,,Shadow" Sylvain Reynard


,,Shadow" Sylvain Reynard
Cykl: The Florentine t.2
Wydawnictwo Akurat
Tłumaczenie: Ewa Skórska
Stron: 400
Data wydania: 16.11.2016
Raven / Shadow


Jeszcze tak niedawno pisałam Wam, że czekam niecierpliwie na kontynuację ,,Raven" i oto już jestem po lekturze. Zdecydowanie nie uważam świata wampirów za temat wyczerpany, od zawsze miałam słabość do tych stworzeń i uwielbiałam historię o nich. 
,,Shadow" jest kontynuacją rewelacyjnie zapoczątkowanej serii. Trudno jest zawsze pisać o kontynuacjach, trzeba uważać by nie zdradzić wątków poprzedniego tomu i postaram się tego w ogóle nie robić.

Pierwszy tom urzekł mnie swoim klimatem. Bardzo podobał mi się podziemny świat wampirów i ich współzawodnictwo. Do tego miłość, która wydaje się niemożliwa: Książe wampirów i niepełnosprawna dziewczyna - cudo! Namiętność zmieszana ze strachem, bólem i tajemnicami.

Przeczytałam drugi tom z zapartym tchem i powiem Wam, że ,,Shadow" nie jest gorsza od ,,Raven", tylko po prostu nieco inna
Zabrakło mi właśnie tych wampirzych rozgrywek i intryg. Mimo, że pod koniec książki dużo się działo, to jednak nie jestem przekonana. Zabrakło mi... wampirów. Autor skupił się na relacji Williama i Raven, ich uczucie rozkwitło, pogłębiło się, stało się mocniejsze, ale brakowało mi odpowiedniego tła dla tej romantycznej historii. Wątki erotyczne przewijały się przez całą powieść, ale w sposób wyważony. 

Ten tom bardziej skupia się na Williamie, więc wydaje się, że mrocznego świata powinno być więcej, a jednak wcale tak nie jest. Podoba mi się to, że autor pozwolił lepiej poznać bohatera: jego przeszłość i to czym się kieruje przy dokonywaniu wyborów, jednak krwawych historii, było tak naprawdę niewiele.

Mimo tego, książkę przeczytałam  z przyjemnością. Akcja nieraz mnie zaskoczyła, Raven dalej odrobinę denerwowała, chociaż już nie tak bardzo, William zdecydowanie pokazał swoje ludzkie oblicze. Florencja ponownie mnie zachwyciła i czuję tylko niedosyt. Jest w tym cyklu coś, co sprawia, że jest przyjemny w odbiorze i zapewnia naprawdę dobrą rozrywkę. 

Wydaje mi się, że ,,Shadow" jest tylko wstępem do następnego, mroczniejszego, ekscytującego finałowego tomu i obym się nie myliła. Otwarte zakończenie jest obiecujące, więc czekam znowu niecierpliwie, by zobaczyć Księcia w akcji, zwłaszcza po tym, co mu się przytrafiło. Oj będzie się działo...

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Business&Culture i Wydawnictwu Akurat!

4 komentarze :

  1. A na mojej półce nadal czeka "Pokuta Gabriela", która jest moim wielkim wyrzutem sumienia... Wypadałoby się w końcu zabrać za tę lekturę. Jednak na razie nie myślę o sięganiu po inne powieści Reynard, bo czyta mi się je dość długo, chociaż z pewną przyjemnością. Może kiedy będę miała więcej czasu... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak najbardziej już za mną. Polecam ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam alergię na wampiry :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wampiry nigdy nie są tematem wyczerpanym, tak długo jak autor/autorka są w stanie stworzyć ciekawą historię;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka