Emma Chase ,,Zaplątani"







Emma Chase Zaplątani
Tytuł oryginalny: Tangled
Cykl: Tangled Tom 1
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Filia













Drew ma grypę. Drew to największy dupek na świecie. Drew to flirciarz i kobieciarz. Drew to arogancki typ. Drew tak naprawdę nie ma grypy... on się ZAKOCHAŁ :)

O tym romansie jakiś czas temu było głośno. Widziałam fragmenty i zdecydowałam - muszę to przeczytać!
Ta książka kipi seksem i humorem. Fabuła jest dość przewidywalna - wiadomo, co dzieje się w romansach. Mamy bogatego biznesmena, bawidamka, który jest nieziemsko przystojny i kobietę, która pojawia się w jego życiu i przewraca je do góry nogami. Chemia i fantastyczny seks. Znamy to prawda? Grey, Cross i mnóstwo innych podobnych bohaterów... ale, ale szczerze - ani razu nie skrzywiłam się z zażenowania podczas lektury. Za to uśmiałam za wszystkie czasy.

Narratorem jest mężczyzna - Drew i chwała autorce za to! Mam już dość pierwszoosobowych narracji kobiet i ich analizowania każdego JEGO kiwnięcia palcem. Drew nie analizuje. On stwierdza fakty. Rzuca dosadne teksty. Czułam się jakbym siedziała w umyśle faceta! Aż ciężko uwierzyć, że napisała to  kobieta. Jego porównania są przezabawne, a rady rzucane w stronę czytelniczek bardzo trafne. Bardzo ciekawy zabieg - facet bezpośrednio zwraca się do czytelniczek, prowokuje, pozwala wyciągnąć wnioski. No super, to coś zupełnie dla mnie nowego.

No i Kate ta, która usidliła największego playboya w Nowym Jorku - nareszcie jakaś kobieta z charakterem! Inteligentna i pewna siebie. Nieźle daje mu popalić :) niech błaga, niech się stara. Bardzo dobrze!
Mimo tej arogancji Drew to facet, którego od razu się uwielbia. W kilku momentach książki miałam ochotę kopnąć go w pewno miejsce, ale to jak walczył o Kate mnie rozczuliło... to facet z mnóstwem wad, ale jego humor wszystkie je przyćmiewa.


No i jak tu nie kochać drani? :)

I.

5 komentarzy :

  1. Wypożyczyłam ją z biblioteki i jestem bardzo ciekawa, więc na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba bohaterka :)
    Świetnie, że autorka tak dobrze oddała umysł faceta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hah, i od razu przypomniał mi się ''Alfie'' z Judem Law!^^.
    To bardzo ciekawe, że wreszcie wypowiada się facet, a nie kobieta...jakaś fajna odmiana:). Ogólnie to fajna recenzja, czekam na następną!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę, muszę przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie powiem, zachęciłaś mnie. Jak to jest być w umyśle faceta?... Na pewno ląduje na liście: Do przeczytania, ale raczej w dalszej kolejności.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka