Stephen King ,,Carrie"


źr.
Ostatnio zaczytuję się w Kingu. Planuję przeczytać jeszcze jedną jego książkę, która czeka na półce i na razie dam sobie spokój, bo jak mówią, co za dużo to nie zdrowo. Nie chcę przedawkować.
Carrie to pierwsza powieść Kinga i bardzo udany debiut. Co mogę powiedzieć? Książka nie jest obszerna - liczy niewiele ponad 200 stron, czyli dwa wieczory, a jak ktoś się uprze to i jeden. Jest wciągająca, przerażająca i szokuje.

Dzieciaki potrafią być okrutne
Carrie White jest szkolnym pośmiewiskiem. Nielubiana, odrzucana, popychana. Wszyscy z niej się nabijają, jest obiektem drwin i podłych plotek. Sam narrator opisuje ją w taki sposób: (...) ropucha wśród łabędzi. Była niezgrabną, przysadzistą dziewczyną z pryszczami na szyi, plecach i pośladkach. (...) Wyglądała jak typowy kozioł ofiarny (...). Po takim przedstawieniu bohaterki, sami od początku zaczynamy odczuwać niechęć prawda? Wina leży głównie po stronie jej matki, fanatyczki religijnej i moim zdaniem, kompletnie szalonej osoby. Zabrania jej rzeczy wydawałoby się normalnych ,wszędzie dopatrując się działania zła. Całkowita świruska.
Od czego zaczęło się gnębienie Carrie? Od tego, że zgodnie z tym co kazała jej matka, dziewczynka w pierwszym dniu szkoły uklękła w stołówce, żeby pomodlić się przed posiłkiem. 
Dzieciaki potrafią być okrutne. Sama ze szkoły pamiętam, jak niektórzy byli traktowani przez tych którzy uważali się za lepszych. Może nie do tego stopnia, ale jednak zdarzały się różne przykre sytuacje. Jeden błąd i rówieśnicy nigdy ci tego nie zapomną. Więc Carrie została szkolnym pośmiewiskiem.
Pierwsza scena jest okropna - Carrie dostaje okresu podczas kąpieli pod prysznicem w szatni. Wywołuje to ogólną śmieszność, a później rozwścieczenie, gdy dziewczyny orientują się, że Carrie nie ma pojęcia co to menstruacja...

Telekineza
Jest jednak coś o czym rówieśnicy nie wiedzą - Carrie ma zdolności kinetyczne i potrafi za pomocą siły woli przestawiać przedmioty i robić mnóstwo innych rzeczy. Gdy dziewczyna dostaję pierwszy okres (dość późno) zdolności te, gwałtownie wzrastają. Jak skończy się prześladowanie Carrie? Możecie się domyślać i zachęcam, by poznać tę krwawą historię.

Wiadomości z gazet
King zastosował bardzo ciekawy zabieg. Z historią przeplatają się relacje z gazet po całym wydarzeniu, wypowiedzi uczonych, zeznania świadków lub ludzi, znających rodzinę Whiteów.  Mimo, że od pewnego momentu czytelnik wie, co wydarzy się na końcu, nie jest tak, że ma się ochotę przerwać lekturę. Napięcie dopiero wtedy zaczyna narastać. Nawet nie wiem, kiedy przeczytałam Carrie - wciągnęła mnie ta historia!
Dla mnie jest ona pewnego rodzaju przestrogą. Pozostawia również pytania: czy te dzieciaki na to zasłużyły? Czy Carrie na to zasłużyła? Na to musi odpowiedzieć sobie każdy sam.

---------------------------------------
Stephen King ,,Carrie"
Data wydania: 2013
Stron: 208
Wydawnictwo: Prószyński Media



12 komentarzy :

  1. Mam sporo książek Kinga za sobą, ponieważ jestem jego oddana fanką. Ale aż sama się dziwię, bo okazuje się, że jeszcze nie przeczytałam "Carrie". To nic, będzie co nadrabiać :) Jestem ciekawa jak w praktyce wyglądają te wycinki z gazet, które są przeplatane z tekstem.
    Mam za sobą najnowszą ekranizacje tej powieści, ale średnio mi sie spodobała. Za to mam w planach tą starszą, bowiem uwielbiam stare kino.

    OdpowiedzUsuń
  2. Film bardzo mi się podobał. Nie wiem czy sięgnę po książkę, gdyż (uwaga, uwaga!) nie lubię Kinga. Mam na półce 3 jego książki (Czarny Dom, Łowca Snów i Joyland) dwie pierwsze próbowałam przeczytać i poległam po 100 stronach. Niestety, jego książki chyba nie są dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię Kinga, więc i "Carrie" z pewnością przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tę książki wieki temu. Przydałoby się ją odświeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety nie znam twórczości Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tę książkę na półce, ale jeszcze jej nie czytałam, choć zamierzam. Dlatego mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  7. książka cierpliwie czeka, aż przebrnę przez te od wydawnictw ;) Trochę jestem zniechęcona do Kinga, ale Twoja recenzja zachęca mnie by sięgnąć po Carrie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To była moja druga książka Kinga i przyznaję, napisana w ciekawej formie, ale wtedy, gdy ją czytałam, zuoełnie do mnie nie trafiła ;) ups!

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie niedawno skończyłam czytać Carrie ;) Uwielbiam Kinga i chociaż ta książka nie była aż tak dobra jak niektóre późniejsze książki to i tak ma coś w sobie, a ja żałuję, że nie była tak obszerna jak inne jego książki i bardziej rozbudowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak pewnie wiesz, nie czytałam jeszcze Kinga :D
    A mam dwie książki i to za nie planuję się zabrać jakoś niedługo.
    Carrie oglądałam film jakiś czas temu, który mnie nie porwał i znając fabułę nie mam ochoty sięgać po książkę.

    No dobra prawda jest taka, że kiedyś sięgałam po Sklepik z marzeniami i Cujo, nie dałam rady, bardzo szybko odłożyłam. Załuję że się poddałam tak łatwo przy Sklepik, na pewno spróbuję jeszcze raz. :) Byłam za młoda i nie podobało mi się takie pisanie, myślę, że teraz może być inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, nie każdy lubi Kinga, bo on bardzo rozwleka fabułę, ale mi się to w nim podoba :)
      Filmu nie widziałam więc chyba już wiem co dziś obejrzymy z S. wieczorem :)

      Usuń
  11. Kinga czytałam tylko dwie powieści: Miasteczko Salem i Komórka. Ta druga mega genialna. U mnie na Kinga trzeba mieć nastrój, ale Carrie bardzo bym chciała przeczytać. Tylko boję się, że się będę bać.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka