Książka w podróży


źr.


W pięknych czasach, gdy byłam jeszcze studentką, co weekend jeździłam pociągiem do domu. Jazda trwała ponad godzinę i zwykle zabierałam ze sobą książkę.
Ten nawyk pozostał mi do dziś, bo nawet jeśli jadę gdzieś niedaleko, zawsze mam jakąś w torbie.
Zwykle zabieram ze sobą lekką powieść lub taką, którą czytałam już wiele razy.

Podczas podróży wiele rzeczy rozprasza: widok za oknem, siedzące obok osoby, zwłaszcza gdy rozmawiają przez telefon nieraz na bardzo intymne tematy, a słyszy to pół przedziału (o zgrozo) itp. więc to dla mnie najlepsze rozwiązanie.

Kiedyś słyszałam o  planowanej akcji w moim mieście: zostaną za darmo udostępnione książki na dworcu PKP i każdy będzie mógł sobie jakąś wybrać, poczytać (może zrobić maleńki dopisek) i zwrócić ją, zostawić na siedzeniu, by kolejny podróżnik mógłby zrobić to samo. Pomysł chyba umarł śmiercią naturalną, bo nie widziałam tych książek. Szkoda, bo to bardzo fajna akcja.

Ale do rzeczy.
Dzisiaj przeczytałam bardzo fajny wywiad, który możecie zobaczyć tutaj.
Joanna Pawłowska postanowiła zrobić relację i pokazać co ludzie czytają w środkach komunikacji miejskiej i co myślą o tym, co czytają. Założyła stronę na facebooku ,,Bo ma daleko do domu" i liczba lajków rośnie w szalonym tempie. Sama polubiłam ten fan page i na pewno będę zaglądać.

Mimo statystyk które grzmią, że w Polsce spada czytelnictwo  to okazuje się, że mnóstwo osób czyta w podróży, a książka może być świetnym pretekstem do nawiązania ciekawej rozmowy. Kiedyś sama rozmawiałam z obcą osobą na temat powieści, którą właśnie czytała i bardzo miło to wspominam.
Sama autorka mówi, że nieco ją zdziwiło tak wielkie zainteresowanie stroną, bo nie porusza jakiegoś kontrowersyjnego tematu.

Po raz kolejny okazuje się, że warto czytać i rozmawiać. Tak jak my tutaj w blogosferze - uwielbiam to miejsce i gdybym miała więcej czasu przeglądałabym Wasze blogi przez cały dzień.
Książki po prostu mają w sobie pewną magię.

A Wy czytacie podczas podróży?

I.


Przypominam, że i mnie można znaleźć na FB :)


10 komentarzy :

  1. No pewnie że czytamy :) kiedy jest ciemno za oknem i muszę czytac przy autobusowym światełku, rezygnuję , bo odzywa sie choroba lokomocyjna. Fp już znalazłam i lubie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że znaleźli się ludzie którzy zabrali książki i nie oddali.
    Ja z Wejherowa do Słupska mam 2h drogi a jak jadę do Koszalina to 3 i jeszcze trzeba na przesiadkę czekać. Czytam. Zawsze mam jakąś książkę. Jak nie w formie papieru to ebooka. Ostatnio nawet audiobooka "skosztowałam", ale jak dla mnie to najgorsza forma.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubie czytać w podróży. Od raz szybciej czas mi płynie i nim się obejrze jestem u celu podróży. Nie za bardzo przepadam jednak za czytaniem w tramwaju i autobusie. Jest tak głośno , że nie słysze czasami nawet własnych myśli. A co tu dopiero mówić o czytaniu.

    lowczyni-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajny pomysł, zaraz będę lajkować na fb :)

    Lubię czytać w autobusie, ale rzadko jeżdżę, a jeśli już to nie za długo więc zbytnio się nie naczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jestem marzycielką i trochę szkoda mi czytać książkę, gdy podróżuje, bo jest tyle miejsc do zobaczenia nawet przez szyby w autokarze. Jednak, gdy jest taki przepych w busie, że po prostu szyby zasłaniają ludzkie cielska to uciekam w świat wykreowany przez książkę.
    No i masz racje!
    Blogosfera to jedno z najcudowniejszych miejsc na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam czytać wszelkiego rodzaju czasopisma, bo kiedy zabieram się za książkę to nie mogę się wgłębić w jej treść i cóż... trudno mi coś z niej zapamiętać. :)

    http://slowniksztuki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak jeździłam na studia autobusem, to zawsze czytałam książki i w sumie na dobre to wychodziło, bo gdy po powrocie miałam różne inne rzeczy na głowie, czasem brakowało czasu na czytanie, a w busie zawsze to robiłam, więc nie było czegoś takiego jak dzień bez książki. Ale teraz przerzuciłam się na auto, więc siłą rzeczy nie czytam i taka podróż ma też i swój minus ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Od lat nie wyobrażam sobie podróży autobusem czy pociągiem bez książki. Zawsze mam jakąś w torebce/torbie. Razem z telefonem i słuchawkami to mój obowiązkowy zestaw podróżniczy. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Za każdym razem nawet jak wybieram się w niedługą podróż to zabieram ze sobą ksiażkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło mi się czyta Wasze komentarze :)

    Czytamy! Statystyki kłamią ^^

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka