Sue Monk Kidd "Sekretne życie pszczół"


Sue Monk Kidd "Sekretne życie pszczół"
Wydawnictwo Literackie
Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Rok wydania: 2015
Stron: 350

Czternastoletnia Lily nie ma łatwego życia. Dręczy ją ogromne poczucie winy, mama nie żyje, a ojciec jest agresywnym, bezdusznym typem, który pomiata dziewczynką. Jedyną bliską jej osobą jest czarnoskóra opiekunka Rosaleen. Gdy obie wpadają w kłopoty, a ojciec po raz kolejny wyżywa się na dziecku, Lily postanawia uciec z domu razem z Rosaleen i wyruszyć śladami swojej zmarłej matki, by poznać jej historię i poszukać odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Obie trafiają do domu trzech czarnoskórych sióstr, noszących letnie imiona i do ich miodowego królestwa. Czy May, June i August dadzą dziecku poczucie bezpieczeństwa i chociaż odrobinę miłości? 

Cudowna, cudowna książka. Wspaniała, chociaż tak smutna historia. Powieść trafia na listę moich ulubionych, ukochanych książek, których nigdy nie zapomnę i na pewno jeszcze kiedyś do niej powrócę.

Kolejny raz przekonałam się, że to książki wybierają ludzi i odpowiedni moment w którym się pojawiają w naszym życiu. 

"Sekretne życie pszczół" gościło na moim czytniku prawie rok. Kilka dni temu spojrzałam na okładkę i pomyślałam: "kolej na ciebie" i to jest ten moment, w którym właśnie jej potrzebowałam. Taka historia była mi teraz potrzebna i tak się cieszę, że mogłam ją poznać. 

Jest to powieść obyczajowa i trudno mi uwierzyć, że liczy tylko 350 stron. Fabuła jest tak rozbudowana, dopracowana, że mam wrażenie, że powinna liczyć dużo więcej. Jest mnóstwo książek z większą ilością stron, które nawet w 1/4 nie oddają tylu uczuć, emocji i nie przedstawiają tylu wydarzeń, ile rozgrywa się w "Sekretnym życiu pszczół".

Gdy zaczęłam czytać, bardzo zaskoczył mnie język tej powieści. Lekki, błyskotliwy, momentami dowcipny, ale zawsze z tą nutką goryczy. Spodziewałam się jakichś górnolotnych frazesów i rozbudowanych zdań, a tu zaskoczenie. Narratorem jest czternastoletnia dziewczynka i autorka książki w doskonały sposób oddała ten moment przejścia - jej wiek, usposobienie podlotka, małej kobietki, a jednak wciąż jeszcze dziecka. Bardzo smutnego dziecka, które jednak ma w sobie tyle słodyczy.
Lily to dziewczynka bardzo skrzywdzona przez los, której brakuje miłości, ciepła i matki. Matka, której prawie nie znała, stanowi centrum jej wszechświata, co jest zrozumiałe. Każda dziewczynka widzi w swojej mamie autorytet i uważa, że zawsze będzie obok i poda jej dłoń, gdy upadnie i zedrze sobie kolano, czy nabije guza. Lily jest tego pozbawiona, ogromnie tęskni za mamą i jej postać jest dla niej legendą, czymś świętym i nietykalnym. Każde złe słowo na jej temat, urasta w umyśle dziewczynki do niewyobrażalnych rozmiarów. Lily tęskni i okropnie cierpi.

"Sekretne życie pszczół" to książka, której akcja osadzona jest w Stanach Zjednoczonych w latach 60 XXw. To moment wielkiej niechęci do kolorowych, wszechobecnego rasizmu i dyskryminacji. 
Po raz kolejny spotykam się z tym, że to dziecko jest narratorem w powieści, w której poruszany jest ten temat. Lily jest pozbawiona uprzedzeń, nie rozumie tej społecznej niechęci do czarnoskórych obywateli, nie zgadza się z niesprawiedliwością jaka ich dotyka i jest do bólu szczera mimo, że już jako czternastolatka wie, co może spotkać człowieka o innym kolorze skóry i jest tym przerażona.
Sue Monk Kidd poruszyła ogromnie ważny społeczny problem, aktualny również teraz, chociaż w mniejszej skali i pokazała do jakiej nienawiści mogą prowadzić głupie uprzedzenia. Jest to bardzo smutny obraz tamtych czasów, to wszystko głęboko mnie poruszyło. Jednocześnie nakreśliła cudowny obraz domu w którym mieszkają czarnoskóre siostry, wspaniałe, pracowite kobiety. Każda z nich jest inna, każda ma swoje dziwactwa, każda wnosi tak wiele do fabuły.

No i pszczoły - od dziś zupełnie inaczej będę patrzeć na te małe pracowite stworzonka, o których możemy bardzo wiele się dowiedzieć. Są dopełnieniem tej historii i pewnego rodzaju klamrą, która spina całość. Traktuje je jako bohaterki i już tęsknię za wiosną, by móc je znowu zobaczyć i usłyszeć. Bardzo podobają mi się krótkie epigrafy z różnych książek dotyczących pszczół i pszczelarstwa, wykorzystane przez autorkę, znajdujące się na początku każdego rozdziału. Każda ciekawostka o tych istotkach odnosi się też do tego, co dzieje się w danym rozdziale książki. Wspaniały pomysł.

To bardzo głęboka, wielowymiarowa, napisana z rozmachem powieść o ludzkim życiu, cierpieniu, lękach. Kocham ją z całego serca. Doceniam całą pracę, którą Sue Monk Kidd w nią włożyła. 

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Stron: 350

9 komentarzy :

  1. nie raz przekonałam się, że to książki wybierają ludzi i moment pojawienia się w życiu, zgadzam się :D pszczoły...jako córka pszczelarza muszę przeczytać :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka wciąż "ma swoje 5 minut". Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ogromne oczekiwania względem tej pozycji i niestety bardzo się zawiodłam. Niby temat istotny, ale jego przedstawienie zupełnie do mnie nie przemówiło, a lektura była bardzo nudna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze jestem zaskoczona :) u mnie wywołała zupełnie przeciwne uczucia

      Usuń
  4. Nie bardzo mnie ta książka interesuje, więc raczej nie sięgnę :/
    Pozdrawiam ;)
    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety mimo że to najbardziej znana książka Sue Monk Kidd, dla mnie była najtrudniejszą do przebrnięcia. Nie wiem, co jest w tej historii, ale nie wciągnęła mnie w ogóle, mimo że pozostałe teksty autorki mi się podobały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zaskoczona opinią Twoją i Sylwii, dla mnie to książka idealna - ale rozumiem :) i na pewno przeczytam inne książki, bo po prostu się zakochałam w autorce :)

      Usuń
  6. To była druga książka tej autorki i baardzo mi się podobała. Ta atmosfera, pszczoły i siostry... Mimo wszystko większe wrażenie zrobiły na mnie Czarne skrzydła autorki więc gorąco CI polecam!

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka