Cecelia Ahern ,,Pamiętnik z przyszłości"

źr.
Cecelia Ahern ,,Pamiętnik z przyszłości"
Wydawnictwo: Świat Książki
Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Data wydania: 2011
Stron: 350


Wszyscy którzy mnie śledzą, wiedzą o mojej miłości do Ahern. Biorę w ciemno wszystkie jej książki i wiem, że każda jest niepowtarzalna i magiczna. Na szczęście jeszcze kilka zostało mi do odkrycia.

Tamara Goodwin to rozpieszczona nastolatka, która mieszka w ogromnej willi nad morzem i stać ją na wszystko, co tylko sobie wymarzy. Rozpieszczona i rozwydrzona często kłóci się z rodzicami, z którymi nie potrafi odnaleźć wspólnego języka. Pewnego strasznego dnia, jej ojciec popełnia samobójstwo z powodu kłopotów finansowych, a Tamara z matką muszą zostawić wielką wille, którą zajmuje bank i przenieść się na wieś zabitą dechami, do wujka i ciotki. Mama popada w depresję, a Tamara spotyka chłopaka, który ma objazdową bibliotekę. Odkrywa w niej dziwną księgę, która pewnego dnia informuje ją, co zdarzy się nazajutrz...

Znam mnóstwo podobnych historii, głównie z filmów: zbuntowana nastolatka przeprowadza się na wieś, poznaje przystojniaka i zmienia się nie do poznania. Gdy zaczęłam czytać, początkowo zmarszczyłam czoło. To nie podobne do Ahern stworzyć taką banalną i przewidywalną historię i oczywiście miałam rację. Książka po pewnym czasie zaskakuje i wciąga w niezwykły, magiczny i specyficzny świat, gdzie rzeczywistość miesza się z baśnią.

Magiczny element, którym jest tutaj tytułowy pamiętnik, w którym Tamara znajduje zapiski dotyczące przyszłego dnia, jest wpleciony w wydarzenia trudne, straszne, takie które zdarzają sie w prawdziwym życiu. Mamy samobóstwo, niezrozumiałość tej decyzji, wyniszczającą żałobę, kłopoty finansowe. Ilu ludzi naprawdę znajduje się w takiej sytuacji? Pamiętnik staje się dla bohaterki przewodnikiem, ale też źródłem kłopotów, przemyśleń, staje się też jej nauczycielem. Odgrywa ważną rolę w przemianie młodej buntowniczki. 

No właśnie, dla mnie przede wszystkim to książka o przemianie, o tym, że nie można marnować dni na kłótniach. O tym jak słowa mogą ranić i jak bardzo można potem ich żałować. No i miłość. W książkach Ahern nie brakuje miłości, ale zawsze jest to miłość, która miesza w życiu. Nie jest uczuciem prostym, ale bardzo złożonym, przez co każda decyzja podjęta pod wpływem głosu serca, ma jakieś konsekwencje, nie zawsze dobre.
Podobała mi się również ta aura tajemniczości i... strachu. Wydarzenia nieraz przypominały sceny z niezłego thrillera, to dla mnie coś nowego. Przez te wszystkie tajemnice i dziwne wydarzenia, odczuwałam dreszczyk niepokoju.
Co mogę powiedzieć? Oczywiście polecam. Kocham książki Ahern. 

Zgadzam się z tymi cytatami w stu procentach, uważam, że książki mają taką niezwykłą moc:

To książki wybierają ludzi, nie odwrotnie
cytat z podziękowań autorki


(...)Odpowiednia osoba dla właściwej książki. Tak jakby wiedziały, czyjego życia częścią powinny się stać, jak mogą je zmienić, nauczyć kogoś czegoś, wywołać uśmiech na twarzy we właściwym momencie.
s.348

9 komentarzy :

  1. Powiem szczerze, że nie czytałam jeszcze nic tej autorki, choć na urodziny dostałam "Porę na życie", i... Czeka na mnie cierpliwie ;D. Ale recenzowana przez Ciebie książka naprawdę mnie zainteresowała ;)).

    Pozdrawiam ciepło ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dużo słyszałam o tej autorce. Ciekawa jestem jakie książki piszę i czy przypadną mi do gustu. Aura tajemniczości brzmi bardzo dobrze. Super recenzja
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tylko "PS. Kocham Cie" tej autorki. Może kiedyś skuszę się na jej inną ksiażkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, że Cecelia Ahern ma jakiś swój magiczny sposób na tworzenie takich wspaniałych książek. Narazie jestem po lekturze "Pora na życie", ale jak tylko trafią w moje ręce inne jej książki nie będę się wahać ani sekundy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O C. Ahern nigdy nie słyszałam, ale naprawdę zachęciłaś mnie do tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O tej autorce słyszałam bardzo wiele, ale jeszcze nigdy nie miałam styczności z jej twórczością. Ta książka może być bardzo fajna, zważywszy na tematykę. Lubię czasem poczytać o zbuntowanych nastolatkach, więc będę rozglądać się za książka :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, znam doskonale Twoją miłość do Ahern i całkowicie ją podzielam. :-) Mam nawet już "Pamiętnik z przyszłości" na swojej półce, ale jakoś zawsze brakuje czasu na jego przeczytanie. Zastanawia mnie ta magiczna księga przedstawiająca przyszłość. Oj, jak chciałabym taką mieć. :-) Zachęciłaś mnie bardzo do przeczytania tej książki, szybciej niż zamierzałam. Dotąd podobały mi się wszystkie powieści Ahern, poza jedną: "Kiedy cię poznałam" - strasznie wymęczyła mnie ta historia. Za to kocham: "Love, Rosie", "Porę na życie" i "Zakochać się". To naprawdę cudowne książki o miłości i - tak jak wspominasz - pełno w nich magii. :-) PS. Odpisałam Ci na moim blogu w sprawie konkursu. Pozdrowionka. :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę tej autorki - Love, Rosie - którą wspominam bardzo dobrze. Właśnie dzięki niej polubiłam Ahern i na pewno sięgnę po inne jej książki, również po "Pamiętnik z przyszłości" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam dopiero dwie jej książki, ale wiem, ze nie poprzestanę tylko na nich. Prawdopodobnie skończy się jak ze Sparksem - niby coś tam czytałam, niby fajne, chociaż czasami podoba mi się trochę mniej... BUM, a zamówię wszystkie jego/jej książki :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka