Grudzień - podsumowanie.

Hej, mamy Nowy Rok i miejmy nadzieję, że będzie dużo lepszy od poprzedniego, czego sobie i Wam życzę.
W grudniu dominowały tematy świąteczne. Święta minęły mi za szybko, Sylwestra spędziłam w gronie znajomych i teraz czas na jakieś zmiany. Nie wiem co przyniosą następne miesiące, ponieważ mam w planach wyjazd za granicę i mam nadzieję, że nie będę musiała zawieszać działalności bloga. Jeśli nawet to na pewno wrócę.
Książki przeczytane w  grudniu - zawrotna liczba 3
1. Mario Vargas Llosa Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki
2. Maureen Johnson, John Green, Lauren Myracle W śnieżną noc
3. Anna Klejzerowicz List z Powstania (wyzwanie Grunt to okładka)






Bardzo mało, ale w styczniu na pewno będzie lepiej. Mam zamiar w weekend wybrać się do Empiku i nie wychodzę bez dużych zakupów :)
 Co do roku mijającego - odkąd prowadzę bloga czyli od października, przeczytałam 12 książek i blog dużo bardziej mnie motywuje do regularnego czytania.


 Największe wrażenie zrobiły na mnie Igrzyska Śmierci, a najbardziej rozczarowała W śnieżną noc.

Zanim założyłam bloga czytałam głównie książki wymagane na studiach. Mieliśmy 15 pozycji literatury współczesnej i stwierdzam, że nie znoszę Doroty Masłowskiej. Czytanie jej książek to katorga.


Zaplanowałam kupić w tym miesiącu:
Drzewo migdałowe Michelle Corasati - mnóstwo pozytywnych opinii i chętnie przeczytam.
Wybór Crossa Sylvia Day - przeczytałam wszystkie poprzednie książki z serii Crossfire więc nie odpuszczę tej.
Ciemno, prawie noc Joanna Bator - u kogoś czytałam fajną recenzję.
Love, Rose Cecelia Ahern - chcę przeczytać zanim obejrzę film.
Zapisze to tutaj by o niczym nie zapomnieć i pochwalę się, jeśli będę miała je wszystkie.


I.


11 komentarzy :

  1. Ja w grudniu przeczytałam nieco ponad cztery książki (jedną zaczęłam, ale nie skończyłam), też niezbyt dużo, ale przynajmniej lepiej niż w listopadzie :)
    Ps: Czekam na stosik ;)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. gdzie chcesz wyjechać?
    ja w grudniu przeczytałam 8 książek.
    Masłowskiej też nie lubię! i pomyśleć, że ona pochodzi z mojego Wejherowa!
    Drzewo Migdałowe mam i jest to jedna z najlepszych książek jakie w tym roku przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pracy do Holandii brat mnie ciągnie i sama mam dość tego co się tutaj dzieje. Perspektyw żadnych nie widać.
      8 książek to dużo :) o nie wiedziałam, że Masłowska pochodzi z Wejherowa.

      Usuń
  3. To i tak więcej przeczytałaś niż ja, bo ja aż dwie :D Szelmostwa już dawno za mną chodzę, muszę zdobyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie w grudniu również 3 książki - aż mi wstyd, ale co zrobić... może poprawię się w styczniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak jak u mnie - 3 książki. Trzymam za nas obie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze, że czytasz i to Ci sprawia przyjemność :)
    Książki zaplanowane do kupna są świetne :) Czytałam tylko Drzewo i serdecznie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Drzewo migdałowe mi się podobało i polecam jak najbardziej ;) Co do Love Rosie to już niekoniecznie, ale wiadomo każdemu się podoba co innego, a póki co spotykałam się z samymi dobrymi opiniami na temat tej książki, więc to ja jestem dziwna ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Również przeczytam w grudniu "W śnieżną noc" :) Poza tym z książek które chcesz kupić bardzo chciałabym przeczytać "Love Rosie" i również chciałabym to zrobić przed obejrzeniem filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Drzewo migdałowe to fajny pomysł na książkę, ale moim zdaniem spalony językowo. W moim odczuciu nie była taka wspaniała, jak wskazywałyby na to recenzje na wielu blogach. Chętnie przeczytałabym List z powstania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to ciekawe, muszę się przekonać ! :)

      Usuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka