Victoria Scott ,,Kamień i sól"


Victoria Scott ,,Kamień i sól"
Cykl: Ogień i woda Tom 2
Wydawnictwo: IUVI
Rok wydania: 2016
Tłumaczenie: Marzena Dziewońska
Stron: 365



Zachwycałam się pierwszym tomem tej serii, który z czasem zdobył moje serce. Z czasem, bo na początku nie byłam zadowolona, ale przewracając kolejne strony, coraz bardziej się wkręcałam. Czy druga część dorównała poprzedniczce? Czy Victoria Scott pozwoliła akcji nabrać tempa i ciekawie pociągnęła historię?

Tak! Tak! I jeszcze raz TAK! Jestem zdania, że ta część jest nawet lepsza od ,,Ognia i wody". Niestety nie wiadomo czy pojawi się tom trzeci. Nie dlatego, że Victoria nie chce go napisać, jak się dowiedziałam, bo chce i to bardzo. Zastanawia się jedynie jej wydawca. Jeśli jakimś cudem szanowny wydawca to przeczyta to apeluję: ta historia nie może się skończyć w takim momencie! Pozwólcie Victorii napisać ostatni tom, jest jeszcze tyle do wyjaśnienia!

W kolejnych etapach Tella i jej towarzysze zmagają się z przeciwnościami w dwóch ostatnich  ekosystemach: przepływają morze i zmagają się z ogromem gór. Czy Telli uda się ocalić jej brata? Czy jej relacja z Guyem się rozwinie, a może bohaterowie pójdą inną drogą w końcu są rywalami? Czy cała drużyna będzie razem do końca? Co będą musieli jeszcze przeżyć i ile są w stanie poświęcić dla osób, które kochają? Tego wszystkiego dowiecie się czytając nastepny tom, a warto, absolutnie warto.

Drugi tom jest zachwycający! Każda strona zaskakuje, akcja ani na chwilę nie zwalnia, dzieje się oj dzieje, a autorka nie ma litości nad bohaterami, doświadczając ich bardzo boleśnie i nie pozwalając na chwilę wytchnienia. A Tella? Nasza słodka Tella zamieniła się w prawdziwą Tellę wojowniczkę! Nieustępliwą i pewną siebie kobietę, która jednocześnie nadal jest do bólu dobra i współczująca. Przyznam, że bardzo ją pokochałam, jej metamorfoza jest wspaniała i wcale nie ujmuje jej uroku, który bardzo mnie ujął w pierwszej części. Trochę denerwowały mnie  na początku jej fochy na Guya, ale z czasem zaczęłam ją rozumieć. Wszyscy bohaterowie nie utracili swojego charakteru z pierwszej części, czytelnik ma okazję poznać również kilku innych uczestników Wyścigu. Każdy z nich chce ocalić ukochaną osobę, a to zmusza ich do zachowań nieetycznych, sprzecznych z naturą człowieka, wstydliwych, ale też heroicznych.

Sam Wyścig okazuje się dużo bardziej morderczą wyprawą, niż wydawało się to po pierwszych dwóch etapach. Można dostać zawrotów głowy, bardzo podoba mi się pomysł i wykonanie. Język, jakim posługuje się autorka, jest bardzo plastyczny, sceny są iście filmowe - zdecydowanie widziałabym je na wielkim ekranie. 
Podoba mi się również dużo większa rola Pandor w tej części. Przyznam, że trudno mi było wyobrazić sobie np. byka, słonia i niedźwiedzia na tratwie, czy lwa w śnieżycy (jakoś tego nie widzę), ale autorka umiejętnie przedstawiła ich ogromną rolę w wyścigu, pokazała lojalność i przywiązanie zwierząt do człowieka. Bardzo chciałabym mieć taką broniącą mnie Pandorę! Daje to wielkie pole do wyobraźni.

Nie mam do czego się przyczepić, jeśli są jakieś małe mankamenty to szybko się o nich zapomina, ponieważ całość jest tak świetnie przedstawiona... niektóre momenty zapierają dech w piersi, a niektóre wzruszają do łez. To była wielka przyjemność, móc zatopić się w lekturze i teraz będę czekać na kontynuację. Samo zakończenie złamało mi serce i pomyślałam: jak to? Tylko tyle? No i tu znowu: nie wyobrażam sobie takiego zakończenia sprawy, no ludzie kochani, tak nie można!

Jeśli czytaliście ,,Ogień i wodę" to kolejny tom jest obowiązkowy, jeśli nie, to poznajcie ten cykl, bo warto.

Przyznacie, że polskie wydanie jest przepiekne! Te okładki można oprawić w ramkę!



11 komentarzy :

  1. Czytałam ,,Ogień i wodę" ale jakoś nie zachwyciła mnie na tyle by sięgnąć po część 2 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo szkoda :) drugi tom jest fantastyczny więc może kiedyś się skusisz

      Usuń
  2. Super zdjecie. 1. czesc nawet mi sie podobała ale 2. juz mniej. Wolę Igrzyska Smierci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle się przecież się działo no! ;) wszyscy są chyba odwrotnego zdania niż ja :D Igrzyska Śmierci zawsze będą najlepsze, ale ta seria też przypadła mi do gustu :)

      Usuń
  3. Okładki obu części są obłędne, miałam się już nie kierować wyglądem, ale piszesz,że są fajne, więc jak ja mam znowu obejść się smakiem? Ajjj :);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że ja nie zwróciłabym uwagi na tę książki gdyby nie okładka ,,Ognia i wody" :D po prostu mnie przyciągnęła, więc czasami warto kupić coś ze względu na wygląd :D

      Usuń
  4. oj już mi się podoba - musze to upolować...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale jestem jej bardzo ciekawa. Jeśli druga jest jeszcze lepsza, to już nie mogę się jej doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jest to mój klimat więc tym razem nie skuszę się na tę serię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy tom czytałam, czaję się również na drugi i mam nadzieję, że niebawem wpadnie w moje ręce. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusi mnie "Ogień i woda" :) Wiele słyszałam na temat tych książek :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka