Podsumowanie lutego 2017



No i mamy marzec - mój ulubiony miesiąc!
Z marcem wiąże się wiele miłych wspomnień i wydarzeń, które zmieniły moje życie. ❤
W marcu czuć powiew wiosny i można zaobserwować najpiękniejsze w roku zachody słońca! Mam nadzieję, że pogoda dopisze i pod koniec miesiąca zaprezentuje Wam mały kolaż zachodów - jestem uzależniona od tego widoku, bardzo brakuje mi go w ponurą zimę.
W tym miesiącu będę czytać Joanne Bator, mam również cały stos zaczętych, zaplanowanych, pożyczonych od ludzi książek i muszę się jakoś z tego wygrzebać 👆

Ale wróćmy do lutego, który przeszedł już do historii i minął nie wiadomo kiedy - tak to najkrótszy miesiąc w roku, ale i tak mam wrażenie, że tygodnie gdzieś się podziewają i na nic nie starcza czasu.
Mimo tego w lutym przeczytałam siedem książek, co jest moim absolutnym rekordem. Nie mam pojęcia kiedy przewaliłam te wszystkie strony. Niestety od piątku cierpię na czytelniczy zastój i po prostu chwilowo odrzuciło mnie od czytania - znacie ten stan? Oglądam głupie filmiki na YouTube zamiast poczytać, ale od wczoraj wszystko wraca już do normy. Teraz dorwałam "Układ" Kennedy i jestem zachwycona tą książką, dzięki której przełamałam swoją chwilową niechęć.

Przeczytane w lutym:

"Sekretne życie pszczół" to dla mnie numer 1 w tym miesiącu, jestem po prostu w niej zakochana!
Rozczarowała mnie trochę książka Mii Sheridan - czegoś w niej zabrakło, mimo że to piękna historia miłosna, to jednak wątki poboczne są za bardzo spłycone, chociaż odgrywają dużą rolę, jeśli chodzi o przebieg fabuły. Szkoda, że autorka prześlizgnęła się po kilku tematach.
Ne zdążyłam opublikować wpisów na temat zaplanowanych książek Myśliwskiego, ale pojawią się w marcu, więc nic straconego 😊



Piosenka miesiąca: CUDOWNA Daria Zawiałow i jej "Miłostki". Premiera płyty za chwilę i chyba ją kupię, bo dziewczyna ma niesamowity głos, jest charyzmatyczna i przypomina mi Nosowską.





Wiosna zbliża się wielkimi krokami - aż chce mi się rano wstawać 😊


9 komentarzy :

  1. W piosence dzięki Tobie się zakochałam :)
    Dużo przeczytałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak... wiosna się zbliża.. Alergia czas start!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam :) ale śniegu nie ma i lodu paskudnego ^^

      Usuń
  3. "Sekretne życie pszczół" też zrobiło na mnie duże wrażenie.
    A "Bez słów" Sheridan bardzo mi się podobało. Lubię książki tej autorki :)
    Zaczytanego marca!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sheridan na pewno dam jeszcze szansę :) a "Sekretne..." to przecudowna książka! I wzajemnie!

      Usuń
  4. Mnie się w lutym udało aż dziesięć, więc też jestem z siebie zadowolona. :D
    Sekretne życie pszczół jest na moim absolutnym must read. Jak w końcu zdobędę egzemplarz i przeczytam, będę mogła umierać. XD Bez słów było średnie, osobiście wolę Bez winy, to pozycja, która mocno przypadła mi do gustu. ;)
    A co do Układu... Cieszę się niesamowicie, że się przemogłaś i czytasz, bo ja Układ wręcz ubóstwiam i czytałam już 3 razy! Błąd jest słabsza, ale najnowszy Podbój jest przegenialny! :D Elle Kennedy ma dar do tworzenia świetnych męskich postaci! ♥

    Miłego dnia!
    Pozdrawiam,
    Koneko z Recenzje Koneko

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, super wynik. U mnie dużo słabszy. ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka