Wanda Szymanowska ,,Niebieskie sandały"



Rozpoczynając lekturę byłam trochę zdezorientowana... miałam wrażenie, że zaczynam czytać książkę od środka. Po chwili doczytałam w internecie, że jest to kontynuacja Zielonych kaloszy, innej książki Pani Wandy, która ukazała się w 2014 roku. Aaaaa teraz już wszystko rozumiem. Nie chciałam przerywać lektury, więc przeczytałam całość, ale muszę poznać poprzednią książkę, bo jak to tak zaczynać czytać od środka ? :) Jestem bardzo ciekawa jak wyglądały wcześniejsze losy Antosi, bo tutaj mamy tylko kilka zdań na ten temat, ale gdy już zorientowałam się w temacie, nic mi nie przeszkadzało w kontynuowaniu czytania.


Główna bohaterka Antonina, postanawia wyjechać na jakiś czas do Egiptu, by oderwać się od przykrej przeszłości, cieszyć wolnością i możliwością decydowania o sobie. Inny kontynent i zupełnie inna kultura. Jak bohaterka odnajdzie się w tej fascynującej, ale też przerażającej (zwłaszcza dla kobiet) rzeczywistości? Czy religia będzie przeszkodą dla rodzącej się fascynacji drugim człowiekiem?

Pani Wando ja bardzo Panią proszę - więcej! Chcę więcej! Książka liczy zaledwie 133 strony więc czyta się ją ekspresowo i akcja posuwa się dość szybko. Chętnie zatopiłabym się w lekturze na dłużej i dlatego proszę o więcej :)
Jak wielokrotnie się już rozpisywałam, polscy pisarze często zbyt szybko prowadzą akcję, co czasami bywa dezorientujące, a ja chciałabym więcej rozwiniętych wątków, dodatkowych treści, wtedy byłoby jeszcze ciekawiej.

Podoba mi się ten pomysł na książkę. Wyobraźcie sobie, że nagle znajdujecie się w muzułmańskim kraju, gdzie obyczaje są zupełnie inne, ale najbardziej boli to umniejszenie pozycji kobiety. Wydaje mi się, że autorka specjalnie ,,wysłała" bohaterkę do takiego kraju, by mogła docenić swoją wolność, którą odzyskała po zostawieniu męża alkoholika. Mamy wielkie szczęście, że żyjemy w Europie, gdzie panuje równouprawienie, a płeć piękna ma dużo więcej do powiedzenia.

Dzięki tej powieści dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy na temat Egiptu i Egipcjan i przyznaję, że zafascynował mnie ten kraj, mimo czyhających tam niebezpieczeństw.
Autorka zwraca uwagę jak wielką rolę odgrywają w życiu stereotypy. Nie wszyscy wyznawcy Islamu są od razu terrorystami i należy się ich bać. Myślenie stereotypowe bardzo nas ogranicza i jest po prostu niesprawiedliwe. Sama czytałam sury Koranu i jest to naprawdę interesująca religia, zresztą druga pod względem  liczby wyznawców na świecie.

To książka o poszukiwaniu samego siebie, badaniu swoich granic i o ... zauroczeniu. Czy możliwy jest szczęśliwy związek dwojga ludzi pochodzących z zupełnie innych kultur? Autorka nie odpowiada jednoznacznie na to pytanie, ale wydaje się, że wszystkie różnice można powoli przepracować. Pozostawia też otwartą kwestię: czy czulibyśmy się szczęśliwi dostosowując się do innej kultury niż tej, w której się wychowywaliśmy? To chyba indywidualny problem dotyczący każdego człowieka, co Pani Wanda pokazuje poprzez kreację  swoich bohaterów. I co bardzo mi się podoba.
Nie znajdziemy tutaj porywających i zaskakującyh zwrotów akcji, ale całość czyta się bardzo przyjemnie i nie żałuję czasu spędzonego nad lekturą.  Polecam jednak zacząć od Zielonych kaloszy.


Za możliwość przeczytania ebooka bardzo dziękuję autorce.

----------------------------------------------------
Wanda Szymanowska ,,Niebieskie sandały"
Data wydania: 02.11.2015
Wydawnictwo: Białe Pióro
Stron: 132

4 komentarze :

  1. Też dostałam tę książkę i muszę znaleźć czas, żeby się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. co do czytania od środka, to ja miałam tak z Hobbitem ale z filmem :) Poszłam z mężem do kina na 2 cześć,a nie widziałam pierwszej i tak mnie wciągnęłooo ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam w kinie tylko na drugiej części :D i też mi się podobało ^^

      Usuń
  3. Dobrze, że uprzedziłaś, bo faktycznie czasami czytam książkę i zastanawiam się czy kartki nie zostały wyrwane. Potem okazuje się, że to dalsze losy tej samej bohaterki. Ta książka zapowiada się ciekawie. Moim zdaniem, poznawanie innych kultur powinno być przedmiotem w szkole. Nie jesteśmy już zamkniętym krajem, podróżujemy, jesteśmy obywatelami Europy, możemy mieszkać i pracować gdzie nam się podoba. Tu jednak jesteśmy jeszcze otoczeni w większości ludźmi, których kultura jest podobna do naszej. Natomiast, żeby zostać obywatelem świata trzeba poznać wiele innych kultur, bardzo od tej polskiej, a nawet europejskiej różnych. Takie książki byłyby dobrymi szkolnymi lekturami. Moim skromnym zdaniem oczywiście :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka