Andrzej Sapkowski ,,Miecz przeznaczenia"

Postanowiłam ten miesiąć poświęcić Sapkowskiem z prostego powodu - nie chciałam dłużej szukać wymówek i odkładać przeczytania Wiedźmina na później. Co prawda przeczytałam tylko dwa zbiory opowiadań i zaledwie wstęp do całej sagi, ale gdybym nie zrealizowała swoich postanowień, pewnie ciągle bym to odkładała. Spodziewajcie się więc dalszych recenzji ,,wiedźminowskich" w następnych miesiącach. Nie wyobrażam sobie nie poznać dalszych przygód Geralta zwłaszcza, że wszystko dopiero się zaczyna, a ja na pewno jeszcze tego tematu nie skończyłam. 






Skończyłam czytać drugą serię opowiadań o sławnym wiedźminie Geralcie z Rivii. Nie będę powtarzać moich zachwytów nad tą serią, o tym możecie poczytać w poście, w którym opisałam moje wrażenia po przeczytaniu ,,Ostatniego życzenia" i nic w tej kwesti się nie zmieniło. Dalej uważam, że jest to perełka polskiej literatury, a zwłaszcza naszej rodzimej fantastyki. Dzieło, którym z dumą można się chwalić za granicą.


Podczas czytania tych dwóch zbiorów cieszyłam się każdym zdaniem i delektowałam lekturą. 
Ta część nieco różni się od poprzedniej. Dalej mamy fantastyczne opowiadania, które w różny sposób łączą się ze sobą. Mamy wielowymiarowych bohaterów, wspaniałych z dobrymi psychologicznymi portretami, w tym oczywiście charyzmatycznego Wiedźmina, który jak się okazuje wcale nie jest bedusznym monstrum, ale o tym za chwilę. Czy ja wspominałam w ostatnim poście o Jaskrze?? Chyba nie. No jak ja mogłam pominąć Jaskra! Gdyby to zobaczył ułożyłby na mój temat paskudą balladę i rzucił w moją stronę niewybredny komentarz. Zdarzają się tacy bohaterowie w literaturze, którzy po prostu wyskakują z kartek i żyją w naszej wyobraźni własnym życiem. Jaskier jest takim bohaterem. Choćby z jego powodu warto poznać tę sagę, oczywiście zaraz za Geraltem. 

Ten tom jest bardziej...uczuciowy. Oczywiście występują w nim wredne potwory, trup ściele się gęsto, a przygody przybierają niespodziewany obrót, ale dużo w nim miłości, przyjaźni. Wiedźmin Geralt, nie potrafi uwolnić się od uroku pewnej nieprzewidywalnej czarodziejki Yennefer, przeżywa oprócz tego inne przygody z kobietami i próbuje oszukać przeznaczenie. Okazuje się, że jest cholernie wrażliwym facetem! Taki Geralt dużo zyskał w moich oczach i myślę, że ten tom miał udowodnić to, że nie jest bezdusznym zabijaką. Każde opowiadanie ma podwójne dno, a nawet ma ich kilka. Każde daje do myślenia, niesie ze sobą jakieś wartości, a nawet posunę się do stwierdzenia, że każde ma jakiś morał i po przeczytaniu musiałam zatrzymać się na chwilę, by poukładać myśli. 
Dialogi dalej są mistrzowskie, humor na tym samym wysokim poziomie. Podoba mi się również nawiązywanie do legend, baśni słowiańskich i nie tylko.

Podsumowując: fantastyczny wstęp do dalszej historii. Nie żałuję ani minuty spędzonej z lekturą.

----------------------------------
Andrzej Sapkowski ,,Miecz przeznaczenia"
Cykl: Saga o Wiedźminie tom 0.2
Data wydania: 2011
Wydawnictwo SUPERNOWA
Stron: 342


9 komentarzy :

  1. Muszę wreszcie przymierzyć się do Sapkowskiego, lecz nad wyborem pozycji jeszcze pomyślę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej zacząć od ,,Ostatniego życzenia" wtedy się nie pogubisz :) jeśli kiedyś znajdziesz czas zachęcam :)

      Usuń
  2. Ale pięknie się tu u Ciebie zrobiło :)
    Ach książka nie dla mnie, ale wierzę, że dużej ilości czytelników się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że ja jeszcze nie czytałam Wiedźmina, ale bardzo lubię fantastykę, więc jest to dla mnie seria obowiązkowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że to czytasz:) Ja również choć mam kupę innych książek, w tym recenzenckich, to odkąd przeczytałam pierwsze opowiadania, biegam raz w miesiącu do biblioteki po kolejny tom:) Kończę już Chrzest Ognia, rewelacja:) A przed Tobą Krew Elfów, coś wspaniałego, zobaczysz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Muszę wyruszyć do biblioteki, bo aż mnie nosi ze zniecierpliwienia :)

      Usuń
  5. To cudownie, że postanowiłaś się przełamać i poznać świat wiedźmina. Uwierz, cała saga jest wprost cudowna i bije opowiadania na głowę. Chociaż nie jestem wielką fanką fantastyki, do "Wiedźmina" wracam nadal, po kilku latach - dla tego humoru, języka i bohaterów, których nie spotka się nigdzie indziej. Czytaj, czytaj dalej, a ja czekam na kolejne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka