Marie Rutkoski ,,Pojedynek"



Marie Rutkoski ,,Pojedynek"
Seria: Niezwyciężona t.1
Przekład: Joanna Wasilewska
Wydawnictwo: Feeria Young
Rok wydania: 2015
Stron: 382

Po przeczytaniu ,,Imperium ognia" Saaby Tahir trudno mnie zaskoczyć, jeśli chodzi o takie zmiksowanie dystopii, powieści historycznej z nutką magii. Książka Tahir ustawiła bardzo wysoko poprzeczkę i niestety ,,Pojedynek" z nią przegrał, ale... przyznam, że książka Rutkoski mnie zakoczyła, jest świetna i na pewno sięgnę po drugą część!

Kestrel i Arin pochodzą z wrogich sobie ludów. Dziewczyna jest Valorianką, cieszy się przywilejami i jest córką znanego generała. Arin jest Herrańczykiem, niewolnikiem. Jego lud był niegdyś wolny, dopóki Valorianie nie podbili większości Imperium. W wyniku pewnego wydarzenia ich losy splatają się ze sobą i mimo, że tego nie chcą, zaczyna łączyć ich uczucie.  

Wbrew pozorom nie jest to romansidło. Nie znajdziecie tutaj utartych schematów, jakie pojawiają się w powieściach młodzieżowych. Miłość owszem, ale w grę wchodzi przede wszystkim patriotyzm. Wierność swojemu ludowi i przekonania wpajane bohaterom od dziecka. Bardzo podoba mi się kreacja Kestrel i Arina. Oboje są niezależni, silni, inteligentni i przebiegli. Mimo, że potrafiłam przewidzieć w pewnym stopniu ich działania, to nie są to bohaterowie irytujący i małostkowi. Z coraz większym zaciekawieniem śledziłam rozwój tej relacji, a zakończenie złamało mi serce i wręcz zmusza do poznania drugiego tomu.

Autorka w niezły sposób przedstawiła sytuację niewolników, ich frustrację i motywy działania, jednak czegoś mi tutaj zabrakło. Skupiła się głównie na Arinie, a ja chciałabym przeczytać więcej dramatycznych historii. Herrańczycy są dla mnie zbyt anonimowi. Ktoś tam zginął, ktoś tam coś stracił, ale brak mi naprawdę ciekawych bohaterów drugiego planu. Mam nadzieję, że drugi tom mi to wynagrodzi.

Książka trzyma w napięciu, jest świetnie napisana, strony mijają nie wiadomo kiedy, wydarzenia są bardzo emocjonujące. Polityka, imprezy, miłość, honor, małe intrygi i wojna, która tak naprawdę nigdy się nie skończyła, to główne tematy powieści. 
Nie mogę się doczekać, aż poznam drugą część!

Little Black

9 komentarzy :

  1. To chyba książka dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj robiłam książkowe zamówienie i ciągnęło mnie bardzo do tej powieści, ale postawiłam na twórczość Camilli Lackberg, czyli na całkowicie spontaniczną decyzję, podjętą w ostatniej chwili. Teraz odrobinkę żałuję, ale następnym razem chyba zamówię sobie właśnie "Pojedynek". I do tego "Szklany tron", który planuję kupić od dwóch miesięcy :P
    Pozdrawiam cieplutko,
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach tę książkę ;). Cieszę się, że Ci się podobała; tym bardziej mnie to zachęca, no i jak nie ma utartych schematów to super! :) Pozdrawiam serdecznie ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się bardzo ciekawie. Fajnie, że fabuła nie podąża za schematami typowymi dla książek młodzieżowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No trochę mnie zaciekawiło chociaż nie do końca sama nie wiem :)

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Tobą, że "Imperium..." jest najlepsze. Natomiast Rutkoski bardzo mile mnie zaskoczyła i pochłonęłam pierwszą część bardzo szybko. A dzisiaj zabrałam się za 2 tom i też jestem zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. moja koleżanka takie klimaty lubi. ja nie;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno sięgnę i po Imprerium ognia i po Pojedynek :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam mieszane uczucia, chyba jednak nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka