Laurelin Paige ,,Uwikłani.Pokusa"



Wiecie, nie bardzo lubię pisać o erotykach.  Wydaje mi się, że jeśli ktoś je lubi, to żadna pochlebna czy objazdowa recenzja go ani nie zachęci, ani nie zniechęci (dobitny przykład Greya - książka objechana ze wszystkich stron, a czytają ją miliony).
Przeczytałam trzy cykle, które zaliczają się do erotyków - Grey, Crossfire, Collide (chociaż to bardziej romans). Na blogu pojawiło się tylko Collide

W tym przypadku podziałał na mnie chwyt marketingowy. Zachwalana, ma dobre opinię, więc pomyślałam sobie a co tam! Może to będzie coś innego. Nic z tego...
Ogólny zarys książki - on bogacz młody biznesmen z problemami, ona młoda dziewczyna z problemami. Idą na układ, że będzie łączyć ich tylko seks i mają nieco dziwną umowę. 

No i co? Już wiecie jak to się zacznie i jak skończy? 
Nic mnie w tej książce nie zaskoczyło. Kompletnie. Po paru rozdziałach wiedziałam, co wydarzy się po kolei. Każdą sytuację przedstawioną w książce już czytałam, z innymi bohaterami w trzech cyklach, które wspomniałam wcześniej. Zmieniły się tylko imiona i miejsca, rozegranie jest bardzo, bardzo podobne. Nie chcę walić spoilerami, ale naprawdę... rozczarowałam się. Czekałam na coś nowego, świeżego. Po raz kolejny jestem pełna podziwu dla E.L James. Na niej wzoruje się mnóstwo ludzi.  
Co jeszcze... Hudson Pearce czyli książkowy młody bóg. Nie potrafię sobie go wyobrazić. No po prostu go nie widzę. Biała plama. Greya sobie wyobraziłam. Chociaż po przeczytaniu kilku rozdziałów z jego perspektywy, moja ,,miłość" się skończyła. Myślałam, że oślepne, coś strasznego. Gideona Crossa też widzę w wyobraźni. Nie znosiłam go w pierwszej części, ale w drugiej go pokochałam. A tu nic. Może moja wyobraźnia się skończyła... a może tego nie wytrzymała. Tylu przystojnych biznesmenów... no nie wiadomo gdzie oczy podziać. Nawet w wyobraźni.
Co do głównej bohaterki Alayny to na początku mnie wkurzała, ale potem ją polubiłam. Tak ją akurat ,,widzę". To nie jest grzeczna dziewczynka, ma pazurki. Podejrzewam, że rozkręci się w kolejnych częściach.

Język... książka nie jest źle napisana, czyta się ją dobrze. Wulgaryzmów jest niewiele (Crossfire jest dużo bardziej wulgarne). Opisać seks w naszym języku jest trudno. Nie mamy neutralnych słów jeśli chodzi np. o nazwanie narządów płciowych. Albo są wulgarne, albo medyczne, więc jest jak jest. 

Wielbicielkom erotyków książka spodoba się na pewno. Jest w niej namiętność, pożądanie, pokręcona miłość, mnóstwo gorących scen. 
Ja wielką wielbicielką nie jestem, więc mogę ponarzekać. Po prostu chciałam czegoś więcej... Może gdyby to była  moja pierwsza lektura tego typu to oceniłabym ją inaczej. 
Czy przeczytam kontynuację? Być może. 


------------------------------------------
Laurelin Paige ,,Uwikłani.Pokusa"
Cykl: Uwikłani t.1
Data wydania: 20.11.2015
Wydawnictwo Kobiece
Stron: 360
Przekład: Monika Pianowska



4 komentarze :

  1. Jak wygram w jednym z blogowych konkursów, to może przeczytam. Na rozluźnienie zdarza mi się czytać erotyki, choć dawno nie miałam ku temu okazji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego typu książki są bardzo schematyczne, ale udało mi się trafić na parę naprawdę niezłych historii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię erotyków, raczej po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię erotyków. Właśnie czytam tę książkę i nieco męczę się. Dostałam ją od wydawnictwa niezapowiedzianie (sama raczej nie sięgnęłabym po ten gatunek, bo mnie nudzi i śmieszy). Po 100 stronach nie mogę się zmusić by brnąć dalej, choć początkowo nie zapowiadało się źle.
    Z erotykami tak już jest. Jednym się podobają, innym nie.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka