Agnieszka Lingas - Łoniewska "Skazani na ból"


Agnieszka Lingas - Łoniewska ,,Skazani na ból"
Wydawnictwo Novae Res
Rok wydania: 2015
Stron: 319


Będąc ze mną jesteś skazana na ból. Na cierpienie. I na niebezpieczeństwo.

Aleks ma dwadzieścia lat i od szesnastego roku życia jest skinheadem. Ma swoje bractwo, ideały i prawdy, w które wierzy. Amelia to osiemnastolatka, licealistka, która ma za sobą tragiczną przeszłość.

Drogi Amelii i Aleksa nigdy nie powinny się przeciąć. Nie łączy ich nic – ani pochodzenie, ani poglądy, ani rodzinna przeszłość. A jednak młodzi poznają się w dramatycznych okolicznościach i zakochują w sobie. Od tej chwili zmienia się wszystko.
Historia, która zwala z nóg. Dramatyczna pogoń za miłością silniejszą niż uprzedzenia, bolesne poszukiwanie własnej tożsamości i zakończenie, które nie pozwoli zasnąć.

źródło opisu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/264672/skazani-na-bol

To moje pierwsze spotkanie z autorką, a już zostawiła mnie z takim mętlikiem w głowie, że zgodnie z opisem nie mogłam zasnąć po przeczytaniu tej książki. Nie ma co, ładnie się ta znajomość zaczyna. 😊
 Mam problem z oceną... na LC kliknęłam "dobra", ale teraz się zastanawiam czy nie zmienić swojej decyzji i dać gwiazdkę wyżej. A może nie, bo jednak nie do końca jestem przekonana... Nie wiem, nie spodziewałam się takich dylematów. Myślałam, że to będzie lekka powieść NA, a to co w niej znalazłam kompletnie mnie zszokowało... trudne, bardzo trudne.
Styl autorki jest dosyć specyficzny... czasami miałam wrażenie, że za bardzo rozpisuje się o emocjach jeśli chodzi o Aleksa, a czasami miałam wrażenie, że tych opisów jest za mało w przypadku narracji z perspektywy Amelii. Książkę przeczytałam szybko, akcja wciąga, zwroty akcji są naprawdę zaskakujące, uroniłam też kilka łez czytając zakończenie. 

Uważam, że to dobra książka, warto ją przeczytać, jednak nie polecam jej nastolatkom. Osoba w moim wieku czyli 25+ doceni pomysł autorki i wyciągnie z niej dużo, ale np. dla siedemnastolatka to nie jest dobra lektura.  I nie chodzi tylko o brutalność i sceny kontrowersyjne pod tym względem. Chodzi o przekonania skinów, dla mnie szokujące, a co dopiero dla młodszego czytelnika, oraz o moim zdaniem błędnym wyobrażeniu, że samą miłością można kogoś zmienić.  Oczywiście jest to piękna historia w książce, ale w życiu nie poszłoby to tak łatwo. Wiele młodych dziewczyn, zaślepionych pierwszą miłością przymyka oko na złe zachowania swoich facetów, ale nie wierzę w takie rozdzielenie dwóch światów w których w jednym rządzi  nienawiść, a w drugim miłość. Nie i koniec. Jeśli facet jest agresywny, to ta agresja dotknie również jego kobietę prędzej czy później. To jak siedzenie na  tykającej bombie, która z pewnością kiedyś wybuchnie.



Z wielkim zainteresowaniem czytałam o ideologii skinów, ale jak już pisałam jestem też tym zszokowana. Plus dla autorki, że podjęła się takiego tematu i stworzyła tego typu bohatera. Jest to coś innego, ciekawego chociaż oczywiście jest to sprzeczne ze wszystkim w co ja Iwona wierzę. 
Kreacja Aleksa jednak nie do końca mnie przekonała, bo ten chłopak jest jedną wielką sprzecznością. Biega po ulicach bijąc "brudasów", upija się do nieprzytomności, a z drugiej strony jest naprawdę fantastycznym, wartościowym chłopakiem. Tak jakby miał dwie osobowości. Nie potrafiłam znaleźć w nim tego środka i dalej się zastanawiam, czy może czegoś nie przeoczyłam. Nie polubiłam go, mimo emocjonującego zakończenia. Jeśli chodzi o Amelię to dla mnie jest po prostu wielką bohaterką. Chociaż nie wierzę, że samo kocham cię może wszytko naprawić i wybaczyć, to jednak dziewczyna zrobiła na mnie wrażenie swoim uporem.

To naprawdę trudna historia, która rozdziera serce, wywołuje moc uczuć. Muszę przyznać, że autorka potrafi zaskoczyć i nieźle namieszać, bardzo mi się to podoba. To książka o niszczących uprzedzeniach, trudnym dzieciństwie, poszukiwaniu siebie i o wielkiej, wielkiej miłości, która trwa, chociaż wydaje się że to niemożliwe, by tak różne osoby darzyły się tak mocnym uczuciem. Oczywiście, że wierzę w moc uczuć, ale uważam, że sama miłość nie wystarczy... potrzebne są również wielkie chęci do zmiany i mnóstwo, mnóstwo pracy nad sobą, dużo prób i błędów.
Książkę polecam jednak starszym czytelnikom, jest to ciekawa pozycja i odbiega trochę od schematów typowego NA.



11 komentarzy :

  1. Czytałam kiedyś książki autorki, ale na razie nie mam na nie ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, że autorka wykonała dużo pracy, przygotowując się do napisania tej książki. Mam ją w planach, lecz najpierw muszę postarać się o własny egzemplarz. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę książkę, ale mnie nie powaliła. Taka puściutka nieco historia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Twórczość tej autorki dopiero przede mną, ale chcę zacząć czytanie jej książek właśnie od tej pozycji! Myślę, że to będzie dobry wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się zraziłam inną książką autorki i jakoś mnie niestety nie ciągnie do jej twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od bardzo dobrej książki zaczęłaś spotkanie z autorką - to jedna z moich ulubionych książek :) Jeśli Ci się podobała, to polecam również "Brudny świat" - jest bardzo emocjonująca, myślę, że się nie zawiedziesz, choć wiem, że ciężko ją dostać ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę miała na uwadzę dziękuję za odwiedziny i komentarz <3

      Usuń
  8. Ta okładka w połączeniu z tym tytułem kojarzy mi się po prostu z... "Skazanym na śmierć" XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :) mi nie za bardzo podoba się ta okładka. Jakoś mi nie leży :)

      Usuń
  9. Czytałam do tej pory jedną książkę autorki i całkiem mi się spodobała. Z chęcią zapoznam się z tym tytułem ;) .

    Pozdrawiam
    www.zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka