Remigiusz Mróz ,,Behawiorysta"


Remigiusz Mróz "Behawiorysta"
Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo Filia
Rok wydania: 2016
Stron: 488


Gerard Edling były prokurator i specjalista od mowy ciała, zostaje wciągnięty w śledztwo w sprawie terrorysty i mordercy, który zajmuje przedszkole i tam dokonuje masakry na oczach całej Polski, transmitując wszystko w Internecie. Niestety na tym nie kończą się jego poczynania. Kim jest zabójca i jakie są motywy jego działania? I czy Edling, bezrobotny prokurator, który stracił zaufanie opinii publicznej i przełożonych, będzie w stanie go rozszyfrować i zapobiec dalszym wynaturzeniom psychopaty?

"Behawiorysta" to książka bardzo trudna, bardzo dobrze napisana i cóż... skłaniająca do głębokich przemyśleń. Podziwiam autora za tak rozległą wiedzę i za to że świetnie, skrupulatnie przygotowuje się do pisania swoich książek, szanując czytelnika. 
"Behawiorysta" opiera się na dylemacie wagonika. Nie chcę się rozpisywać tutaj na czym dokładnie to polega, wystarczy wklepać wyrażenie w Google i wszystko się wyjaśni, ale przyznam, że sam ten motyw moralny, etyczny i filozoficzny nie jest mi obcy. Autor pisze w posłowiu, że miał z nim styczność podczas studiów i ja również uczestniczyłam w takich zajęciach, nie pamiętam dokładnie na którym roku, ale dyskutowaliśmy na ten temat.
Problem jest tutaj taki, że żaden wybór nie jest dobry. Nawet bierność nie jest dobra, bo też jest jakimś wyborem.

Kompozytor, czyli terrorysta jest człowiekiem pozbawionym skrupułów, który postanawia zrobić eksperyment na społeczeństwie, na ludziach, dając im prawo do makabrycznego wyboru. Wykorzystuje do tego Internet, najpopularniejszy obecnie środek komunikacji, który daje złudne poczucie anonimowości, więc ludziom wydaje się, że nie dosięgną ich konsekwencje ich działań, co jest oczywiście bzdurą. 
Mróz obserwując wszystko to, co dzieje się obecnie na świecie, napisał tak mocną książkę nad którą trzeba się głęboko pochylić, zastanowić i zajrzeć w zakamarki własnej duszy. Pomyśleć nad tym: co ja zrobiłbym w takiej sytuacji? Co jest mniejszym złem? I jak ustrzec się przed tym złem, które nas otacza? 
Prawda jest też jednak taka, że wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono.
Postać Edlinga, mimo tego że poznałam całą jego historię, jest jednak dla mnie dalej zagadką, która nie daje mi spokoju. Jest to człowiek piekielnie inteligentny, bystry, zajmujący się kinezyką (w książce znajdziecie ogromną porcję wiedzy na ten temat) którego swoisty sposób bycia jest trochę irytujący. Nie jest ideałem, ma trochę za uszami, ale dalej nie potrafię zrozumieć jego wyboru, dzięki któremu dostał się do samego oka cyklonu. Co nim kierowało? Dalej się zastanawiam: czy naprawdę współczucie, chęć pomocy czy niezdrowa fascynacja? Co było dla niego ważniejsze? 

Zapewniam Was, że ta książka to prawdziwa bomba. Nie można złapać oddechu nawet na chwilę, no nie da się! Nie ma litości, nie ma nadziei... to wszystko sprawia jakieś surrealistyczne wrażenie.... Po przeczytaniu mam ochotę na całkowity reset, o niektórych scenach chce jak najszybciej zapomnieć. Nigdy nie czytałam takiego thrillera, nigdy nie czytałam czegoś tak dobitnego, obnażającego najmroczniejsze zakamarki duszy człowieka. Nawet "Milczenie owiec" nie zrobiło na mnie takiego wrażenia. Myślę, że to nie jest książka o której można powiedzieć: podoba mi się lub mi się nie podoba. 
Jestem całkowicie rozbita tą lekturą, po prostu to dla mnie za dużo... 


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Stron: 488

16 komentarzy :

  1. "Behawiorystę" mam oczywiście w domu i liczę na szybkie spotkanie z tym pozbawionym skrupułów terrorystą. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Behawiorysta" czeka na mnie półce i już nie mogę się doczekać bliższej znajomości z nim. Widzę, że to jedna z tych książek, które nie są tak proste w odbiorze, w odróżnieniu od pozostałych tomów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam podczas przerwy świątecznej i racja, to genialna książka. Mróz znów podniósł poprzeczkę i oby tak dalej. :D

    /recenzje-koneko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uuuaa, coraz bardziej mnie ciekawi :) Ja ostatnio widziałam ją w Biedronce i po przeczytaniu opisu z tyłu myślałam, że to taka zwykła chociaz ciekawa książka. Teraz mam jeszcze większa ochote ja przeczytać, bo chyba nigdy nie spotkałam się z taką formą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka to moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Mroza i fakt, przepadłam. Jest rewelacyjny, a "Behawiorysta" rzuca na kolana ;). A najśmieszniejsze jest to, że wzięłam się za tę książkę, bo pracuję w przedszkolu i zaintrygował mnie motyw powieści. :D

    Pozdrawiam ciepło!


    Dawniej wirtualnaksiazka, teraz KSIAZKOLUBNA.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten opis jest trochę mylący, bo przecież przedszkole to początek historii :) pozdrawiam i zajrzę pod nowy adres!

      Usuń
  6. Coraz bardzie mam ochotę na autora, znaczy się na jego twórczość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jestem ciekawa czy książki Mroza przypadną Ci do gustu zwykle się nie zgadzamy ^^

      Usuń
  7. ale super! jesteś kolejną osobą, u której czytam tak pozytywną recenzję na temat tej pozycji. muszę szybciej kończyć to, co czytam teraz, żeby móc z czystym sumieniem po nią sięgnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Odkąd spodobała mi się książka Kasacja autora, jestem ciekawa jego książek, więc z chęcią sięgnę, poza tym ta dobrze się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam, że to jedna z tych książek od których nie da się oderwać i na długo pozostaje w pamięci. Autor poruszył naprawdę interesujący temat. Zachowanie ludzie (nie w daje się w szczegóły, żeby nie spoilerować) akurat nie za bardzo mnie zdziwiło, chociaż wywołało... smutek i taką gorycz. Faktycznie godna polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka sama w sobie ma moim zdaniem kilka drobnych wad, ale refleksja, którą u mnie wywołała, wszystko wynagradza. Temat jest świetny, poprowadzenie akcji też i faktycznie ani przez chwilę nie można złapać oddechu. Książka do pochłonięcia w jedną noc. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zachwaliłaś tak, że teraz po prostu MUSZĘ przeczytać "Behawiorystę". Na szczęście leży już na mojej półce. :-) Czułam, że będzie to dobry thriller, ale nie wiedziałam, że aż tak. Ciekawe, czy uda się pisarzowi przebić tą książką popularność serii o Chyłce i Zordonie. Z tego, co wiem, i tu na jednym tomie nie poprzestanie. Na Targach Książki mówił mi, że wkrótce zamierza napisać kontynuację "Behawiorysty". :-) PS. Śliczne zdjęcie wyczarowałaś, widzę, że ostatnio bawisz się ujęciami i oświetleniem. Twoje fotografie mają wyjątkowy klimat - coś w stylu modnego obecnie "hygge". Jestem zachwycona. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ma zamiar napisać kontynuację?? W tym roku mam zamiar wybrać się na spotkanie autorskie i spróbuję wybadać sprawę i wypytać autora :) Chyłka i Zordon to kompletnie inna historia, ta jest straszna i bardzo mocna...jak napisała Kasia wyżej zmusza do refleksji. Dziękuję Asiu !

      Usuń
  12. Mam w planach tę książkę :) tyle dobrych rzeczy o niej słyszałam, że nie mogę jej nie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka