Agnieszka Lingas - Łoniewska ,,Bez przebaczenia"


Agnieszka Lingas - Łoniewska ,,Bez przebaczenia"
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2015
Stron: 337

On... od dziecka interesował się wojskiem i z nim związał swoje losy. Przystojny, honorowy i poukładany − podporucznik Piotr Sadowski. Ona… zwariowana, z głową pełną pomysłów, młoda artystka − Paulina Litwiak. Pokrętny los połączył ich ze sobą w małym mieście, do którego dziewczyna przyjeżdża po śmierci matki, by zamieszkać z ojcem. Ten okazuje się człowiekiem zimnym, dominującym i nieprzystępnym. Skrywa przed córką rodzinną tajemnicę. Wyraźnie przeszłość jego i matki Pauliny nie jest wcale taka, jakiej obraz ma w głowie dziewczyna. Przez „przypadek” główna bohaterka poznaje chłopaka o pięknych zielonych oczach, którym jest oczarowana. Dzięki niemu Paulinie udaje się uporać z demonami przeszłości. Jednakże szereg dramatycznych wydarzeń doprowadza do wyjazdu Pauliny. I gdy obydwoje tak strasznie cierpią po rozstaniu, przeznaczenie znowu daje o sobie znać, pozostawiając niespodziankę...

„Bez przebaczenia” to powieść dla tych, którzy chcą poznać siłę prawdziwej miłości. Umiejętnie prowadzona narracja, soczysty, a jednocześnie prosty w odbiorze język, niezwykle wciągająca fabuła i plastycznie kreowane postaci powodują, że czytelnik ma poczucie uczestnictwa w akcji, czuje, jakby był naocznym świadkiem występujących w książce wydarzeń. Obowiązkowa lektura dla wszystkich wrażliwych.

 źródło opisu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/50663/bez-przebaczenia


Postanowiłam kontynuować swoją przygodę z Panią Agnieszką i przeczytać coś jeszcze tej autorki. Moje zainteresowanie wzbudziła książka ,,Bez przebaczenia", która ma bardzo wysokie oceny na LC, można na tej stronie przeczytać mnóstwo zachwalających  i entuzjastycznych opinii. Przeczytałam i powiem krótko.... dramat. Moim zdaniem to bardzo zła książka.
Dlaczego? Nawet nie wiem od czego zacząć...może od przedziwnej narracji. Nie potrafię nawet określić jaki jest to rodzaj narracji... czy jest to narracja trzecioosobowa, auktorialna czy może pierwszoosobowa? Szczerze - nie wiem. Książka jest napisana w przedziwnym stylu, który jest bardzo prosty, tandetny i na bardzo niskim poziomie - przepraszam, ale tak uważam i tyle.
Kolejna rzecz dialogi, które wołają o pomstę do nieba... czasami nie wiedziałam co bohaterowie mają na myśli i o czym oni w ogóle rozmawiają. Przydługie wywody Piotra o tym jak szaleńczo kocha Paulinę doprowadzały mnie do mdłości. 
Fabuła jest naiwna i przewidywalna, dramaty głównej bohaterki są bardzo, bardzo naciągane. Podobnie jej relacja z ojcem i późniejsze wyjaśnienie tej sprawy - bardzo spłycone podejście do tematu i dla mnie zupełnie niezrozumiała relacja.
Bohaterowie - chciałabym jak najszybciej zapomnieć o relacji Piotra i Pauliny, ponieważ oprócz kłótni, ciągłych rozstań i wrzasków, bardzo mało było takich momentów, które cementują związek. Nie uwierzyłam w tę miłość, ani przez chwilę. Kolejna rzecz - bohaterowie mówią do siebie, ale się nie słuchają. Piotr mówi do Pauliny: dziewczyno jest tak i tak, a ona za trzy sekundy znowu rzuca w niego oskarżeniem, mimo że on przed chwilą przecież to wyjaśnił! Oboje są egoistami i uparciuchami. Podejmują decyzje, które są kompletnie nielogiczne i niedorzecznie głupie. 
Nie, nie, nie! 
Uwielbiam miłosne historie, ale nie tak proste i naiwne. Nie z takimi bohaterami i nie przedstawione w taki sposób.
Jedyne co nawet mi się podobało to sceny łóżkowe, nieźle opisane, ale cała reszta...
Jestem strasznie zawiedziona... 

4 komentarze :

  1. Coś czuję, że chyba już żadna z książek pani Agnieszki nie trzyma poziomu tych, które stały się moimi ulubionymi - "Brudny świat" i "Skazani na ból" to dla mnie prawdziwe perełki. Te dwie książki zajmują w moim sercu szczególne miejsce i choć mam ogromną ochotę poznawać dalsze książki autorki z nadzieją, że któraś także trafi do mojego serca, to jednak właśnie boję się, że trafię na powieść nijaką, płytką i naiwną. A skoro ta taka jest, to ją sobie odpuszczę. Poszukam wśród innych książek autorki, bo pani Lingas-Łoniewska naprawdę potrafi wywołać emocje :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, bo ,,Skazani na ból" też bardzo mi się podobała i bardzo wyróżnia się na tle NA, ale tej zdecydowanie nie polecam! Wiem, że był to debiut Pani Agnieszki, ale to chyba raczej niczego nie usprawiedliwia...może jeszcze się zdecyduję na ponowne spotkanie z autorką za jakiś czas.

      Usuń
  2. Jeszcze nic tej autorki nie czytałam, chociaż mam ją na celowniku. Ale zdecydowanie nie ruszę tej książki. Może spróbuję raczej coś z nowo wydanych, może będą lepsze jakościowo. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Również czytałam "Bez przebaczenia" zachęcona wysokimi ocenami... I także mocno się rozczarowałam! Zgadzam się niemal z każdym słowem Twojej recenzji!

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka