Piątek, piąteczek, piątunio: Jesień w pigułce




Witajcie w piątek!
Przyznam, że tegoroczny październik jest bardzo dołujący. Do tej pory w moim regionie były jedynie dwa (!) słoneczne dni października. Jestem pewna, bo zaznaczyłam je w kalendarzu, a tak codziennie ponuro, szaro i leje. Nie ma co się jednak poddawać jesiennej chandrze! Jesienne, zimne wieczory sprzyjają czytaniu i zagłębianiu się w odmętach internetu. Co dziś? Może pokażę Wam co u mnie słychać i jakimi rzeczami zajmuję się w wolnym czasie, bo ciągle tylko te recenzje i recenzje :) Więc dziś różny zbiór różności, głownie książkowych i luźnych przemyśleń. Nie miałam pojęcia jak zatytułować ten post ^^



  • Co teraz czytam? Kończę właśnie moją przygodę z trylogią Marie Lu ,,Legendą" i tym samym kończę na razie z dystopią, bo czuje przesyt tym gatunkiem. Już mi się zaczyna mylić co, gdzie, kto itd. Bardzo przywiązałam się do June i Daya i chcę zobaczyć jak zakończy się ich historia. ,,Patriota" jest wg. mnie najlepszą częścią, a przynajmniej czyta mi się ją najlepiej i liczę na emocjonujące zakończenie. 


  • Co wkrótce na blogu? Te oto trzy lektury. Jeszcze nie czytałam niczego Ciszewskiego, pani w bibliotece mi poleciła, więc wzięłam. O ,,Promyczku" czytałam tak skrajnie różne opinie, że muszę szybko wyrobić sobie własne zdanie. Niestety na jakiejś stronie natknęłam się na tak paskudny spoiler, że odebrało mi to część radości z lektury... niektórym powinno się odciąć dostęp do Internetu i włączyć myślenie.


  • Moje ostatnie odkrycie! Tak, wiem że jestem opóźniona i nie w temacie, ale przyszedł czas na Mroza! Przeczytałam ,,Kasację" jednym tchem i pluję sobie w brodę, że obudziłam się tak późno. R E W E L A C J A. Cieszy mnie fakt, że wszystkie książki tego Pana mam jeszcze przed sobą. Jak tylko uporam się z najbliższymi planami od razu wracam do Chyłki i Zordona i mam zamiar przeczytać wszystkie książki autora.


  • Moja ostatnia zdobycz. Klasyka kurzy się i kurzy na moich półkach, a mimo to ciągle kupuję coś nowego i mam nadzieję, że to mnie zmotywuje w końcu do czytania. 


  • W nawiązaniu do poprzedniego zdjęcia - sezon na świeczki, świeczuszki już otwarty! Mam zupełnego hopla na tym punkcie i muszę mieć zapas zapachowych świecidełek. Za to m.in lubię jesień.
  • Takie codzienne poranne widoki. Nie mam motywacji do robienia zdjęć. Czekam na prawdziwą złotą jesień. Mam nadzieję, że już niedługo.



  • Do posłuchania: delikatna Birdy i jej piękny głos ostatnio często mi towarzyszy. 



  • Piosenki The Weeknd pobudzają zmysły. Uwielbiam wokal wokalisty.

:)

7 komentarzy :

  1. Tak, piątek :D Ale co z tego jak cały weekend spędzę w szkole :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nienawidzę ludzi, którzy spoilerują ;/
    Jestem ciekawa "Promyczka", bo też spotkałam się z różnymi opiniami.
    Bałabym się trzymać świeczki na półce koło książek :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam "Promyczka" na półce, ale boję się po niego sięgnąć, właśnie przez te wszystkie opinie :)
    Uwielbiam świeczuszki! :)
    Ja też dość późno odkryłam Mroza, dopiero niedawno przeczytałam jego pierwszą książkę, tj. "Ekspozycję". Również ogromnie mi się spodobała, ale na razie musiałam sobie tego autora odpuścić :)

    Lubię takie posty!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle Mroza jeszcze przed Tobą, że zaczynam zazdrościć! Ja czaję się na dwie najnowsze powieści :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do świeczek mam tak samo. A jak idę do Ikei bądź Pepco to dostaję oczopląsu bo chciała bym mieć je wszystkie !! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam zatem na recenzje Promyczka, bo jestem ogromnie ciekawa Twojego zdania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Birdy :) Czekam na Twoją recenzję "Promyczka" - podobał mi się, ale nie skradł mojego serca niestety. Przyjemnej lektury!!

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka