Paula Hawkins ,,Dziewczyna z pociągu"




Wielkie zamieszanie towarzyszące tej książce, atakujące mnie na każdym kroku reklamy zrobiły swoje i kupiłam ,,Dziewczynę z pociągu" nr 1 w nowościach Empiku i nie tylko. Zresztą rekomendacja Kinga też dużo pomogła. Co więcej prześledziłam ją na Instagramie i jak głosi reklama - naprawdę czyta ją cały świat. Cieszę się, że mamy podobną okładkę jak w wielu innych wydaniach międzynarodowych, ale odradzam tą ze skrzydełkami - każdy odcisk palca się na niej odbija, co wygląda strasznie nieestetycznie.

Dobra skoro już ponarzekałam na reklamy i okładki czas przejść do sedna sprawy.
Jest to debiut Hawkins i trzeba przyznać, że odniosła ogromny sukces, czego pewnie się nie spodziewała, a może i tak, bo to bardzo dobra książka. Czy jednak aż tak dobra? Myślę, że jest wiele równie dobrych thrillerów. Nie jest to najlepsza książka z tego gatunku jaką przeczytałam, ale i nie mam się do czego przyczepić.

Rachel Watson dwa razy dziennie przemierza pociągiem drogę do Londynu. Uwielbia pociągi. Nie rozmawia z innymi pasażerami, nie czyta podczas podróży tylko obserwuję, co się dzieje za oknem. Szczególnie upodobała sobie jeden dom i codziennie obserwuje jego mieszkańców. Jej fascynacja jest tak wielka, że wyobraża sobie ich życie, nadaje im imiona i jest święcie przekonana, że są doskonali i bardzo szczęśliwi. Wypełnia w ten sposób pustkę w swoim życiu, gdzie zmaga się z depresją i wieloma problemami. Pewnego dnia zauważa jednak coś, co burzy ten obraz. Czy jej się przywidziało? Jak to możliwe? Nieoczekiwanie życie mieszkańców tego domu, przewraca jej świat do góry nogami.

Myślę, że książka osiągneła taki sukces, bo historia w niej przedstawiona jest nietypowa. Rachel jest nietypowa, ale też irytująca do granic możliwości. Strasznie mnie denerwowała, momentami miałam ochotę potrząsnąć bohaterką i kazać pilnować jej własnego nosa. Nie mogę bardziej jej scharakteryzować, bo nie chciałabym nikomu odbierać przyjemności czytania. Jest denerwująca, ale jednocześnie kibicowałam jej i chciałam, by wyszła na prostą. Jednak nie tylko Rachel jest narratorką. Oprócz niej są to dwie inne kobiety, które odgrywają ważną rolę w jej życiu, przez co powieść staje się dużo ciekawsza. 
Mnożą się poszlaki, podejrzenia, dziwne sytuacje. Książka nie jest gruba, przeczytałam ją błyskawicznie, a mimo to fabuła jest świetnie skonstruowana, momentami szokująca i bardzo ciekawa. 
Zgadywałam zakończenie, ale ostatnie wydarzenia w książce mnie zaskoczyły, więc warto było je poznać. Cały czas myślę o tej historii.

Oceniam ją na bardzo dobry, myślę że Hawkins ma duży potencjał i jeszcze nas zaskoczy. Jeśli szukacie dobrego psychologicznego thrillera, to książka dla Was, ale czy zasługuje na aż taki szum - moim zdaniem na ,,aż taki" nie.
:)

--------------------------------------------------------------
Paula Hawkins ,,Dziewczyna z pociągu"
Przekład: Jan Kraśko
Data wydania: 21.10.2015
Wydawnictwo: Świat Książki
Stron: 328

14 komentarzy :

  1. Spotkałam się z różnymi opiniami :) Muszę sama sprawdzić, zwłaszcza, że książka już czeka u mnie na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam że ją kupisz ^^

      Usuń
    2. ha! Nie kupiłam jej ;) Uzyskałam drogą wymiany ;p
      Baaardzo mi się podobała, Połknęłam ją niemal naraz ;)
      Wszyscy piszą, że główna bohaterka jest irytująca, mnie nie irytowała, miała być wykreowana w ten sposób i rolę swoją w mojej subiektywnej opinii spełniła :)
      Uważam też, że książka zasługuje na ten szum. Przeczytałam w swoim życiu wiele debiutów, ale ten nie wiem jak obrać w słowa. Czekam na kolejną powieść autorki :)

      Usuń
  2. Moja siostra poluje na tę książkę od dawna i marzy o jej przeczytaniu, więc poważnie rozważam sprawienie jej "Dziewczyny z pociągu" na święta. A i przy okazji sama chętnie poznałabym tę historię. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, takiej głównej bohaterki jeszcze nie było! Na swój sposób naprawdę irytująca, ale też po prostu pogrążona w smutku i niepotrafiąca się pozbierać.

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem,działa u mnie taki dziwny mechanizm myślowy, że jak coś jest bardzo reklamowane, to najczęściej jest nie do strawienia. Może tym razem nie byłoby tak źle. Trzeba pogadać z moim prywatnym Mikołajem dopisaniu kilku pozycji do listu :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie zachęca rekomendacja mojego ulubionego pisarza a mianowicie Stephena Kinga. Ponadto książka zbiera same dobre recenzję, więc już teraz myślę, że warto.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com
    Zapraszam na nowy post.

    OdpowiedzUsuń
  6. Eh, już tyle dobrego słyszałam o tej książce, że chyba sama będę musiała na nią zapolować. Zwłaszcza, że "dobry thriller psychologiczny" brzmi zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  7. myślę, że skuszę się na tą książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie dzisiaj zaczęłam ją czytać i super się zapowiada :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też jestem ofiarą marketingu i również ją zakupiłam. Teraz się obawiam, że nie spełni takich wysokich oczekiwań :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ofiara marketingu :D podoba mi się to określenie :) kreacja głównej bohaterki na pewno Cię zaskoczy :)

      Usuń
  10. Jesteś genialna, że w swojej recenzji zwróciłaś uwagę na okładkę. Strasznie irytują mnie odciskające się na niej palce. Niby drobnostka, a jednak. Nie wiedziałam, że są wydania "Dziewczyny z pociągu" bez skrzydełek - inaczej kupiłabym inną wersję. Podobnie jak Ty, też skusiłam się wszędobylskimi reklamami. :-) A czy książka jest aż tak dobra, jak ją reklamują, zamierzam się przekonać na początku grudnia. Teraz czytam "Carrie Pilby". Pozdrawiam serdecznie. :-)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Niedawno skończyłam czytać i całkowicie zgadzam się z Twoja opinią. Bohaterka faktycznie mocno irytująca.
    Jak na thriller psychologiczny jest bardzo dobra, ale na pewno nie można określić ją mianem kryminału.
    Pozdrawiam :)

    houseofreaders.blogspot.com
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka