Przedpremierowo: Sabaa Tahir "Ember in the Ashes. Imperium ognia"



Sabaa Tahir  "Ember in the Ashes. Imperium ognia" 
Cykl: An Ember in the Ashes t.1
Data wydania: 04.11.2015
Wydawnictwo: Akurat
Stron: 511

To zrządzenie losu, że przeczytałam informację prasową, akurat o tej książce. Miałam do wyboru jeszcze dwie inne, ale po chwilowym zawachaniu kliknęłam na tą. Przeczytałam informację i pomyślałam: wow tyle pozytywnych opinii, historia wydaje się ciekawa... chyba jednak ta. Myślałam, że nie uda się wcześniej jej zdobyć, ale książka do mnie dotarła  i... od pierwszej strony przepadłam... Nie zdarzyło mi się to od czasów Pottera.  Nie mogłam wypuścić jej z rąk przez cały dzień. Starałam się przedłużać czytanie, chłonęłam powoli każde zdanie, no ale nie mogłam jej odłożyć musiałam, musiałam wiedzieć co będzie dalej. 
To najlepsza książka jaką przeczytałam w tym roku. Jestem zachwycona, oczarowana, podekscytowana i nie wiem jak zniosę to, że następna część ukaże się dopiero w przyszłym roku...

Laia pochodzi z kasty Scholarów, najniższej kasty Imperium, prześladowanej i zastraszanej przez władzę. Scholarzy przewodniczyli kiedyś Imperium, ale odebrano im władzę i zepchnięto na margines. Ludzie do niej należący  próbują odzyskać wolność, w podziemiach kryje się ruch oporu, który opracowuje plan. Brat Lai - Darin również marzy o odzyskaniu swobody i znika co noc w tajemniczych misjach. Jednak pewnej nocy zostaje zauważony i na dom rodzeństwa i ich dziadków zorganizowany zostaje nalot. Tzw. Maski czyli wojownicy Imperium zabijają dziadków Lai, a Darina aresztują. Dziewczynie udaję się uciec. Trafia do ruchu oporu i błaga go o pomoc w ocaleniu brata. Członkowie ruchu zgadzają się pod jednym warunkiem. Laia ma dostać się do Czarnego Klifu - szkoły, gdzie szkoleni są wojownicy czyli Maski i zostać szpiegiem w domu okrutnej, sadystycznej komendantki szkoły. Poznaje tam Eliasa, jednego z najlepszych studentów akademii. Chłopak marzy o tym, by uciec od swojego obowiązku, nie chce zostać okrutnym tyranem - Maską. Wątpliwości zżerają chłopaka, ale dezercja nie jest taka prosta... to spotkanie zmienia ich oboje.


Jeśli spodziewacie się po tym opisie tkliwej historii miłosnej to spokojnie - nic z tych rzeczy. Miłość jest tu tłem, nie wysuwa się na pierwszy plan historii, ale odgrywa też swoją rolę. 

To książka pełna okrucieństwa, wojny, zakazów, niepewności, walki z samym sobą, magii. Oprócz tego znajdziemy w niej mnóstwo wspaniałych wartości, które nadają sens życiu: bohaterstwo, honor, oddanie, i miłość. Wiem, że to brzmi pompatycznie, ale taka jest prawda. Mimo tego jest to książka doskonała pod każdym względem. Słabych punktów nie widzę.

Po pierwsze fabuła - doskonale wykreowany świat na miarę Harry'ego Pottera w który przenosimy się od pierwszej strony. Pełen zakazów i strasznego okrucieństwa, ale i pozytywnych bohaterów, silnych uczuć. Powieść jest porównywana do Igrzysk Śmierci i Pottera i tak, jest wspólny mianownik - znakomity pomysł i świetnie poprowadzona akcja, zaskakująca i porywająca.  Po drugie język - znakomity styl autorki. Jest ona debiutantką w co trudno uwierzyć, gdy czyta się tą powieść. Żadnych głupot, infantylnych dialogów, nieścisłości. Narracja jest pierwszoosobowa prowadzona z dwóch perspektyw: Lai i Eliasa, co jest bardzo dobrym rozwiązaniem! Bohaterowie wzajemnie się uzupełniają, wiemy co dzieje się w domu komendantki, czego pragie Laia i jak do tego dąży. Z drugiej strony dzięki Eliasowi mamy pełen obraz tego, jak wyglądają szkolenia w Czarnym Klifie. Poznajemy Maski z innej strony: jako druhów i przyjaciół, którzy pod maskami są ludźmi, mającymi uczucia. No i po trzecie - bohaterowie. Po prostu nie mogę wyjść z podziwu.
Postać Eliasa Veturiusa to MAJSTERSZTYK. Dawno nie spotkałam się z tak dobrą kreacją bohatera. Ta jego wielowymiarowość, targające nim sprzeczności, w ogóle cała jego sprzeczność, fascynująca i przerażająca przeszłość i przyszłość... mistrzostwo. Mam nadzieję, że autorka nie spartaczy tego w następnych tomach i nie zrobi z niego jakiegoś okrutnika, albo co gorsze zwykłego lovelasa, bo nigdy jej tego nie wybaczę. Jest w tym bohaterze coś nieuchwytnego, co trudno opisać, ale czuję się to podczas czytania
Laia to najodważniejsza bohaterka literacka jaką poznałam, chociaż ona twierdzi cały czas inaczej. Gotowa do największego poświęcenia. Z szarej myszki zamienia się w waleczną istotę. Jest też bojowa Helena, najlepsza przyjaciółka Eliasa. Nie wiem nawet czy nie bardziej interesująca postać od Lai. Mam nadzieję, że pojawi się i w następnych tomach.
Co mogę napisać o innych bohaterach - to prawdziwy korowód osobowości, pełnowymiarowe postacie drugoplanowe, całkowicie zaskakujący. 

Nie ma sensu dłużej się rozpisywać - i tak tonę w zachwytach :) uwielbiam tę książkę i z całego serca Wam polecam!


Premiera 4 listopada. Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa Akurat 







Za możliwość przeczytania bardzo, bardzo dziękuję:

Wydawnictwu Akurat 
i
 http://businessandculture.pl/




10 komentarzy :

  1. Wyczekuję tej książki już odkąd pojawiła się za granicą. Zapowiada się prześwietnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie będziesz mogła się oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że lubisz tego typu książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od początku miałam dobre przeczucia odnośnie tej książki, które teraz tylko potwierdziłaś. I to jak! Nie mogę się doczekać, aż zacznę ją czytać, a do premiery jeszcze tyle czasu ;(

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę przeczytać tą książkę, tyle pozytywnych opinii... pozdrawiam :)
    http://wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak patrzę na te przedpremierowe recenzje to są tylko pozytywne. Ja jestem absolutnie zachwycona i zachęcam do czytania :)

      Usuń
  6. Prawdziwa gratka dla fanów Gry o tron i ta domieszka magii:) Rewelacja:) Ciekawią mnie bardzo losy Heleny:) Mam nadzieję, że przeżyje i nie okaże się zła:) Ciekawi mnie jej los jako Kruka Krwi i to czy użyje jeszcze swoich magicznych umiejętności. Naprawdę jeśli chodzi o bohaterów to jest szał. I nazwiska fajnie pasują, brzmią tak dostojnie Veturius i Aquilla:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam te nazwiska :) tak Helena jest zagadką i jestem bardzo ciekawa jej dalszych losów :)
      Szał jest wielki i nie mogę się doczekać drugiego tomu, ciekawe jak wyjdzie ekranizacja...^^

      Usuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka