Remigiusz Mróz ,,Zaginięcie"


Remigiusz Mróz ,,Zaginięcie"
Cykl: Joanna Chyłka t. 2
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Stron: 512
Rok wydania: 2015

Kasacja/Zaginięcie

Mróz wdarł się w ostatnim czasie na moją półkę i już na pewno nie opuści honorowego miejsca, które zarezerwowałam dla jego książek. Po lekturze ,,Kasacji" wiedziałam, że przepadłam i podreptałam do księgarni, by zaopatrzyć się w kolejne tomy i dalej towarzyszyć Chyłce i Zordonowi. Ostatnio kupiłam również nowości, więc wkrótce będzie naprawdę Mroźno na blogu, uprzedzam!

W ,,Zaginięciu" mój ulubiony duet powraca i to wielkim stylu. Joanna Chyłka nadal jest bezkompromisowa, wyszczekana, piekielnie inteligentna ale, ale... zauważyłam lekką zmianę, która bardzo mi się spodobała. Oryński per Zordon nadal uroczo naiwny, nabiera doświadczenia i znowu nabija sobie guza biedaczysko, uwielbiam go z całego serca! I jestem zła na Chyłkę, że opiera się chłopiecemu urokowi Zordona, no Joanno proszę cię! 

Drugi tom otwiera nocny telefon, który nigdy nie wróży niczego dobrego. Do Chyłki dzwoni Angelika Szlezyngier, dawna znajoma i prosi ją o pomoc. Jej trzyletnia córka zniknęła z domu bez śladu, mimo włączonego alarmu. Ona i jej bogaty mąż stają się głównymi podejrzanymi. Joanna podejmuje się obrony małżeństwa, mimo tego, że sprawa nie wygląda najlepiej. Prawniczka i jej aplikant ponownie łączą siły i wyruszają na Suwalszczyznę do małej miejscowości, by rozeznać się w sprawie. 

Ta książka to prawdziwa petarda. Akcja ani na chwilę nie zwalnia tempa, a liczne poszlaki, nowe tropy i zaskakujące coraz to  nowe informacje, przyprawiały mnie o zawrót głowy. Spodziewałam się tego, że sprawa będzie miała drugie, a nawet trzecie dno, ale to co zafundował autor przekroczyło moje oczekiwania. Liczne teorie, które snułam na temat tego co się wydarzyło, upadały jedna po drugiej wraz z nowymi bohaterami i kolejnymi nowymi okolicznościami. Nieprzewidywalność akcji zapewnia doskonałą rozrywkę.

Interesujące są rozgrywki na sali sądowej i wszelkie triki stosowane przez prawników. Każda nawet najmniejsza rzecz ma jakieś znaczenie. Przyznam, że zafascynował mnie prawniczy świat i znów z wypiekami na twarzy śledziłam każdą część procesu.

Jest mnóstwo rzeczy, które sprawiają, że zaliczam twórczość Mroza do ulubionych: lekkość stylu, świetne dialogi, kreacja bohaterów, dbałość o szczegóły, dynamizm, poczucie humoru, zaskakujące zwroty akcji, trafne spotrzeżenia, wciągające historie - mogłabym wymieniać bez końca. Remigiusz Mróz jest młodym autorem, mojego pokolenia i doskonale czuję się w wykreowanym przez niego świecie.
Kolejne książki czekają :)

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Stron: 512

9 komentarzy :

  1. Twoja recenzja to prawdziwe uwielbienie Mroza! :) ale wcale się nie dziwię. Ja mam za sobą póki co tylko jedną jego książkę i podobnie jak Ty jestem oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam za sobą już kilka książek Mroza i uwielbiam wszystkie, ale seria z Chyłką i Zordonem bije wszystko na głowę. :D Chociaż tom trzeci jest, jak dla mnie, najbardziej emocjonujący. Pewnie przez tą rywalizację między nimi jest bardziej gorąca atmosfera.
    Podziwiam Cię za napisanie tej recenzji. Mi wręcz brak słów do opisania twórczości Mroza, przez co jeszcze żadnej jego książki nie zrecenzowałam. I nie wiem, czy to dobrze, czy źle, haha. ;)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Koneko
    [recenzje-koneko.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że ciężko pisać o książkach, które tak nam się podobają :) nad ty tekstem siedziałam chyba ze dwie godziny, próbując ubrać w słowa to co myślę :) zabieram się za trzeci tom - skoro jest tam emocjonujący to chyba w końcu padne na zawał :)

      Usuń
  3. Ja akurat za Mrozem nie przepadam. Tzn. trochę dziwię się tym zachwytom, kiedy dla mnie nie ma się czym ekscytować... Sama lektura była dobra, przyjemna, ale całość była naciągana, wzorowana na innych i nieco zakłamana ;) Mówię tutaj o Kasacji, a Zaginięcie niedawno kupiłam, więc jestem ciekawa, czy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, a czemu zakłamana ? :) Trzeba pamiętać, że książka to fikcja, mi nie przeszkadza, że Mróz naciąga pewne rzeczy jeśli wymaga tego fabuła, świetnie się bawię :) doceniam Twoje odmienne zdanie i czekam na Twoje wrażenia po lekturze ,,Zaginięcia" :)

      Usuń
  4. Mi podobało się przeniesienie akcji na Suwalszczyznę i ciągła niepewność dotycząca samego zaginięcia. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja do Mroza jakoś nie umiem się przekonać. Chyba ten ogrom zachwytów nad tym autorem mnie do niego zniechęciło, bo często miewałam tak, że jak się dużo ludzi nad czyjąś twórczością zachwycało to mi się nie podobała. Zatem jeszcze trochę poczekam, aż wszystko nieco opadnie i później na chłodno zdecyduję czy sięgnąć, po którąś z książek Mroza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę w końcu przeczytać coś autora.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka