Podsumowanie miesiąca - wrzesień

Dwa posty w jednym dniu...
Koniec miesiąca zmusza nas, do pewnych podsumowań, które pomagają w rozrachunku swoich osiągnięć, a ja bardzo lubię je tworzyć. 

Do północy trwa na blogu rozdanie, więc powoli chyba zacznę zliczać zgłoszenia, by nie trzymać Was długo w niepewności. Bądzcie czujni! :) Powiem tylko, że frekwencja przerosła moje oczekiwania... spodziewałam się góra dziesięciu osób, a jest Was grubo ponad trzydzieści chyba w tej chwili... wow - bardzo się cieszę!

Wrzesień miał być miesiącem polskich autorów i był. Zrecenzowałam tylko jedną inną książkę, dzięki uprzejmości wydawnictwa SQN, z którym mam nadzieję, zwiążę się na dłużej.

Przeczytałam 5 książek (chyba nigdy nie przeskocze tej liczby)



Zupełnie nieświadomie wybrałam same kobiety! Dopiero teraz to do mnie dotarło. Paul Grossman to rodzynek w tym gronie.
Co do polskiej literatury... dalej mam wiele wątpliwości, ale trafiają się perełki i dalej będę szukać nowych polskich tytułów. Zdecydowanie moja ocena poprawiła się, a wszystkie uwagi możecie przeczytać klikając na recenzję danej książki.


Najlepsze w tym miesiącu: Rosół z kury domowej N. Socha i Dzieci gniewu P. Grossmana, które serdecznie Wam polecam!

W październiku blog będzie obchodził pierwsze urodziny i zastanawiam się jak je świętować :)
A póki co mam tyle zaległości na półce, że to im poświęcę najbliższy czas.

Na koniec: czego słuchałam w tym miesiącu?




Książkę i film można krytykować bez końca, ale muzyka jest piękna - zwłaszcza ta.




Ta piosenka ma w sobie coś, że wciskam bez końca replay :)



Pochwalcie się swoimi wynikami :)


Little Black

Dorota Gąsiorowska ,,Obietnica Łucji"


Data wydania: 04.03.2015
Wydawnictwo: Między Słowami
Stron: 432


Czterdziestoletnia Łucja postanawia radykalnie zmienić swoje życie. Rozwodzi się z mężem i porzuca wygodne mieszkanie w wielkim mieście. Postanawia przenieść się na maleńką wioskę i zacząć pracę w szkole, ponieważ ma wykształcenie pedagogiczne. Jej uwagę zwraca mała dziewczynka Ania, która odstaje od rówieśników i mieszka z chorą mamą na odludziu. Mama Ani prosi Łucję, by gdy ona odejdzie, odnalazła jej ojca i powierzyła mu opiekę nad dziewczynką. Tomasz okazuję się znanym muzykiem, a sprawy coraz bardziej się komplikują...

Nie będe ukrywać, że wybrałam tę książkę ze względu na piękną okładkę - nigdy chyba nie przestanę tego robić, a to nie zawsze jest dobra droga, bo książki z pieknymi okładkami często okazują się denne. :)
Zobaczyłam nazwisko polskiej autorki i sprawa została przesądzona. 

Powiem tak: ta książka jest tak przesłodzona, że mnie mdli. Słodka jak herbata posłodzona dziesięcioma łyżkami cukru i miodem lipowym. Ale o herbacie to będzie za chwilę. 
Słodka jak ta okładka, która jest piekna, ale nie wiem, co ma wspólnego z książką. Główna bohaterka to ciemnowłosa czterdziestoletnia kobieta, ale dobra, dobra tutaj już za bardzo się czepiam - cieszmy oko!

Duży plus - akcja nie pędzi na złamanie karku, rozwija się powoli, wątki zgrabnie łączą się ze sobą, a nawet pojawiają się zaskakujące zwroty. Książka ma specyficzny klimat, a strony przerzuca się szybko i nie czuję się, że to ponad 400 stron. Fabuła jest dopracowana i szczegółowa. Ale całkowicie oderwana od rzeczywistości.


Główna bohaterka - wszyscy ją lubią i patrzą na nią ze współczuciem, ale we mnie nie wzbudziła wielkiej sympatii. Ma wielkie serce, ale jest wycofana i trudna. Potrafi być niemiła i nie mówi za wiele, poza rzeczami oczywistymi. O wiele bardziej polubiłam Anię, małą dziewczynkę, ale naprawdę trudno byłoby mi ocenić jej wiek, bo czasami zachowywała się jak sześciolatka, a czasami jak starsza kobieta. Trochę za dużo tych sprzeczności. Rozumiem, że nie było jej łatwo, ale dziecko to dziecko.
Reszta bohaterów dzieli się na tych dobrych i antagonistów. Jedynie postać Izy (partnerka Tomasza) przechodzi metamorfozę, ale autorka nie poświęciła temu wątkowi zbyt wiele miejsca, a szkoda.

Styl autorki jest poprawny, czasami aż za bardzo starała się w jednych miejscach unikać powtórzeń, ale za to... bohaterki ciąglę piją herbatę. Herbata tu, herbata tam - nie tknę jej przez to prędko. Wiem, że to głupie, ale strasznie mnie to irytowało nie wiem dlaczego. 
No i druga rzecz Tomasz stał i nic nie mówił, Łucja nic nie mówiła bohaterom zbyt często zdarzało się zaniemówić  :)

Słodycz wylewa się z tej powieści - mamy rajskie miejsce, cudownego Tomasza. Łucja, mimo że nie uczyła przez wiele lat, jest najlepszą, najcudowniejszą nauczycielką, mamy cudowną legendę... wszystko jest przez to trochę sztuczne. CUDOWNE

Polecam kobietom, które lubią takie słodkie i bajkowe klimaty. Wiem, że wielu czytelnikom się spodobała, ale ja spodziewałam się  czegoś więcej.


Little Black


Targi Książki w Krakowie

Poważnie zastanawiam się czy nie pojechać na Krakowskie Targi Książki w październiku. To byłaby szansa na zdobycie nowych tytułów, udziału w ciekawych spotkaniach i zobaczenia samego Krakowa. Nigdy nie byłam na takiej imprezie, a bardzo, bardzo bym chciała...Do Krakowa mam daleko, ale nie jest to dla mnie przeszkodą :)

Chciałabym zapytać czy ktoś z Was wybiera się na to wydarzenie? Może warto byłoby stworzyć jakąś inicjatywę przecież to idealna okazja do spotkania! 




źr.


Little Black

Natasza Socha ,,Rosół z kury domowej"


Data wydania: 29.07.2015
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pascal
Stron: 320

Wiktoria to żona idealna. Zna sposób na każdą plamę, perfekcyjnie gotuje, sprząta, zajmuje się ogrodem. Idealna kura domowa usługująca mężowi we wszystkim. On za to pewnego dnia oznajmia jej, że zauroczyła go Anna i chce rozwodu. Wiktoria po rozpadzie małżeństwa ucieka do ciotki na niemiecką wieś. Tam poznaje 3 inne kobiety, które podobnie jak ona, są posługaczkami w swoim domu, wzrowowymi kurami wytresowanymi przez mężów. Kobiety postanawiają zrobić coś, co pomoże im odkryć uśpioną seksualność i odzyskać pewność siebie.

To jedna z najlepszych książek na mojej półce! Ma niewiele stron, ale mnóstwo pouczających treści, cudowne, bohaterki, które tylko z pozoru wydają się potulne i zahukane przez własnych mężów. To silne babki z poczuciem humoru, inteligentne kobiety, które po prostu wybrały niewłaściwych facetów i teraz ciężko wyplatątać im się z tych chorych relacji.


Kura domowa - o kobiecie rezygnującej z ambicji zawodowych na rzecz prowadzenia domu, wychowywania dzieci.
SJP

To słodko - gorzka powieść o ubezwłasnowolnieniu kobiety, sprowadzeniu jej do roli mebla kuchennego i próbach wyrawnia się z tej mantry. 
Wychodzimy za mąż i chcemy, by nasz mąż miał najlepszą żonę na świecie - wiadomo, kochamy go i chcemy dla niego jak najlepiej. Więc skaczemy dookoła niego podsuwając wszystko pod nos. Facet przyzwyczaja się do tego stanu rzeczy i po jakimś czasie okazuje się, że on nie robi w domu kompletnie nic, bo pracuje zawodowo, a żona zajmuje się cały domem i wszystkim dookoła niego. Autorka w powieści nazywa to procesem ukurzenia, a my kobiety same zapędzamy się w ten kozi róg.  

Niedawno usłyszałam w radiu wypowiedź pewnej dziewczyny: Prawdziwy facet? Taki który potrafi zmyć gary. Dokładnie.

To książka bardzo pouczająca, którą powinna przeczytać każda kobieta, by być może przewartościować trochę swoje życie, powinni czytać ją faceci, by zobaczyć jak ciężka jest ta codzienna praca i nigdy więcej nie powiedzieć: siedzisz w domu, więc nic nie robisz. 
To książka o stereotypach krzywdzących kobiety i wreszcie o poszukiwaniu szczęścia, pewności siebie, seksualności. 

Moje pierwsze spotkanie z Nataszą Sochą i na pewno nie ostatnie. Bardzo zaskoczyła mnie ta powieść, kompletnie nie wiedziałam czego się spodziewać, a dostałam naprawdę świetną lekturę, wyraziste bohaterki które pokochałam i obserwowałam ich walkę o własną godność. To wszystko okraszone  zostało poczuciem humoru i wieloma ciekawostkami. Wspaniała!

Serdecznie polecam!





Little Black





Katarzyna Bonda ,,Florystka"

źr.


Popularny i ceniony profiler policyjny Hubert Meyer, popełnia błąd i zostaje wydalony z policji. Zaszywa się w głuszy w domu rodzinnym i nie zamierza już pracować. Nieoczekiwanie pojawia się u niego stary przyjaciel komisarz białostockiej policji i prosi o pomoc, w poszukiwaniach zaginionej Zosi. Meyer początkowo niechętny, zgadza się przyjrzeć tej sprawie. W toku okazuję się, że to zaginięcie wiążę się ze sprawą morderstwa małego Amadeusza, który zginął pięć lat wcześniej, a wszystko kręci się wokół jego matki uzdolnionej florystki. Śledztwem zajmuję się również Lena ku niezadowoleniu Meyera, która bardzo chciałaby zostać profilerem.


Nareszcie! Nareszcie skończyłam czytać! Skąd moje westchnienie ulgi? Książka ma prawie 600 stron więc dosyć sporo, a ja nieczęsto czytam opasłe tomiska. To bardzo rozległa historia... aż za bardzo. 

To moje pierwsze spotkanie z Katarzyną Bondą i muszę przyznać, że jest świetną pisarką. Nie mam żadnych zarzutów wobec języka i stylistyki. Fabuła jest wciągająca, zagadki ciekawią, bohaterowie są doskonale zarysowani. 

Bonda włożyła mnóstwo pracy w tę książkę i wnikliwie przyjrzała się pracy policji - genialnie oddała atmosferę komisariatu, rozmów między funkcjonariuszami, pracy w terenie. Ale nie tylko! Opisała jak wygląda praca florystki, psychologów oraz na czym polega gra na harfie! Widać, że dużo czasu spedziła z profesjonalistami w poszczególnych dziedzinach i z ciekawością chłonęłam te informacje.

Wiem, że jest cały cykl o Hubercie Meyerze, ale mimo że nic wcześniej nie czytałam, nie przeszkadzało mi to w zrozumieniu. 

Przeszkadzała mi tylko objętość.. autorka rozciągnęła fabułę do granic możliwości. Z jednej strony to dobrze, bo każdą postać pojawiającą się w książce, poznajemy dosyć dobrze. Czytelnik poznaje przeszłość i motywy, którymi się kierowali, ale w pewnym momencie można się pogubić w tym wszystkim - trzeba się bardzo skupić. Główny wątek ginie w gąszczu domysłów, poszlak i błędnych tropów. Jest tego mnóstwo i naprawdę podziwiam autorkę, że potrafiła w miarę składnie pociągnąć tyle wątków. Bardzo podobała mi się Lena. Nie wiem, czy występowała w poprzednich częściach cyklu, ale ta postać błyszczy na tle innych i cieszę się, że ją poznałam.

To bardzo dobry kryminał obyczajowy, gdzie główną rolę gra psychika bohaterów, a śledztwo z każdą stroną nabiera tempa. Polecam.

------------------------------------------------------
Katarzyna Bonda ,,Florystka"
Cykl: Hubert Meyer t.3
Data wydania: 2015
Wydawnictwo: Muza S.A.
Stron: 574

Coffee Book Tag

Hej!

Na blogu chwilowo świeci pustkami, więc może zaproponuję dzisiaj tag, który znalazłam w necie. Sama kocham czytać tagi, więc może Was nie zanudzę, chociaż nawiązując do tego: kawy nie znoszę!

Little Black czyta obecnie 3 książki naraz więc trochę potrwa zanim naskrobie coś, co będzie nadawało się do publikacji :)


źr.

1. Czarna kawa. Seria, w którą ciężko się wbić, ale ma wielu fanów.
Do głowy przychodzą mi książki Georga R. R. Martina czyli słynna Gra o Tron. Serial chociaż drastyczny, jest moim zdaniem rewelacyjny, ale przeczytać te wszystkie tomiska... nie wiem czy kiedykolwiek to mi się uda.

2. Miętowa mocha. Książka, która zyskała większą popularność w zimę lub inny uroczysty czas w roku.
Pamiętam, że w tamtym roku przed Bożym Narodzeniem każdy oszalał na punkcie książki W śnieżną noc. Sama też oszalałam, ale okazała się baaardzo słaba. Przynajmniej dla mnie niezrozumiała (może jestem za stara ;) ). W tym roku w walentynki ukazał się film Pięćdziesiąt twarzy Greya i nagle ci, co nie czytali książki, natychmiast chcieli ją przeczytać. Dla mnie najśmieszniejsze jest to, że ktoś w ogóle nie czyta nic, przeczytał te 3 tomy i uważa że to arcydzieło :)

3. Gorąca czekolada. Twoja ulubiona dziecięca książka.
O jest ich dokładnie trzy: Karolcia, Akademia Pana Kleksa i Dzieci z Bulerbyn. Zawsze będę je pamiętać, są wspaniałe. Gdy byłam troszkę starsza, kochałam książkę Heca z Łysym. Tyle razy ją czytałam, że się rozpadła!

4. Podwójne espresso. Książka, która trzymała cię na krawędzi fotela od początku do końca.
O to zdecydowanie opowiadania Kinga Cztery pory roku - fenomenalny zbiór. 

5. Starbucks. Książka, którą widzisz wszędzie.
Od dawna w księgarniach wszędzie widzę Zniszcz ten dziennik - nie rozumiem co w tym fajnego. A obecnie na blogach Pulse - nie mogę się doczekać, aż sama ją przeczytam!

6. Hipsterska kawiarnia. Książka napisana przez indie autora.
Niestety nic nie przychodzi mi do głowy... chyba nie czytałam takiej książki. Ale może Wy możecie podać jakiś tytuł?

7. Uups.. przyadkowo dostałem bezkofeinową. Książka po której podziewałeś się więcej.
Chyba nigdy nie zapomnę mojego rozczarowania książką Buszujący w zbożu... nie wiem czego się spodziewałam, ale na pewno nie opowieści o nastolatku włóczącym się bez sensu po mieście. I to ma być ten fenomen?? 

8. Idealne połączenie. Książka lub seria, która była zarówno gorzka jak i słodka, ale ostatecznie przypadła ci do gustu.
Na pewno Igrzyska Śmierci ... może zaliczę tu jeszcze Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki. Główna bohaterka irytowała mnie i fascynowała - takie połączenie :)




PS. Mam nadzieję, że podoba Wam się nowy nagłówek!
PS.2 Ciągle możecie zgłaszać się do rozdania.



Little Black







Paul Grossman ,,Dzieci gniewu"

źr.


Berliński policjant żydowskiego pochodzenia Willi Kraus, dokonuje makabrycznego odkrycia. W miejskim kanale odnajduje dziecięce kości, ukryte w jutowym worku z zakreślonym fragmentem w Biblii. Sprawa wstrząsa młodym detektywem, który niestety zostaje odsunięty od sprawy. Postanawia jednak kontynuować śledztwo na własną rękę, nawet kosztem swojej zawodowej kariery.
Tymczasem sprawa przedostaje się do mediów, a kolejne zniknięcia małych chłopców wywołują coraz większą panikę w Berlinie. Morderca zostaje okrzyknięty Dzieciożercą. Jednocześnie w Niemczech coraz bardziej daje się w znaki kryzys gospodarczy, a ideologia nazistowska zdobywa coraz większe poparcie. 

To doskonały kryminał z historycznym tłem. Akcja zostaje osadzona w latach 30 ubiegłego stulecia, przed II wojną światową w okresie międzywojennym. Niemiecka gospodarka podniosła się wówczas po I wojnie światowej, Berlin stał się jednym z najnowocześniejszych miast w Europie i wydawało się, że nigdy nie nastąpi kolejny konflikt zbrojny. Niestety nadszedł czas kryzysu, nastroje pogorszyły się, społeczeństwo zaczęło się obawiać o swoją przyszłość. Wtedy naziści dotrzegli swoją szansę na wygraną w nadchodzących wyborach. Wszyscy doskonale wiemy, co stało się potem.

Główny bohater Willi Kraus to doskonały policjant: wnikliwy, cierpliwy i uważny, który lubi swoją pracę i jest dumny ze swoich osiągnięć. Ma wspaniałą rodzinę. Ale jest Żydem. Wzrastająca wówczas niechęć wobec Żydów, antysemityzm osiągający coraz większą skale od brzydkich żartów do prawdziwej nienawiści, utrudnia mu prowadzenie sprawy, która w końcu zostaje mu odebrana. Poszczególne sytuacje, w których znajduje się Willi i jego rodzina, doskonale obrazują postępującą wrogość. To przerażające i niesprawiedliwe. 

Świetnie skonstruowana fabuła przenosi czytelnika do tego okresu, a nieuchwytny morderca, który w sposób bestialski morduje małych chłopców gotując ich kości sprawia, że włos jeży się na karku. 
Język powieści jest bardzo obrazowy. Znajdziemy w niej opisy miejsc i wiele szczegółów, pościgi i makabryczne sytuacje. Książkę czyta się bardzo szybko, akcja wciąga i zaskakuje.

Nie mogę nie wspomnieć o doskonale zarysowanych wielowymiarowych bohaterach. Poznajemy ich przeszłość i przekonania. 
Sam detektyw wzbudza w czytelniku sympatię i szacunek, tym bardziej boli niesprawiedliwość z jaką się spotyka.




Za możliwość przeczytania, bardzo dziękuję wydawnictwu:
http://www.wsqn.pl/



--------------------------------------------------------
Paul Grossman ,,Dzieci gniewu"
Data wydania: 15.07.2015
Wydawnictwo: SQN
Stron: 368




Stosik sierpniowo wrześniowy

O jak dawno nie chwaliłam się stosikiem.. 
Oto część moich ostatnich zdobyczy sierpniowo wrześniowych:




Harlan Coben Zostań przy mnie - stęskniłam się za Cobenem!

Katarzyna Bonda Florystka - właśnie czytam i uważam, że to książka na światowym poziomie! Recenzja wkrótce.

Matt McGinn Coldplay Życie w trasie - jako wielka fanka Coldplay nie mogłam przejść obok  niej obojętnie. Nie mogę się doczekać, by poznać tajemnicę mojego ukochanego zespołu.

Cecelia Ahern Kiedy cię poznałam - i kolejna na mojej półce powieść Ahern.

Paul Grossman Dzieci gniewu - fantastyczny kryminał z historycznym tłem. Recenzja jutro!

Dorota Gąsiorowska Obietnica Łucji - tutaj przyciągneło mnie piękne wydanie. Jestem fanką cudnych okładek!

Czytaliście? Coś szczególnie polecacie?


Przypominam o trwającym rozdaniu  !




Little Black

Książkowe rozdanie - zapraszam do udziału :)


Hej!


Z okazji zbliżającego się 100 (!!) wpisu na blogu  postanowiłam zorganizować swoje pierwsze książkowe rozdanie!Mam nadzieję, że chętnie weźmiecie udział w zabawie, a zaproponowane przeze mnie książki przypadną Wam do gustu.



Co jest do wygrania? Postawiłam na miłość :)




Cecelia Ahern Zakochać się - jak pisałam, ta książka wycisneła ze mnie tony łez i cały czas wiruje w mojej głowie. Moją recenzję powieści możecie przeczytać tutaj

Emma Chase Zaplątani - romans ukazany z perspektywy faceta! Przy tej książce za to uśmiałam się do łez i uważam, że to fantastyczny tytuł! Recenzję znajdziecie tutaj

Wybierzcie, który rodzaj łez wolicie :)

Co należy zrobić by wygrać wybraną książkę?

1) Być publicznym obserwatorem bloga Little Black 
2) Polubić facebook Little Black (like box znajdziecie obok)
3) Udostępnić baner na swoim blogu lub fb
4) Zostawić takie oto zgłoszenie pod tym postem konkursowym:

Zgłaszam się!
Obserwuję bloga jako:
Lubię Little Black na facebooku jako:
Baner udostępniam na stronie:
Adres e-mail:
Wybieram książkę:




Regulamin rozdania:
1) Organizatorem rozdania jestem ja, właścicielka bloga: littleblack1.blogspot.com
2) Rozdanie trwa od 06.09 2015 do 30.09 2015 roku do godziny 23.59. Zgłoszenia po tym czasie nie będą brane pod uwagę.
3) Do wygrania jest jedna wybrana przez uczestnika książka: Zakochać się lub Zaplątani - książki są nowe w stanie idealnym.
4) Uczestnikiem jest każdy, kto spełni wyżej wymienione warunki.
5) Nie wysyłam książek za granicę - adres musi znajdować się na terenie Polski.
6) Książka zostanie wysłana przesyłką priorytetową przez Pocztę Polską. Koszt przesyłki ponosi organizator.
7) Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania, o numerku decydować będzie kolejność zgłoszenia. Wynik ogłoszę do 3 dni po zakończeniu rozdania. Zwycięzca zostanie poinformowany o wygranej tu na blogu oraz dostanie ode mnie wiadomość meilową.
8) Na adres do wysyłki czekam 2 dni inaczej wyłonię kolejnego zwycięzce. 
9) Zgłoszenie do Książkowego rozdania jest równoznaczne z akceptacją niniejszego regulaminu.

Mam nadzieję, że wszystko jest jasne :)


Baner do udostępnienia na blogu




Zapraszam i życzę powodzenia!! :)


Little Black



[ZAKOŃCZONE]

Anna Klejzerowicz ,,Czarownica"

źr.

Miałam juz przyjemność czytać jedną książkę Pani Anny Klejzerowicz List z Powstania i polecam Wam tę opowieść. Do tej przyciągneła mnie okładka - prawda, że piękna? Ale nie do końca powieść jest taka, jak się spodziewałam.

Czterdziestoletni Michał postanawia przenieść się na wieś w poszukiwaniu spokoju. Ma dość miejskiego zgiełku, a wieś go oczarowuje. Przez przypadek poznaje tajemniczą i piękną Adę, artystkę. Ich przyjaźń szybko zamienia się w miłość. Wiodą udane, spokojne życie z całą gromadką zwierząt, które oboje uwielbiają. Niespodziewanie do ich życia wkracza sześcioletnia Małgosia, która nie ma łatwo. Jej matka to pijaczka, a dom to ruina. Mała będzie miała istotny wpływ na tych dwoje, co przyniesie wiele dramatycznych chwil.

Kurcze ciężko mi to pisać - ale nie do końca podobała mi się ta książka. Wiele aspektów zostało przedstawionych pobieżnie, książka jest zdecydowanie za krótka! Tak właściwie to książeczka! Można było bardziej rozwinąć niektóre tematy, bardziej skupić się na postaciach drugoplanowych, bo wiele z nich wydawało mi się interesujących...

Mój podstawowy zarzut, który zniechęca mnie do polskich autorów, bo zauważyłam to w kolejnej już książce - za szybka akcja! Miałam wrażenie, że biegnę przerzucając strony. Wszystko przedstawione powierzchownie i układa się za prosto. Chciałabym więcej poczytać o rozwijającej się miłości Ady i Michała. Ada to taka fascynująca postać... na pewno można było rozbudować ten wątek. Dwoje życiowych rozbitków, którzy odnajdują szczęście - wspaniały szkic.
Druga rzecz - trochę drętwe dialogi. Za bardzo sztuczne - ludzie normalnie tak nie rozmawiają. Język powieści jest bardzo prosty, potoczny, ale też właśnie sztuczny.

Podobał mi się za to wątek Małgosi, który w pewnym momencie staje się tematem przewodnim książki, co mnie bardzo zaskoczyło i podobało mi się. Dziewczynka, która nie miała łatwego życia, a jej dzieciństwo to koszmar. Książka porusza ważne tematy: alkoholizm, autyzm, adopcja. Małgosia wnosi wiele do życia dwojga niemłodych już ludzi. Znajdziecie w niej również wiele pozytywnych wartości, tak potrzebnych w czasach w których żyjemy.

Podsumowując: spodziewałam się trochę więcej. Szkoda, że autorka bardziej nie rozwineła fabuły.

--------------------------------------------------
Anna Klejzerowicz ,,Czarownica"
Data wydania: 19.04.12
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Stron: 264


Zapraszam do zabawy :)


Chciałabym Was zaprosić do zabawy, którą ogłosiłam na facebooku





Zabawa będzie trwała na facebooku - like box znajdziecie obok :) 

Wiecie, że kocham fotografię i jest to jedna z moich pasji. Wiem też, że wiele rzeczy muszę się jeszcze nauczyć, ale kto nie próbuje ten nic nie ma Emotikon smile W jednym miesiącu będę dodawała zdjęcia (nie wiem ile - to zależy) i ta fotografia, która będzie miała nawięcej lajków lub pozytywnych komentarzy, zostanie zdjęciem miesiąca Emotikon smile Przy okazji będę miała gotowy post fotograficzny Emotikon smile

Jeśli ten pomysł wzbudzi zainteresowanie, pomyślę nad nagrodami dla udzielających się nawięcej.

A oto pierwsza fotografia:








Little Black

Podsumowanie miesiąca - sierpień

Witajcie !



Czas na miesięczne podsumowanie i pożegnanie lata (chociaż dzisiaj upał niesamowity, i w ogóle nie czuję, że to wrzesień). To był dla mnie trudny czas wypełniony ciężką pracą, stresem i zmęczeniem, ale jestem z siebie dumna! Dałam radę i 5 miesięcy spędziłam na holenderskiej ziemi. Zostały mi wspomnienia. 
Przyznam się, że nieraz nie miałam siły ruszyć ręką, a co dopiero czytać, ale od lipca starałam się prowadzić bloga w miarę regularnie. 
Statystyki spadły, Was zaniedbałam, ale teraz staram się wszystko nadrabiać.

Postanowiłam zorganizować małe rozdanie w tym miesiącu z okazji 100 postu. Ten post jest 93 więc jeszcze troszeczkę :)

źr



Jak wiecie, sierpień poświęciłam twórczości Ceceli Ahern, irlandzkiej pisarki, którą szczerze pokochałam. Polecam Wam wpisy z poprzedniego miesiąca i jestem szczęśliwa, że udało mi się zrealizować ten plan, chociaż może wyniki nie są zbyt
oszałamiające. Ale to nieważne - przeczytałam 3 naprawdę świetne książki i jeśli udało mi się kogoś zachęcić do ich poznania, to uznam to za wielki sukces!










Przeczytane w sierpniu:




Wszystkie polecam Wam z całego serca!



Wrzesień to na moim blogu miesiąc polskich autorów, chociaż nie tylko, ale to na tym chciałabym się głównie skupić. Polskiej literatury nie czytam prawie wcale, co muszę zmienić -.- 


Jeszcze tylko piosenka minionego miesiąca:




I zaczynamy :)







*zapraszam też na FB gdzie naprawdę dużo się dzieje!  https://www.facebook.com/littleblackblogspot 
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka