Funko POP! - maluszki, które pokochałam!

Ostatnio spedzam dużo czasu na Instagramie, ślędzę zagranicznych książkoholików, blogerów i moją uwagę zwróciły maleńkie figurki (zwykle mają około 10 cm długości) przedstawiające literackich, filmowych czy serialowych bohaterów czyli Funko POP!. Poszperałam i znalazłam o nich trochę informacji. 
Wykonane są z vinylu, a POP! jest jest jedną z dostepnych linii, chyba najpopularniejszą i nic dziwnego, bo są po prostu cudowne! Wszystkie dostępne modele i zestawy znajdziecie na oficjalnej stronie internetowej:


Gdy zobaczyłam ten zestaw z Harry'ego Pottera, po prostu oszalałam!

źr.
Wyobrażacie sobie jak fajnie prezentują się wśród książek?


Moje serce zdobyły jeszcze te z Gry o Tron

źr.

Wybór jest ogroooomny i całość robi naprawdę duże wrażenie. Jeśli ktoś jest fanem jakiejś postaci, nie powinien mieć problemu ze znalezieniem małego odpowiednika.

Niestety nie mam dobrej wiadomości, jeśli chodzi o zakupy w Polsce. Jeśli ktoś ma możliwość robienia zakupów za granicą to szczęściarz. U nas póki co po pierwsze - żaden stacjonarny sklep nie prowadzi ich sprzedaży. Pozostaje jedynie Internet, ale koszt jednej figurki jest moim zdaniem ogromny, bo to około... 50 zł. Nie ma co liczyć na Allegro, bo koszty są podobne, a wybór jest mały. Na Ceneo widziałam ich trochę więcej, warto zajrzeć również tutaj: http://www.dystryktzero.pl/figurki-i-zabawki-funko/
Sama marzę o takiej ozdobie na moich książkowych półkach i chyba jednak w końcu się skuszę.
A Wy co o tym myślicie? Podobają Wam się? Myślicie że warto?


Little Black

8 komentarzy :

  1. Nom cena faktycznie porażająca, chociaż od dawna mam ochotę na te figurki...

    OdpowiedzUsuń
  2. w sumie fajne, ale szkoda mi na nie pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rany, całe szczęście raz na zawsze skończyłam z chorowaniem na gadżety, których do niczego nie potrzebuję :-) Kiedyś z każdej wycieczki przywoziłam figurki, szklane kule, pamiątkowe kubki, deski czy co tam jeszcze, później podobały mi się m.in. etui na książki i inne zupełnie zbędne z mojego punktu widzenia rzeczy, na które wydawałam masę pieniędzy i które tylko zbierały kurz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm...dla mnie są w porządku, jakoś nie ujęły mnie aż tak, żeby je kupić, chociaż po postaciach z Avengers...trochę napadły mnie wątpliwości;).

    OdpowiedzUsuń
  5. J a widziałam mnóstwo tych figurek na Instagramie. Świtnie wyglądają na półce z książkami. Sama chciałam kupić sobie Voldemorta i Kapitana Amerykę, ale trochę mnie przeraziły koszty i na razie zrezygnowałam z tego pomysłu.
    Pozdrawiam, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm... chyba jestem w tym nielicznych, które one nie powaliły na kolana :/

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie,
    countrywithbooks.blogspot.com

    + obserwuję i będę wpadać częściej!

    OdpowiedzUsuń
  7. Są bardzo ciekawe, ale jak dla mnie ceny odstraszają :]

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze się przyznać,że ja jednak im uległam. Na szczęście u nas w Polsce dużo jest niedostępnych lub szybko znikają, bo ja mam całą listę.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka