Colleen Hoover ,,Ugly Love"


Colleen Hoover ,,Ugly Love"
Wydawnictwo Otwarte
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Data wydania: 2016
Stron: 339

To już moje czwarte spotkanie z Hoover i ta kobieta znowu wycisneła ze mnie na koniec łzy, które rzadko mi się zdarzają podczas czytania.
Uwielbiam Hoover za jej wrażliwość i wiarę w to, że prawdziwa, silna miłość istnieje, co cały czas podkreśla w swoich książkach i na pewno sama bardzo w to wierzy.

Tate studiuje i pracuje jako pielęgniarka. Wprowadza się do swojego brata pilota, by zoszczędzić troszkę pieniędzy. Miles również jest pilotem, sąsiadem rodzeństwa i bliskim przyjacielem Corbina, brata Tate. Dziewczyna jest nim zafascynowana, mimo że chłopak jest bardzo zamknięty w sobie i nieprzystępny. Czy uda im się stworzyć ,,związek", który nie będzie opierał się tylko na miłości fizycznej? Miles stawia Tate dwa warunki: Nie pytaj o przeszłość i nie licz na przyszłość.  Czy dziewczyna będzie w stanie to zaakceptować, mimo tego że bardzo pragnie tej przyszłości ?

Ktoś powie: O nie... kolejny romans z nieprzewidywalnym, dziwnym ale szalenie gorącym bohaterem i dziewczyną, która bardzo chce poznać jego sekrety. No tak, taka jest ta książka, ale mimo to jest tak naładowana emocjami, że nie mogłam przestać o niej myśleć.

Banalna historia, jednak jak zwykle autorka potrafiła wszystko przedstawić w sposób urzekający. Miłość jest wręcz namacalnach na kartkach powieści, chemia między bohaterami sprawia, że myśli uciekają na grzeszne tory. 
Ból miesza się z radością, cierpienie bohaterów smuci i wyciska łzy czytelnika. Bardzo podoba mi się przekaz autorki: aby przyszłość mogła nadejść, najpierw trzeba się rozprawić z przeszłością. Spojrzeć jej w oczy, wybaczyć i sobie i innym, a potem żyć dalej.
Zarówno Miles jak i Tate to interesujący bohaterowie. Miles po tragicznych przeżyciach stawia sobie granice, których za nic nie chce przekroczyć, Tate pragnie by ktoś ją pokochał taką jaka jest, nie stawia żadnych warunków. Ich relacja jest mocno skomplikowana, a przez to bardzo zajmująca. Gdy Miles robił coś czym ranił Tate, sama odczuwałam to tak mocno jak bohaterka.
Zgadzam się z zapowiedzią z okładki: tej powieści się nie czyta, tylko przeżywa i błaga o szczęśliwe zakończenie. 
Jestem urzeczona.


LB


9 komentarzy :

  1. Jak na razie czytałam tylko jedną książkę tej autorki (tak na marginesie wygrałam ją w Twoim konkursie :D) i podobała mi się. Nie wycisnęła ze mnie łez, ale poczułam ogromny smutek. Muszę w końcu wziąć się za inne książki tej autorki. ;)

    Pozdrawiam. ;*
    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ją już daawno temu i bardzo mi się podobała ;) Nie płakałam, ale mimo wszystko przeżywałam wzloty i upadki razem z bohaterami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki Hoover, a ta stoi na półce. Ciekawa jej jestem, bo chyba ona od autorki zbiera najwięcej tych negatywnych recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Styl autorki bardzo mnie ciekawi, widać, że potrafi pisać bardzo emocjonalnie. Pomyślę jeszcze nad samym tytułem. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam książki Colleen Hoover, szczególnie za to, że wywołują w czytelniku tak wiele emocji. "Ugly love" dopiero przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i książka przypadła mi go gustu:) Twoje zakończenie recenzji oddaje całkowicie stan tej książki-ją się przeżywa. Zgadzam się z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ah, chyba w końcu i ja muszę się z nią zapoznać ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka