Luty - podsumowanie

No i mamy za sobą najkrótszy miesiąc w roku.
Co przyniósł? Kilka nowych książek, parę dobrych wiadomości, kilka zabawnych zdarzeń.
Najważniejszej wiadomości jednak dalej nie otrzymałam i zobaczymy co przyniesie marzec.
Na pewno trochę wiosny :)

W lutym przeczytałam 6 książek












Najlepsza? Hmmm... chyba Cztery pory roku
Najsłabsza to Wybór Crossa

Wzięłam udział w obu wyzwaniach na które się zapisałam.
Miałam zamiar przeczytać jeszcze jedną pozycję do wyzwania Grunt to okładka i nawet wypożyczyłam książkę, ale po 20 stronach rzuciłam ją na półkę i nie mam zamiaru kontynuować.
Bardzo mało czytam polskiej literatury i ta książka przypomniała mi dlaczego. Nie będę jej wymieniać z tytułu (skoro jej nie przeczytałam) ale słabiutka, bohaterowie mdli, akcja bez ładu i składu i oczywiście rzecz dzieje się w Ameryce - nie wiem po jaką cholerę.

Może ktoś mi poleci DOBRĄ książkę polskiego autora?

Na razie nie robię żadnych zdjęć, bo aura nie zachwyca. Czekam niecierpliwie na wiosnę, a poza tym zbieram na dobry aparat. Gotówki już trochę jest, ale nie... jeszcze nie będę jej ruszać :)

Jeśli w marcu będę w domu to zorganizuje swój pierwszy konkurs :)




I.

Stephen King ,,Carrie"


źr.
Ostatnio zaczytuję się w Kingu. Planuję przeczytać jeszcze jedną jego książkę, która czeka na półce i na razie dam sobie spokój, bo jak mówią, co za dużo to nie zdrowo. Nie chcę przedawkować.
Carrie to pierwsza powieść Kinga i bardzo udany debiut. Co mogę powiedzieć? Książka nie jest obszerna - liczy niewiele ponad 200 stron, czyli dwa wieczory, a jak ktoś się uprze to i jeden. Jest wciągająca, przerażająca i szokuje.

Dzieciaki potrafią być okrutne
Carrie White jest szkolnym pośmiewiskiem. Nielubiana, odrzucana, popychana. Wszyscy z niej się nabijają, jest obiektem drwin i podłych plotek. Sam narrator opisuje ją w taki sposób: (...) ropucha wśród łabędzi. Była niezgrabną, przysadzistą dziewczyną z pryszczami na szyi, plecach i pośladkach. (...) Wyglądała jak typowy kozioł ofiarny (...). Po takim przedstawieniu bohaterki, sami od początku zaczynamy odczuwać niechęć prawda? Wina leży głównie po stronie jej matki, fanatyczki religijnej i moim zdaniem, kompletnie szalonej osoby. Zabrania jej rzeczy wydawałoby się normalnych ,wszędzie dopatrując się działania zła. Całkowita świruska.
Od czego zaczęło się gnębienie Carrie? Od tego, że zgodnie z tym co kazała jej matka, dziewczynka w pierwszym dniu szkoły uklękła w stołówce, żeby pomodlić się przed posiłkiem. 
Dzieciaki potrafią być okrutne. Sama ze szkoły pamiętam, jak niektórzy byli traktowani przez tych którzy uważali się za lepszych. Może nie do tego stopnia, ale jednak zdarzały się różne przykre sytuacje. Jeden błąd i rówieśnicy nigdy ci tego nie zapomną. Więc Carrie została szkolnym pośmiewiskiem.
Pierwsza scena jest okropna - Carrie dostaje okresu podczas kąpieli pod prysznicem w szatni. Wywołuje to ogólną śmieszność, a później rozwścieczenie, gdy dziewczyny orientują się, że Carrie nie ma pojęcia co to menstruacja...

Telekineza
Jest jednak coś o czym rówieśnicy nie wiedzą - Carrie ma zdolności kinetyczne i potrafi za pomocą siły woli przestawiać przedmioty i robić mnóstwo innych rzeczy. Gdy dziewczyna dostaję pierwszy okres (dość późno) zdolności te, gwałtownie wzrastają. Jak skończy się prześladowanie Carrie? Możecie się domyślać i zachęcam, by poznać tę krwawą historię.

Wiadomości z gazet
King zastosował bardzo ciekawy zabieg. Z historią przeplatają się relacje z gazet po całym wydarzeniu, wypowiedzi uczonych, zeznania świadków lub ludzi, znających rodzinę Whiteów.  Mimo, że od pewnego momentu czytelnik wie, co wydarzy się na końcu, nie jest tak, że ma się ochotę przerwać lekturę. Napięcie dopiero wtedy zaczyna narastać. Nawet nie wiem, kiedy przeczytałam Carrie - wciągnęła mnie ta historia!
Dla mnie jest ona pewnego rodzaju przestrogą. Pozostawia również pytania: czy te dzieciaki na to zasłużyły? Czy Carrie na to zasłużyła? Na to musi odpowiedzieć sobie każdy sam.

---------------------------------------
Stephen King ,,Carrie"
Data wydania: 2013
Stron: 208
Wydawnictwo: Prószyński Media



Rebecca Donovan ,,Powód by oddychać"





Rebecca Donovan  Powód by oddychać
Tytuł oryginalny: Reason to Breathe
Cykl: Oddechy Tom 1
Data wydania: 2014
Wydawnictwo: Feeria Young
Przekład: Ernest Kacperski

Krótki wstęp
Emma Thomas pochodzi z bogatego amerykańskiego miasteczka. Jej ojciec umiera, a matka jest alkoholiczką i nie potrafi (nie chcę) zająć się dziewczyną. Emma mieszka u wujostwa przez co jej codzienność przypomina koszmar. Ciotka jest chorą psychicznie osobą, która skutecznie niszczy jej życie i znęca się nad dziewczyną. Jedyną osobą, która zdaje sobie sprawę z tego co się dzieje, jest jej przyjaciółka Sara. Pewnego dnia w szkole zjawia się Evan Mathews. Jest zauroczony tą zamkniętą w sobie dziewczyną, niezwykle inteligentną i wspaniałą sportsmenką. Czy Evan wniesie do życia Emmy chociaż trochę światła?

Niesprawiedliwość
Jest mi ciężko pisać o tej książce, ponieważ przez pierwsze 150 stron czułam wielką irytację. Dzisiaj znowu do niej wróciłam i nie wiem kiedy przeczytałam ponad 300 stron. Ta historia tak mnie pochłonęła, że nie mogłam jej odłożyć na półkę.
Dlaczego irytacja? Ponieważ szesnastoletnia dziewczyna daje sobą pomiatać i bić wariatce, z którą mieszka pod jednym dachem. Ta sytuacja trwa kilka lat! Powody którymi usprawiedliwia swoje milczenie, są moim zdaniem bardzo naciągane. Emma nie chce by dzieci tej wariatki i jej wujka dowiedziały się o wszystkim. Nie chce niszczyć tej chorej rodziny. No przepraszam bardzo. Rozumiem, że to tylko dzieci (które jednak w jakiś stopniu zdają sobie sprawę, że coś jest nie tak), ale przecież Caren (ciotka) równie dobrze mogłaby w przyszłości traktować je tak samo. Głupie wytłumaczenie. Moim zdaniem w takich sytuacjach jak przemoc, trzeba reagować natychmiast, zanim wydarzy się coś naprawdę strasznego. Emma to idealny przykład tych wszystkich ludzi, którzy są ofiarami i pozwalają oprawcom na jeszcze więcej, nie reagując. Podziwiam jej szlachetny charakter, ale jej postępowanie jest dla mnie niezrozumiałe. Świetna dziewczyna, inteligentna, wysportowana, grzeczna, a milczy...

Miłość, która daje nadzieję
Evan jest bardzo uparty. Próbuje przedrzeć się przez tę skorupę, za którą ukryła się Emma. Chce zrozumieć jej dziwne zachowanie, milczenie i brak swobody. Mimo odrzucenia, które spotyka go bardzo często, nie poddaje się. Autorka stworzyła ideał, jednak Evan nie jest w tym wszystkim śmieszny. Wzbudza dużą sympatię i jego również podziwiam. Wie, jak postępować z Emmą, chociaż z czasem jego złość i irytacja narasta, że ona nie chcę mu się zwierzyć. Jego pojawienie się wywraca życie dziewczyny do góry nogami i daje nadzieję, że w życiu może spotkać ją też coś wspaniałego.

Trudne tematy
Książka jest bardzo obszerna - liczy prawie 500 stron. Bardzo dużo się dzieje. Wiele momentów wywołało uśmiech na mojej twarzy, wiele mnie naprawdę wkurzyło. Rebecca Donovan porusza temat bardzo trudny, ale czekałam kiedy Emma w końcu wybuchnie, czekałam na jakąś sprawiedliwość. Książkę czyta się naprawdę szybko i jak wspominałam, po pewnym czasie po prostu nie potrafiłam jej odłożyć. Narracja jest oczywiście pierwszoosobowa ( dlaczego wszystkie książki mają teraz taką narracje?), akcja wartka i drżałam na myśl, co wydarzy się na kolejnych stronach. Mimo wszystko nie można nie polubić Emmy i serce ściskało mi się za każdym razem, gdy spotykały ją te wszystkie straszne rzeczy.

Książka kończy się w takim momencie, że nie wyobrażam sobie bym nie poznała drugiego tomu.
Polecam nie tylko nastolatkom, również dorosłym. Szybko o niej nie zapomnę.


I.

Liebster Blog Award #3

Hej, jako że nie wiem kiedy napiszę kolejną recenzję postanowiłam skorzystać z zaproszenia Natalii P  i odpowiedzieć na jej pytania :) 
Czyli dziś typowy zapychacz.



Obecnie czytam Powód by oddychać ale jakoś ciężko mi idzie (może zmieni się to jeszcze, bo dopiero pokonałam 150 stron). Strasznie irytuje mnie główna bohaterka, ale o tym niedługo.




1. Możesz zmienić zakończenie jednej książki. Którą wybierasz i dlaczego właśnie ją?
Już kiedyś odpowiadałam na podobne pytanie - zmieniłabym zakończenie książki Wiśniewskiego Samotność w sieci bo jest niesprawiedliwe. Nigdy tego nie wybaczę autorowi nie, nie, nie.

2. Co najbardziej lubisz w czytaniu?
To, że zapominam o wszystkich swoich problemach. Jestem w innym świecie. Bezcenne.

3. Gdyby przyszło czytać Ci jedną książkę do końca życia, na którą padłby wybór?
Ci którzy mnie odwiedzają wiedzą o mojej ogromnej miłości do Pottera ;)

4. Gdybyś miała trzy życzenia - jakbyś je wykorzystała?
Uuu trudne pytanie. Dobra uruchomię wyobraźnię... na pewno chciałabym być szczęśliwa, nie mieć żadnych trosk w przyszłości. Poprosiłabym też o duży dom nad samym morzem, a jedno życzenie oddałabym komuś innemu, komuś potrzebującemu.

5. Jak spędzasz wolny czas, nie licząc czytania i blogowania?
Obecnie zajmuje się domem.  Zbyt dużo czasu spędzam przed komputerem. To na szczęście się wkrótce zmieni. Poza tym spotykam się z moim S., pocieszam przyjaciół i robię mnóstwo innych bezproduktywnych rzeczy.

6. Jak widzisz siebie na 10, a nawet 20 lat?
Jako żonę i mamę dwójki dzieci ;)

7. Kto jest twoim autorytetem? Jeśli go nie masz, kogo najbardziej podziwiasz?
Moim autorytetem jest tylko moja mama.

8. Jak myślisz, dlaczego ludzie nie sięgają po literaturę?
Bo nie lubią. Takie jest wytłumaczenie każdego, kto nie czyta książek - mówi, że nie lubi. Ja tego nie rozumiem, ale cóż... mogę im tylko współczuć, bo bardzo wiele tracą.

9. Jaka książka zmieniła Twoje poglądy, sprawiła, że na świat patrzysz inaczej?
Wiele książek robi na mnie wrażenie, ale moich poglądów żadna nie zmieniła... kilka mnie czegoś nauczyło.

10. Największy książkowy gniot, jaki miałaś okazję przeczytać?
,,Paw królowej" Masłowskiej. Co za bełkot...

11. Jakie 3 filmy każdy powinien obejrzeć, i 3 książki, które trzeba przeczytać?
Wymienię te, które lubię i mogę polecić :)
Filmy:
Szósty zmysł
Jeniec: tak daleko jak nogi poniosą
i genialna polska komedia Wyjście awaryjne

Książki:
Zniewolony umysł Miłosz
Drzewo migdałowe Corasanti 
Igrzyska Śmierci Collins


I.

Sia


Hej, dziś post z serii muzyka. Kilka słów o wokalistce, która mnie zachwyciła już dawno, ale prawdziwy światowy rozgłos zdobyła niedawno :)

Sia właściwie Sia Kate Isobelle Furler to australijska piosenkarka i  autorka tekstów

źr.

Urodziła się: 18 grudnia 1975 w Adelaide. 
Gatunek: dance-pop, jazz, acid jazz

Kilka słów o początkach
Jej rodzice byli muzykami (pewnie stąd pasja do muzyki). Sia w latach dziewięćdziesiątych zaczęła grać koncerty w klubach. Gdy miała siedemnaście lat została wokalistką zespołu Crisp. Odeszła z zespołu postanawiając skupić się na karierze solowej. Jej pierwszy album nosił tytuł OnlySee i został wydany 1997r.

Drugi album i tragiczne przeżycie
W 2001 roku wydała swój drugi solowy album Healing Is Difficult.
Niestety w tragicznym wypadku zginął jej ówczesny chłopak, co artystka bardzo przeżyła. Przeszła załamanie nerwowe i spędziła kilka  miesięcy w szpitalu. 
Nawiązała współpracę z angielskim zespołem Zero 7.

Wielka kariera
W 2004 r ukazał się kolejny krążek artystki Colour the Small One na którym można znaleźć przepiękny utwór Breathe Me. Kolejne albumy zdobywały coraz większą popularność oraz przyniosły jej nominację do wielu prestiżowych nagród.

Pozostałe albumy*:
- Some People Have Real Problems 2007

- We Are Born 2010

i ostatnio wydany - znakomity 1000 Forms of Fear 2014


* wymieniłam tylko albumy studyjne

Bardzo podobają mi się jej teksty, cudowne aranżacje, a głos... wow! Nostalgiczny, silny. Niełatwo jest zaśpiewać jej piosenki - amatorzy niech sobie lepiej odpuszczą :)
Urzekła mnie ta kobieta.




Duet z Eminemem:



Może ktoś kojarzy ten utwór z soundtrackiem Zmierzchu



Fantastyczna. Teledysk wzbudził duże kontrowersje - dla mnie jest formą sztuki.



I.

Stephen King ,,Cztery pory roku"


źr.
Jest to zbiór czterech opowiadań i jak pisze King w posłowiu (...) tych opowiadań nie mogłem wydać, ponieważ były za długie, żeby być krótkie, i za krótkie, żeby być naprawdę długie. 
Więc postanowił wydać je w jednym zbiorze. Sam tytuł ma sugerować, że nie są to horrory, ale podczas czytania każdego z nich, jeżyły  mi się włosy na karku.
Pierwotnie w Polsce zostały wydane pod tytułem Skazani na Shawshank - tak jak brzmi tytuł pierwszego opowiadania.

Skazani na Shawshank
Chyba każdy ten tytuł słyszał i wie o czym mniej więcej jest ta historia. Może ktoś oglądał film? Ja niestety nie, ale na pewno to zrobię.
Andy Dufresne zostaje oskarżony o zabicie żony i jej kochanka, skazany na dożywocie i osadzony w więzieniu Shawshank. Mężczyzna jest niewinny i nie traci nadziei na uwolnienie. Obmyśla plan ucieczki. Historię poznajemy z perspektywy jednego z współwięźniów Andy'ego ,,Reda", który potrafi załatwić więźniom nawet najdziwniejsze rzeczy z zewnątrz.

Fantastyczne opowiadanie i nie wiem czy nie najlepsze w tym zbiorze. Nie jest obszerne, a jednak King zawarł w nim mnóstwo rzeczy: przedstawił świat z perspektywy więźniów, zasady jakie rządzą w tym świecie i wszystkie te okropieństwa. Pokazał że czasami o reszcie naszego życia decyduje to, że znajdziemy  się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie. 
Andy nigdy się nie poddał i nie dał się złamać. Nie wiem dlaczego, ale czytając o Andym cały czas miałam przed oczami Michaela Scofielda z znanego serialu. Może dlatego, że tematyka podobna i łączy ich kilka rzeczy: inteligencja, wiara w sprawiedliwość i przebiegłość. 

Zdolny uczeń
Opowiadanie które przeraziło mnie najbardziej... Trzynastoletni Todd Bowden wpada na ślad byłego hitlerowca zbrodniarza,  który ukrywa się w amerykańskim miasteczku pod przybranym nazwiskiem. Chłopak pojawia się pewnego dnia na progu jego domu i za pomocą szantażu zmusza go, do opowiedzenia historii z obozów koncentracyjnych. To co zaczyna łączyć chłopca i hitlerowca jest przerażające... chłopak okazuję się zdolnym uczniem i sam zaczyna być oprawcą...

Początkowo Todd uważa, że ma starego w garści i może z nim robić co zechce, jednak szybko okazuje się, że jest zupełnie inaczej. King nie usprawiedliwia hitlerowca ( na szczęście) tylko przedstawia jego losy po wojnie. Ukrywanie się, ciągły strach że spotka kogoś z obozu. Gdy chłopak mówi mu, że wie kim jest, jego tłumaczenie jest takie jak wszystkich zbrodniarzy: takie miałem rozkazy.
Todd początkowo jest po prostu ciekawy dlaczego te wszystkie straszne rzeczy się wydarzyły, jak Dussander się czuł mordując ludzi. Szybko jednak ta ciekawość zamienia się w coś niebezpiecznego - fascynacje.

Ciało
Czterech dwunastoletnich chłopców wyrusza na wyprawę. Ich celem jest odnalezienie ciała ich rówieśnika, który zginął pod kołami pociągu. Chłopcy dowiadują się o tym przypadkiem i wyobrażają sobie, że za odnalezienie go dostaną nagrodę. Ta wyprawa zmienia ich wszystkich i pozwala im naprawdę dobrze się poznać.

Początkowo mi się nie podobało - pomyślałam, że będzie pewnie nudne czytanie o czwórce gówniarzy, ale szybko zmieniłam zdanie. Kto z nas jako dziecko nie przeżył przygody z ówczesnymi przyjaciółmi, którą będzie pamiętał do końca życia? Nawet jeśli teraz wydaje się głupia. Czy ci przyjaciele nadal są obecni w naszym życiu? Pewnie nie wszyscy. 
Narratorem tego opowiadania jest Gordon, który został pisarzem i pewnego dnia postanowił zapisać tę przygodę. Co się stało z pozostałą trójką? Tego nie mogę zdradzić, ale ta wycieczka wiele ich nauczyła, pokazała ich wszystkie słabości i odkryła mocne strony. A co z ciałem? Naprawdę tam było...

Metoda oddychania
Ostatnia i najkrótsza opowieść o dziewczynie, która zaszła w niechcianą ciążę. Postanowiła mimo wszystko urodzić to dziecko, ale jej historia jest wstrząsająca.
Jest to też opowiadanie o dziwnym klubie, do którego dołączył pewien sześćdziesięciolatek i usłyszał tam historię tej dziewczyny z ust jej lekarza,

To przedstawienie tragicznych losów młodej kobiety i zwrócenie uwagi na kilka absurdów tamtych czasów np. tego że jeśli nie masz obrączki, a zajdziesz w ciążę jesteś traktowana jak śmieć, a jak masz męża, nawet najgorszego łajdaka, to jesteś podziwiana i wszyscy ci gratulują.


Polecam, warto zapoznać się z tymi historiami. 
Powtarzam się, ale King jest naprawdę bardzo dobrym obserwatorem i jeszcze potrafi o tym wszystkim ciekawie napisać.

Oprócz Metody oddychania pozostałe opowiadania zostały zekranizowane w tym Zdolny uczeń pod tytułem Uczeń Szatana, a Ciało - Stań przy mnie.

------------------------------------------------
Stephen King Cztery pory roku
Tytuł oryginalny: Different Seasons
Data wydania: 2014
Stron: 512
Gatunek: Opowiadania/Nowele
Wydawnictwo Albatros

Colleen Hoover ,,Hopeless"

źr.
Siedemnastoletnia Sky cieszy się niezbyt dobrą reputacją wśród rówieśników (zupełnie niesłusznie), nie ma w domu telewizora, komputera ba! nawet komórki. Przyjaźni się za to szaloną i uwielbiającą przygody na jedną noc Six.
Dean Holder jest osiemnastolatkiem, który zostaje zawieszony w prawach ucznia za ciężkie pobicie chłopaka, geja. Wraca po roku nieobecności i pewnego dnia spotyka Sky podczas zakupów. Dziewczyna przyciąga jego uwagę i od tej pory stara się do niej zbliżyć. Początkowo Sky nie jest tym zachwycona, zwłaszcza po poznaniu plotek na jego temat, ale po pewnym czasie nawiązuje się między nimi nić porozumienia i pojawia się uczucie. Holder jest oczywiście niesamowicie przystojny, nieprzewidywalny i tajemniczy.


Brzmi banalnie? Nie dajcie się zwieść. Ta książka to znacznie więcej. Dużo więcej... wbiła mnie w fotel. A raczej w łóżko, bo poświęciłam jej większość nocy. A teraz drugą noc nie śpię, bo piszę o niej tutaj.

To książka o miłości, ale jakiej miłości! Bezwarunkowej, pięknej, głębokiej.
To książka o przebaczeniu i o podejmowaniu właściwych decyzji w beznadziejnej sytuacji.
Podejmująca bardzo trudne tematy.
Przekonała mnie, że nie warto wstydzić się chwil słabości - są one bardzo potrzebne, by potem stać się silniejszym.

Bohaterowie powieści są niesamowici. Czytałam wiele książek młodzieżowych, pamiętam jak byłam nastolatką - Sky i Holder wydają się starsi niż są. To co ich łączy jest piękne! To jak się wspierają, szanują, żartują...od tej pory to moja ulubiona para literacka!
Holder skradł moje serce. Początkowo wydaje się, że to typowy bad boy, który nie panuje nad emocjami. Okazuje się, że jest zupełnie inny i po prostu nie potrafi uwolnić się od strasznych wspomnień.
Sky bardzo podziwiam, że mimo tego co się jej przytrafiło, potrafi się uśmiechać i cieszyć z tego co dał jej los. Ma Holdera, ,,beznadziejnego"* chłopaka, który wzbudza w niej wielkie emocje.
Hoover stworzyła wspaniałych bohaterów.

Oczywiście pełno w tej książce słodkich pocałunków, przytulanek itp. itd. ale co dziwne od tych słodkości mnie nie zemdliło - raczej mam ochotę na więcej i druga część musi być moja jak najszybciej, mimo że moim zdaniem można już by było tę historię zakończyć.

Narracja pierwszoosobowa pozwala nam bardzo dobrze poznać Sky, wszystkie jej rozterki i uczucia oraz wspomnienia z dzieciństwa. Ta historia jest jak układanka z puzzli - na początku są niepasujące do niczego fragmenty, a potem wszystko zaczyna się składać w logiczną całość. Akcja została świetnie poprowadzona.


Chcę zacytować mały fragment, który moim zdaniem mógłby być jedną z definicji miłości:

Przez niemal całe swoje życie robiłam wszystko, by wypełniało mnie jedynie odrętwienie, ale jego entuzjazm sprawia, że pragnę czuć każdy, nawet najmniejszy przejaw życia. Zło, dobro, piękno, brzydotę, przyjemność, ból. Pragnę tego wszystkiego. Pragnę poczuć życie tak, ja czuje je on.
s. 173


Taka właśnie jest prawdziwa miłość. Sprawia, że chce się żyć.






 Książka bierze udział w wyzwaniu:

źr.

*nawiązanie do tytułu


-------------------------------------------------------
Colleen Hoover ,,Hopeless"
Cykl: Hopeless t.1
Data wydania: 18.06.2014
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte

Książka w podróży


źr.


W pięknych czasach, gdy byłam jeszcze studentką, co weekend jeździłam pociągiem do domu. Jazda trwała ponad godzinę i zwykle zabierałam ze sobą książkę.
Ten nawyk pozostał mi do dziś, bo nawet jeśli jadę gdzieś niedaleko, zawsze mam jakąś w torbie.
Zwykle zabieram ze sobą lekką powieść lub taką, którą czytałam już wiele razy.

Podczas podróży wiele rzeczy rozprasza: widok za oknem, siedzące obok osoby, zwłaszcza gdy rozmawiają przez telefon nieraz na bardzo intymne tematy, a słyszy to pół przedziału (o zgrozo) itp. więc to dla mnie najlepsze rozwiązanie.

Kiedyś słyszałam o  planowanej akcji w moim mieście: zostaną za darmo udostępnione książki na dworcu PKP i każdy będzie mógł sobie jakąś wybrać, poczytać (może zrobić maleńki dopisek) i zwrócić ją, zostawić na siedzeniu, by kolejny podróżnik mógłby zrobić to samo. Pomysł chyba umarł śmiercią naturalną, bo nie widziałam tych książek. Szkoda, bo to bardzo fajna akcja.

Ale do rzeczy.
Dzisiaj przeczytałam bardzo fajny wywiad, który możecie zobaczyć tutaj.
Joanna Pawłowska postanowiła zrobić relację i pokazać co ludzie czytają w środkach komunikacji miejskiej i co myślą o tym, co czytają. Założyła stronę na facebooku ,,Bo ma daleko do domu" i liczba lajków rośnie w szalonym tempie. Sama polubiłam ten fan page i na pewno będę zaglądać.

Mimo statystyk które grzmią, że w Polsce spada czytelnictwo  to okazuje się, że mnóstwo osób czyta w podróży, a książka może być świetnym pretekstem do nawiązania ciekawej rozmowy. Kiedyś sama rozmawiałam z obcą osobą na temat powieści, którą właśnie czytała i bardzo miło to wspominam.
Sama autorka mówi, że nieco ją zdziwiło tak wielkie zainteresowanie stroną, bo nie porusza jakiegoś kontrowersyjnego tematu.

Po raz kolejny okazuje się, że warto czytać i rozmawiać. Tak jak my tutaj w blogosferze - uwielbiam to miejsce i gdybym miała więcej czasu przeglądałabym Wasze blogi przez cały dzień.
Książki po prostu mają w sobie pewną magię.

A Wy czytacie podczas podróży?

I.


Przypominam, że i mnie można znaleźć na FB :)


Cecelia Ahern ,,Dziękuję za wspomnienia"




Cecelia Ahern ,,Dziękuję za wspomnienia"
Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Wydawnictwo: Akurat
Rok wydania: 2013
Stron: 320

Z twórczością pani Ahern spotkałam się kilka lat temu, gdy przeczytałam ,,PS. Kocham Cię". ,,Dziękuję za wspomnienia" przeczytałam w jeden dzień i chyba muszę poznać więcej książek tej autorki, ponieważ jej styl i poczucie humoru bardzo mi odpowiadają.
Czuję, że polubiłybyśmy się.


Joyce Conway wyniku nieszczęśliwego wypadku traci dziecko. Po tym wydarzeniu rozpada się jej małżeństwo i zostaje zmuszona do powrotu do nieco zwariowanego, ale przemiłego ojca.
Justin Hitchcock jest rozwiedzionym czterdziestolatkiem, miłośnikiem sztuki i wykładowcą na uniwersytecie. Pewnego dnia oddaje krew, która trafia do Joyce przebywającej w tym samym czasie w szpitalu. Od tego czasu z Joyce zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Śnią się jej zdarzenia z życia Justina, przejmuje część jego nawyków, oraz spotyka go w różnych pozornie przypadkowych miejscach... 

Przedstawiona historia jest nieprawdopodobna, ale mówi o czymś  bardzo ważnym: jeśli jakaś osoba jest nam przeznaczona, to na pewno ją znajdziemy, mimo różnych przeciwności losu. 

To zabawna, optymistyczna opowieść o dwójce życiowych rozbitków, szukających szczęścia i prawdziwej miłości.
Bardzo im kibicowałam i nie mogłam się doczekać ich spotkania twarzą w twarz, a nie tylko przelotnych spojrzeń i uśmiechów. Autorka dość długo trzyma czytelnika w niepewności, ale naprawdę warto czekać. Bohaterowie są zwariowani i po prostu nie mogłam się oderwać!
Na pierwszy plan wysuwa się jednak ojciec Joyce.. Jest fantastyczny, dzięki niemu uśmiałam się do łez. Moim zdaniem przebija wszystkich bohaterów w tej powieści. To pan w podeszłym wieku, który nie rozumie wielu problemów współczesnego świata, ale jednocześnie jest niezwykle mądrym człowiekiem i prawdziwym wsparciem dla swojej córki, która przeżywa ciężkie chwile. Wspaniały ojciec i przyjaciel.
Cecelia Ahern przedstawiła historię fantastyczną, z nutką pewnej magii, ale ja ją kupuję i uważam, że zarówno pomysł jak i wykonanie jest bardzo dobre.
Książka jest napisana lekkim językiem z ogromną dawką humoru. Dawno się tak nie ubawiłam. Super!





Książka bierze udział w wyzwaniu:


źr.


Nowy stosik

Jestem nienormalna. Wydałam dzisiaj w empiku ponad 80 zł i nie będę miała za co żyć, ale mam książki na których mi zależało.
Książkoholików nie da się zrozumieć...^^





To Wasza wina - tyle się o nich naczytałam, że musiałam je kupić i już :)
Ceny to niestety mają zabójcze. Są i promocje, ale nie widziałam nic ciekawego, a nie lubię kupować bezsensownie.

Teraz niech czekają cierpliwie na swoją kolej. Tylko od której zacząć ? :)




I.

Witaj luty

Rozpoczął się nowy miesiąc i czuję, że będzie ciekawy :)
14 lutego mamy walentynki więc pomyślę o jakiejś książce na tę okazję- myślałam o Hopeless po tylu pozytywnych recenzjach.
U nas rozpoczęły się ferie i jadę jutro do babci na kilka dni.
W sobotę przejrzałam bibliotekę mojego S. i zabrałam mu kilka książek:



Tak że mam co robić :)
Do zobaczenia niedługo.



I.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka