chwili i poświęcać go bliskim.
Podjęłam decyzję jakiej nie spodziewałabym się jeszcze jakiś czas temu - na chwilę obecną zawieszam bloga. 
Nie publikując postów, aktywność na stronie spada to raz, nie mam czasu czytać też innych blogów, pisanie postów ostatnio mnie męczy i rezygnuję po kilku zdaniach. By napisać dobry tekst potrzebny jest czas. Nigdy nie wrzucałam na stronę byle czego, a zmuszać się do czytania książek i pisać by tylko coś się na stronie pojawiało nie chcę. Ja nic nie muszę - ja ewentualnie mogę. Nigdy nie nastawiałam się na żadne korzyści publikując na tej stronie, robiłam to z pasji. Ostatnio brakuje mi po prostu chęci i przede wszystkim czasu, więc nie ma to sensu.
Może, że za jakiś czas wrócę....może gdy moja sytuacja życiowa się zmieni? Ta strona to kawał mojego życia i patrząc wstecz - to był piękny czas. Czas gdy byłam wolna i bez zobowiązań, czytałam po całych dniach, nie miałam obowiązków. Wszystko się zmieniło i w tej chwili nie narzekam na swój los. Po prostu zaczął się inny rozdział mojego życia i trzeba ustanowić pewne priorytety.
Chciałam być wobec Was szczera - jak zawsze byłam. Nie rezygnuję z czytania - oczywiście że nie. Książka to moja miłość od zawsze i na zawsze.

Informuję, że nadal prowadzę bookstagrama (mniej lub bardziej regularnie) - na nim nadal będę wrzucać krótkie opinie o książkach i zdjęcia, jeśli tylko będę mogła. https://www.instagram.com/miejscedlaslow_blog/
Instagram to bardzo wygodne medium....mam wrażenie, że ostatatnio wypiera wszystko inne. Nie chcę tracić kontaktu z książkosferą, więc nie odcinam się zupełnie.

Dziękuję za wspaniałe cztery lata i każde słowo. Jesteście wspaniali. Czytajcie i rozwijajcie się - róbcie to co kochacie! Nic wbrew sobie.

wtorek, 21 sierpnia 2018

"Rozdarte serce" Scarlett Cole



Scarlett Cole "Rozdarte serce"
Cykl Tatuaże t.2
Wydawnictwo Akurat
Data wydania: 2018
Stron: 352
Tłumaczene: Anna Lisowska

Tatuażysta Brody „Cujo“ Matthews nie lubi komplikacji ani w życiu, ani w miłości. Porzucony w dzieciństwie przez matkę, omija szerokim łukiem kobiety, które potencjalnie mogą stać się przyczyną problemów. Udaje mu się to aż do chwili, kiedy poznaje Dreę – przyjaciółkę dziewczyny jego najlepszego kumpla. Drea jest piękna, ale zmęczona życiem; opiekuje się chorą matką, haruje na dwóch etatach, marzy o spokoju i choć chwili wytchnienia. Ich spotkanie, jak zetknięcie plusa z plusem lub minusa z minusem, wywołuje krótkie spięcie, które sprowadza im na głowy wszystko to, czego za wszelką cenę chcieliby uniknąć: zamieszanie, niepewność, chaos – ale także gorącą miłość.

źródło opisu: http://muza.com.pl/

Drugi tom cyklu Tatuaże to kolejna miła lektura na spokojny letni wieczór. Cole nie wyróżnia się moim zdaniem niczym nadzwyczajnym w gatunku jakim jest romans. Tworzy miłe, pełne emocji i przepełnione erotyzmem historie, tworząc bohaterów poharatanych emocjonalnie, ale jednocześnie mających ogromny apetyt na życie i pięknych fizycznie. Dopełniła wszystko nutką sensacji, chwilami pościgami jak z rasowego kryminału, ale całość jest  bardzo przewidywalna i absolutnie niczym czytelnika nie zaskakuje. Nie nudziłam się jednak, lubię czytać również takie proste historie, które dają chwilę wytchnienia od rzeczywistości. 



Troszkę zabrakło mi tutaj tego klimatu jaki stworzyła w pierwszej części, gdzie mnóstwo wydarzeń działo się w tętniącym życiem studiu tatuażu. Tutaj skupiła się tragediach bohaterów, ich życiu rodzinnym i ich słabościach.
Moim zdaniem ta część jest nieco gorsza od pierwszej. Złożyło się na to to, że troszkę gdzieś zagubił się ten klimat części pierwszej. Jest poważniej, a główni bohaterowie dość długo szukają drogi do porozumienia, nieraz za bardzo skupiając się na sobie. 
Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej, odważniej.

Za przeczytanie książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Akurat i http://businessandculture.pl

wtorek, 17 lipca 2018

Lidia Jasińska ''Ty i teraz. Aforyzmy"




Lidia Jasińska ''Ty i teraz. Aforyzmy"
Wydawnictwo: Imprint Media
Rok wydania: 2017
Stron: 239

Bardzo rzadko sięgam po tego typu literaturę, chociaż jak już znajdę na nią czas, zatracam się w niej bez reszty. Nazwisko autorki nie jest  mi obce i cieszę się, że miałam możliwość przeczytania obszerniejszego zbioru jej myśli.
''Ty i teraz" to zbiór prawie 700 aforyzmów, czyli krótkich sentencji, gdzie w jednym zdaniu możemy znaleźć jakąś prawdę życiową, obraz rzeczywistości. Zawsze podziwiałam autorów potrafiących w tak krótki i jasny sposób trafić do duszy człowieka, skłaniając go do chwili refleksji.
Lidia Jasińska w swoim tomiku porusza temat głównie miłości, ale też małżeństwa, marzeń i tęsknot za czymś wyidealizowanym. 
Znajdziemy tu zabawne, rozczulające, ale też i bolesne przemyślenia na temat życia i miłości, na temat dwojga ludzi, którym wydaje się, że miłość to piękny kolorowy ptak, a potem przychodzi rzeczywistość, otrzeźwienie i dojrzałość. 


Autorka jest świetną obserwatorką ludzkich zachowań, ale jej aforyzmy, nawet te dotyczące ponurej rzeczywistości, są przedstawione w pięknych słowach. Lidia Jasińska cudownie, umiejętnie operuje językiem. W tej książce przebija się dojrzałość, wyważenie, spokój. Myślę, że rozmowa z autorką byłaby dla mnie niesamowitym przeżyciem.
Książka jest przepięknie wydana, świetnie sprawdzi się jako prezent dla kogoś bliskiego.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu ❤