John Green ,,Papierowe miasta"



  

Data wydania: 05.06.2013
Wydawnictwo: Bukowy Las
Stron: 400



Jest to moje drugie spotkanie z twórczością Greena. Po przeczytaniu ,,Gwiazd naszych wina” sięgnęłam po ,,Papierowe miasta”.

   Bohaterem książki jest osiemnastoletni Quentin czyli Q. Czy to nie piękne imię? Bardzo mi się podoba! Chłopak jest zafascynowany swoją sąsiadką Margo Roth Spiegelman (Green lubi chyba nazywać swoje bohaterki pełnym imieniem i nazwiskiem). W dzieciństwie przeżyli razem straszną przygodę: znaleźli martwego człowieka w parku i od tamtej pory prawie ze sobą nie rozmawiają. Q jednak cały czas podkochuję się skrycie w sąsiadce. Pewnej nocy dziewczyna zakrada się do jego pokoju i wyciąga go na przejażdżkę, podczas której przeprowadzają akcję odwetową na osobach, które w jakiś sposób jej podpadły. Q ma nadzieję, że teraz nareszcie udało mu się zdobyć dziewczynę o której marzy od dziecka, jednak następnego dnia Margo nieoczekiwanie znika. Okazuję się, że dziewczyna zostawiła dla niego pewne wskazówki. Od tej chwili Q razem z przyjaciółmi: Benem, Radarem i Lacey próbują odnaleźć Margo. Stopniowo okazuję się, że Margo nie jest taka, jak zawsze wyobrażał sobie Quentin.

   W dużej części jest to książka detektywistyczna. Chłopcy szukają śladów, odwiedzają miejsca w których wg nich może znajdować się Margo, rozwiązują zagadki. W sumie od zniknięcia Margo, Q zajmuję się jedynie tym. Jednocześnie Green przedstawia nam świat osiemnastolatków, którzy nie dogadują się z rodzicami, nie odnajdują się wśród rówieśników, podrywają dziewczyny i poszukują własnego miejsca w świecie. Bardzo lubię głównego bohatera i jednocześnie narratora. Quentin jest zabawny, bystry i postępuje wg ustalonego systemu wartości. Podobnie jego koledzy Ben i Radar, których po prostu uwielbiam! Razem tworzą trójkę przyjaciół na dobre i na złe, którzy znają znaczenie słowa ,,przyjaźń” i ,,jeden za wszystkich wszyscy za jednego”. W książkach Greena znajdziemy doskonałe dialogi. Uśmiałam się wiele razy czytając błyskotliwe wypowiedzi tej trójki.

   Teraz słabe punkty: strasznie irytuje mnie ta cała Margo. Po prostu nie znoszę tej bohaterki. Nie rozumiem jej postępowania, tego czym się kieruję i co chce osiągnąć. Twierdzi, że nie chce być papierową dziewczyną, czyli płytką lalą którą interesują jedynie ciuchy i imprezy. Dobrze to rozumiem, ale buntuję się w dziwny sposób: ucieka z domu zostawiając wskazówki gdzie może się znajdować (uciekała wcześniej wiele razy ale zawsze szybko wracała). Nocuje w jakiś dziurach i uwielbia te dziwne miejsca. Nie myśli co czują jej bliscy i przyjaciele gdy znika. Jest egoistyczna. Za wszelką cenę chce zwrócić na siebie uwagę. Używa jakiś dziwnych metafor. Nie rozumiem tej bohaterki i nie rozumiem tej fascynacji Q jej osobą. Nie podobało mi się również zakończenie. 

   Książka mnie nie porwała tak jak się spodziewałam, ale jest chwilami bardzo zabawna. Rozumiem, co chce przekazać autor: że wyobrażenia często różnią się od tego jak coś wygląda w rzeczywistości, ale ta bohaterka jest po prostu dziwaczna i na pewno mnie nie zafascynowała - wręcz przeciwnie.



I.

4 komentarze :

  1. UWIELBIAM TĄ KSIĄŻKĘ! jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tylko „Gwiazd naszych wina” tego autora i książka mi się podobała, więc mam w planach też inne jego powieści :)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz tak dużo osób poleca książki tego autora, że zaczęłam się zastanawiać, czy się nie zawiodę po tylu pozytywnych opiniach. Muszę kiedyś w końcu spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnóstwo osób zachwyca się tym autorem i właśnie się zastanawiam czy nie jest po prostu przereklamowany...

    / dodaję do obserwowanych i czekam na recenzję "Kilka godzin przed świtem" :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka