Leszek Herman ,,Sedinum. Wiadomość z podziemi"





Przeglądając Facebooka często zaglądam na strony regionalnych portali, bo można się z nich wiele dowiedzieć na temat ciekawych wydarzeń w Polsce. Akurat Szczecin jest dość odległym dla mnie miastem, wystarczy spojrzeć na mapę: Lublin - Szczecin to przecież cała Polska! Artykuł na temat tej książki wyświetlił mi się jednak w aktualnościach i z ciekawością go przeczytałam. Gdy dostałam propozycję jej zrecenzowania bardzo się ucieszyłam, zwłaszcza po tak entuzjastycznych opiniach i porównaniach Hermana do samego Dana Browna ! 
Gdy przyszyła paczka byłam przerażona, gdy zobaczyłam to opasłe tomisko! Książka liczy 800 stron! Bardzo, bardzo dawno nie czytałam tak grubego dzieła, ale podjęłam wyzwanie, chociaż trochę to trwało.

Może na początek przybliżę troszkę fabułę. Pewnego dnia w centrum Szczecina zawala się biurowiec i kawałek ulicy. Okazuje się, że zawalona budowla skrywała pewną tajemnicę w podziemiach. Igor Fleming miejscowy architekt, odkrywa w dawnym podziemnym korytarzu niemiecką ciężarówkę z trupem oraz bezcenny sarkofag. Odkrycie wywołuje wielkie poruszenie. Do sprawy miesza się również młoda dziennikarka Paulina. Oboje próbują rozwiązać zagadkę pewnego listu pozostawionego przez upiornego kierowcę ciężarówki. Dołącza do nich młody angielski arystokrata, który przyjeżdża do Szczecina usłyszawszy o wypadku. Dziadek Anglika był w przeszłości bardzo przywiązany do Szczecina.

Ciężko mi streścić w kilku zdaniach fabułę, ponieważ jest bardzo rozbudowana. Największym problemem była dla mnie objętość, bo po prostu nie lubię czytać książek 600+. Stają się dla mnie wtedy przegadane i zaczynają się niemiłosiernie dłużyć. Jednak nie tym razem.

Myślę, że ta książka to gratka, dla każdego mieszkańca Szczecina i okolic. To powinno wręcz być wymagane w szkołach, by każdy mieszkaniec tego okręgu ją przeczytał. To kopalnia wiedzy na temat miasta i okolic, kopalnia legend i ogólnej historii Pomorza. Do tego przedstawiona w bardzo przystępny, atrakcyjny sposób. Leszek Herman jest piekielnie inteligentnym facetem, który ma ogromną wiedzę. Zasługuje na duże uznanie. Ta książka, to również wielki skarb dla miasta. Rozsławia Szczecin jako miejsce pełne tajemnic, cudownej architektury, wspaniałej chociaż burzliwej przeszłości. Aż nabrałam ochoty, by zwiedzić to jak się okazuje niezwykłe miejsce.
Powieść serwuje nam dawkę historii wymieszaną z wątkiem kryminalnym, detektywistycznym i sensacyjnym. Przygoda Igora, Pauliny i Johanna kojarzy mi się właśnie z książkami Dana Browna. Mamy niezwykłe wydarzenia, symbole, stare dokumenty, legendy w których jest ziarenko prawdy, pościgi i wielką tajemnicę. 
Niewiele mogę powiedzieć o bohaterach, bo i niewiele o nich wiemy. Mimo bardzo skąpych informacji, gdy czytelnik towarzyszy im w poszukiwaniach, zaczyna się do nich przywiązywać i razem z nimi z wypiekami na twarzy szukać odpowiedzi. Jednak brakowało mi opisu zwykłych emocji, ukazania ich myśli, wątpliwości. Szkoda, że autor tego nie rozwinął i potraktował tę stronę dość sucho. Mimo to potrafię sobie ich wyobrazić.
Podoba mi się również mała, ale niezła dawka humoru. Akcja rwie do przodu, dzieje się bardzo dużo i o nudzie nie ma mowy, mimo rozmiarów tej ,,cegły" :).

Zazdroszczę mieszkańcom Szczecina, że mają takiego pisarza i lokalnego patriotę! Fantastyczna sprawa.


Za możliwość przeczytania dziękuję Business & Culture i wydawnictwu Muza.

--------------------------------------
Leszek Herman ,,Sedinum. Wiadomość z podziemi"
Data wydania: 04.11.2015
Wydawnictwo: Muza S.A.
Stron: 800

7 komentarzy :

  1. Nie spodziewałam się takie objętości. Będę musiała się jej bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem z okolic Szczecina, ale myślę, że skoro porównujesz ją do książek Browna to musi być warta przeczytania, dlatego bardzo mnie nią zainteresowałaś :) Pozdrawiam!
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja z drugiej strony przepadam za cegiełkami :) Porównanie do Browna zachęca, bo w sumie jego powieści zapewniają niezłą rozrywkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczecin jest miastem dość mi bliskim, bo tu studiuję i tym samym mieszkam już od prawie 5 lat. :) Właśnie ze względu na miasto skusiłam się na tę powieść, chociaż muszę przyznać, że też przeraziła mnie objętość i jak dotąd nie zebrałam się na odwagę, żeby ją zacząć. Ale skoro mówisz, że akcja gna do przodu i nie czuje się tego ciężaru, to chyba w końcu się przełamię. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa recenzja :) uwielbiam ksiazki takich rozmiarów :) pozdrawiam cieplutko
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. łooo jaka gruba księga :)
    Fabuła mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka ma dość duże rozmiary, ale mimo to bardzo mnie zaciekawiła. Lubię powieści z humorem i rwącą do przodu akcją ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka