Stephen King ,,Ballada o celnym strzale"

źr.
Nigdy nie czytałam opowiadań Kinga. Na to zwróciłam uwagę, po przeczytaniu recenzji jednej z blogerek. Jest to krótkie opowiadanie - liczy zaledwie 32 strony. Lektura na jeden wieczór.
Teraz czytam ,,Cztery pory roku" tego autora, ale napisze o nich w następnym miesiącu

Grupa znajomych spotyka się na przyjęciu pewnego młodego  pisarza i jego żony. Gdy impreza powoli się kończy, agent literacki zaczyna opowiadać zebranym historię Rega Thorope, z którym podjął współpracę. Reg był autorem jednego z bestsellerów i napisał opowiadanie, które go zaciekawiło. Po pewnym czasie okazało się, że pisarz nie był całkiem zdrowy na umyśle i tym wariactwem zaraził agenta.


Narratorem opowieści jest agent literacki, przez co jest ono nieco chaotyczne. Dzięki takiemu zabiegowi i wtrąceniom innych bohaterów, którzy się przysłuchują tej opowieści, mamy wrażenie że sami bierzemy udział w tym spotkaniu. Opowieść porusza temat obłąkania i samobójstwa. Podczas czytania czytelnikowi nasuwa się pytanie - gdzie znajduje się granica? Co sprawia, że uważamy pewne zachowania za normalne, a inne nie? Mi przyszło do głowy też pewne powiedzenie ,,kto z kim przystaje, takim się staje".

Reg Thorope oszalał ponieważ twierdził, że w jego maszynie do pisania mieszka pewien hmmm.. ,,ludzik", który mu pomaga i daje natchnienie. Ubzdurał sobie, że są ONI którzy życzą Regowi i ludzikowi jak najgorzej. Początkowa fantazja szybko zamieniła się w prawdziwe szaleństwo, które przeraziło jego żonę. Zdolny pisarz, szanowany człowiek zaczął nagle unikać ludzi, zatrzaskiwać im drzwi przed nosem.

Gdy agent dostaje od niego pierwszy list, bagatelizuję tę sprawę, jednak po pewnym czasie sam zaczyna wierzyć w to co Reg. Traci pracę, sąsiedzi zaczynają wytykać go palcami, popada w alkoholizm. Dlaczego tak się stało? Jakim cudem list i niewinny dopisek może tak zmienić czyjeś życie?

King jest dobrym obserwatorem i w ciekawy sposób opisał chorobę psychiczną, która bierze się z urojeń. Opowiadanie pokazuje, jak cienka jest ta granica i że nawet najbardziej racjonalnie myślący człowiek może popaść w szaleństwo, jeśli w porę nie oddzieli fantazji od rzeczywistości.

---------------------------------------------------
Stephen King ,,Ballada o celnym strzale"
Data wydania: 1988
Wydawnictwo: Fantastyka
Stron: 32


Little Black

9 komentarzy :

  1. Nie miałam pojęcia o istnieniu tego tytułu, ale chyba gdzieś obiło mi się o uszy, że King to nie tylko powieści grozy, ale i opowiadania. Mam nadzieję, że i Cztery pory roku przypadną Ci do gustu - bo ja Kinga raczej nie czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. King nie dla mnie :( Ciężko mi się czyta jego książki... a 3 leżą na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uważam, że King jest ciężki, ale opowiadania na razie oceniam na plus. Czytam teraz ,,Skazani na Shawshank" i kurcze... bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  4. King to zawsze dobry wybór ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytuje ksiażki Stephena Kinga, ponieważ szanuje go jako autora. Co prawda tą mam jeszcze przed sobą, ale to szybko się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czytam właśnie 14 opowiadań Kinga "Wszystko jest względne". Ciekawa jestem kolejnych jego dzieł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham King'a, ale tego jeszcze niestety nie czytałam.. na szczęście przewiduję mnóstwo czasu na czytanie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kinga pamiętam jeszcze z liceum, zaczytywałam się:) Bardzo fajnie napisana recenzja!

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka