Oscar Wilde ,,Portret Doriana Graya"


Oscar Wilde ,,Portret Doriana Graya"
Tłumaczenie: Jerzy Łoziński
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Rok wydania: 2015


Wiecie ciężko jest napisać coś mądrego o książce, która jest klasykiem i o której napisano już niemal wszystko. Nie będę się więc za bardzo rozwodzić, tylko opowiem Wam o emocjach, które we mnie wywołała i krótko o moich przemyśleniach po lekturze.

Przyznam, że Oscar Wilde był odważnym człowiekiem. W dziewiętnastym wieku pisanie o homoseksualiźmie trzeba uznać za odważny krok. Sam Wilde był postacią bardzo kontrowersyjną, a do tego piekielnie inteligentną, co sprawia, że jego biografia jest  jednak fascynująca. 
Oczywiście motyw homoseksualizmu nie jest dosadnie przedstawiony, ale widać go wyraźnie na kartach powieści.
,,Portret Doriana Greya" jest przede wszystkim powieścią moralizatorską. Ostrzega przed nadmiernym narcyzmem, czyli zakochaniem w samym sobie. Młodość i piękno to etapy w życiu człowieka, które przemijają i na które nie mamy wpływu. Naturalnego cyklu przemijania  nie da się zatrzymać. Obraz, który pojawia się w powieści i który starzeje się i brzydnie zamiast człowieka, jest bardzo ciekawym pomysłem. Przyznam się Wam, że podczas czytania miałam ciarki na plecach, a Doriana Graya po prostu się bałam. Obserwując jego zmiany, coraz bardziej mnie przerażał! I teraz kolejna rzecz: to książka o życiowych wyborach, o wybraniu odpowiedniej ścieżki, o priorytetach, o cyniźmie.

Główni bohaterowie powieści zostali tak nakreśleni, że mam wrażenie, że mogą wyskoczyć w każdej chwili z jej kart! Czego zdecydowanie bym nie chciała. Dorian Gray, młody chłopak, bardzo urodziwy, zakochany we własnym wyglądzie, który uwielbia komplementy, a najbardziej boi się starości! Basil Hallward, malarz, wielbiący sztukę. Arysta przekonany o tym, że ,,to siebie malarz odsłania na pokrytym farbami płótnie". Ogólnie powieść głosi słynną koncepcję ,,sztuka dla sztuki". 
Najbardziej kontrowersyjną postacią jednak jest dla mnie Lord Harry Wotton, bogacz, urodzony cynik, który pełni rolę szepczącego małego diabełka i na wszelkie sposoby podsyca próżność głównego bohatera. Każdy z nich jest na swój sposób postacią tragiczną.

Jednego jestem pewna: powieść zrobiła na mnie wrażenie... i teraz będę się chyba bała spojrzeć w lustro :)
Ciężko mi pozbierać myśli. Myślę, że Wilde bardzo wyprzedził swoją epokę... gdyby teraz zobaczył te wszystkie selfie i to co wyprawiają ludzie, by zatrzymać czas, miałby niezłą uciechę.

LB



9 komentarzy :

  1. Klasa sama w sobie! Czytałam tę powieść dawno temu i naprawdę dobrze ją wspominam!

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze chciałam przeczytać tą książkę, fascynowała mnie ta fantazja i generalnie opis,o czym jest ta książka. Oglądałam kiedyś film o Dorianie Greyu, stąd też moje zainteresowanie;]. Muszę się za to wreszcie wziąć!

    OdpowiedzUsuń
  3. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam i aż źle się z tym czuję. Mam wrażenie, że postać Lorda Harrego Wottona i ja będę wspominać. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż wstyd się przyznać, że jeszcze nie czytałam tej powieści... MUSZĘ to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że nie czytałam jeszcze tej książki, ale koniecznie muszę to zrobić. Już sam główny bohater niesamowicie mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ktoś kiedyś opowiadał mi o tej powieści i szczerze to zapomniałam o niej. Może niedługo nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wciąż przede mną, ale kiedyś w końcu nadrobię! W końcu to klasyka, a klasykę trzeba znać :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka