Anna Klejzerowicz ,,List z Powstania"

źr.

Książka, która skłania do refleksji.
Jest to powieść obyczajowa, ale posiada też elementy kryminału detyktywistycznego. Akcja książki obejmuje kilkadziesiąt lat - od Powstania Warszawskiego po czasy współczesne.

Podczas Powstania giną rodzice Julii, zamordowani przez młodego mężczyznę, a siostra znika w tajemniczych okolicznościach. Kobieta nie może się z tym pogodzić i przez całe życie szuka siostry. Staje się to jej obsesją. Jej córka Marianna, mimo początkowej niechęci również włącza się w poszukiwania. Tymczasem po wojnie rządy w Polsce obejmują władze komunistyczne, które próbują zastraszyć Julię i jej rodzinę.

Akcja powieści rozgrywa się głównie podczas ponurych czasów komunistycznych, kiedy represje i rewizje były na porządku dziennym. Historia pokazuje również jak trudno jest się uporać z tragiczną przeszłością. Juli nie daje spokoju sprawa zniknięcia Hani, szuka śladów i osób, które mogą cokolwiek wiedzieć o jej losie. Ciągle wierzy, że siostra żyje skoro nie ma konkretnych dowodów na to, że zginęła w Powstaniu. Ta postać trochę mnie irytowała. Julia cały czas żyje przeszłością i zapomina o tym, że teraz ma rodzinę i córkę która również potrzebuje uwagi.

Historia zniknięcia Hani jest naprawdę ciekawa. Ciągle pojawiają się nowe tropy i nowe osoby, które podają sprzeczne informacje. Książka w pewnym momencie zaczyna nabierać cech kryminału, a finał jest bardzo zaskakujący. Duże brawa dla autorki, która świetnie poprowadziła akcję.

Dużo ciekawsza jest postać Marianny. Jej życie to pasmo różnych tragicznych wydarzeń, ale nie mogę pisać dokładniej, by nie zdradzać fabuły. Powiem tylko, że traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, takie jak nocne rewizje, podsłuchy i zastraszanie mają wpływ na resztę jej życia. Czuje strach, nawet wtedy, gdy czasy się zmieniają.

Książka skłania do refleksji. Powstanie Warszawskie miało tragiczne skutki, zginęło wiele tysięcy osób, wiele rodzin zostało rozdartych. W pewnym momencie autorka ocenia współczesne podejście do Powstania. Ile razy było tak, że podczas obchodów rocznicy słychać było gwizdy i niecenzuralne słowa wykrzykiwane przez idiotów, którzy nikogo i niczego nie szanują. Jak w takiej sytuacji czują się żołnierze, którzy walczyli w Powstaniu o wolność? Czy o takiej Polsce marzyli? Wojna to rzecz straszna i powinniśmy cieszyć się z tego, że żyjemy w czasach pokoju.

Książka bierze udział w wyzwaniu







Recenzja powinna pojawić się w grudniu, ale miałam nawał pracy i byłam chora. Mam nadzieję że zostanie mi to wybaczone. Jutro wpis noworoczny i podsumowania.
 :*

---------------------------------------------------------
Anna Klejzerowicz ,,List z Powstania"
Data wydania: 15.01.2014
Wydawnictwo: Filia
Stron: 328


5 komentarzy :

  1. W listopadzie czytałam "List z powstania" - nie spodziewałam się, że powieść tak bardzo przypadnie mi do gustu. Jest piękna i na pewno godna uwagi. :)
    A przesłanie linku trochę później wybaczę. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się mi też bardzo się podobała :)
      Dziękuję!

      Usuń
  2. Niestety tematyka nie moja ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię tematykę wojenną, a sposób, w jaki poprowadzona jest książka, wydaje mi się naprawdę ciekawy. Będę musiała po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka