Kim Holden "Gus"



Kim Holden "Gus"
Cykl: Promyczek t.2
Wydawnictwo Filia
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Rok wydania: 2016
Stron: 500

Nie wiem, czy da się pisać o drugiej części tego cyklu nie spoilerując potężnie części pierwszej. Jeśli nie czytaliście "Promyczka", a macie taki zamiar to nie czytajcie tego tekstu, bo to bez sensu. Po co psuć sobie przyjemność z lektury? Ostrzegam.

Przyznam, że zakończenie "Promyczka" było bardzo smutne i emocjonujące. Nie twierdzę, że "Promyczek" zmienił moje życie - jak twierdzą co niektórzy blogerzy, ale podobała mi się poprzednia część. Myślę, że jest to wartościowa lektura i warto się z nią zapoznać. A co myślę o "Gusie" ? Uważam, że to całkiem niezła kontynuacja, ale jednak to "Promyczek" wydaje mi się nieco lepszy. Klimat drugiej książki Holden jest nieco inny, chociaż przesłanie pozostaje to samo.

Dla mnie ta książka to spis przeżycia żałoby młodego chłopaka. Od wielkiego żalu, poprzez wyparcie, wściekłość, pogodzenie się z tym co się stało do uspokojenia własnych emocji. Gus w pierwszej części cyklu, był dla mnie trochę takim ulotnym bohaterem. Promyczek bardzo go kochała, ale nie tylko on stanowił centrum jej wszechświata, poznała innego mężczyznę w którym się zakochała, znalazła nowych przyjaciół i jej życie kręciło się głównie wokół nich. Gus był przyjacielem i wielkim wsparciem, chłopakiem o wielkim sercu, ciętym dowcipie i tyle.
Tutaj mamy kawa na ławę. Wszystko, wiemy o nim wszystko i nie zawsze są to pozytywne aspekty jego osobowości. Właściwie przez 1/3 książki nie pałałam do niego zbytnią sympatią, obserwując co wyprawia ze swoim życiem. Po przeczytaniu książki stwierdzam jednak, że bardzo pokochałam tego wielkiego misia, jak go widzę w wyobraźni i potrafię się  z nim utożsamić.

Książka jest dość gruba, ale dzięki krótkim rozdziałom i podziale na dni czyta się ją dość szybko. Styl Holden jest lekki, przyjemny w odbiorze, język jest oszczędny i tylko końcówka mnie trochę drażniła, bo zrobiło się zbyt słodziutko. Takie misie pysie są fajne, ale z umiarem. Ogólnie oprócz tych końcowych scen, uważam, że Holden trochę się poprawiła stylistycznie, rozwinęła skrzydła. 

Były jednak momenty w których czułam irytację. Przez większość czasu nie podobała mi się jedna z głównych bohaterek, która nieoczekiwanie pojawia się w życiu Gusa czyli Scout. Początkowo nie znosiłam tej dziewczyny. Autorka bardzo skąpi o niej informacji, co mnie irytowało. Nie lubię takiego bezsensownego wodzenia czytelnika za nos, chciałabym wiedzieć od początku co ją gryzie, tym bardziej, że przecież w końcu i tak wszystkiego się dowiadujemy i w sumie nie ma to wpływu na Gusa, który nie traktuje jej z góry ani przez moment. Tajemnice i niedomówienia są potrzebne w kryminałach, tutaj nie widziałam potrzeby, by aż tak ukrywała swoją przeszłość, tym bardziej że jak mówię - nie było takiej potrzeby. Stopniowo ta bohaterka zmieniała się, coraz bardziej otwierała i podsumowując uważam, że jest urocza. Trochę trwało aż zapałałam do niej sympatią i chyba o to chodziło, tak miało być i to jest w porządku. Tylko po co tyle tajemnic? Gdyby było wiadomo od początku o co chodzi, ta przemiana byłaby jeszcze bardziej spektakularna. Jeszcze jedno: autorka w przedziwny sposób wprowadziła ją w fabułę. Dziewczyna bez doświadczenia, wykształcenia i nie zainteresowana ma za zadanie pomagać liderowi sławnego rockowego zespołu. Ot tak po prostu. Wydaje mi się, że trzeba mieć jakieś kwalifikacje do takich rzeczy i jakiekolwiek doświadczenie. Nikt nie wchodzi do show biznesu od tak. Ogólnie to nie mam pojęcia czym ona się tam zajmowała, bo rzucane są jakieś ogólniki, że jest zorganizowana itd. Ma współpracować z Gusem, a w sumie nie wiadomo co robi. No dobra - zrobiła mu raz pranie (ta scena mnie rozłożyła). Co jeszcze - trochę za mało było dla mnie muzyki. Jak na sławnego rockmana Gus zadziwiająco powierzchownie podchodzi do koncertów i swoich fanów. Nie wydaje mi się, by tak wyglądało życie gwiazdy. Ma prawo do prywatności, ale tutaj za mało było dla mnie muzycznych emocji.


Tak narzekam, narzekam, ale przecież pisałam wyżej, że książka mi się podobała i tak właśnie jest. Biorąc pod uwagę całokształt jestem w stanie przymknąć oko na te niedociągnięcia. Gus jest fantastyczną postacią, fabuła jest fajnie rozpisana i poprowadzona. Kim Holden napisała dosyć obszerną książkę, ale dzięki temu całość jest dobrze rozłożona w czasie, nie ma pośpiechu i to jest największa zaleta tej historii, która niesamowicie wciąga i pochłania. Powracają starzy znajomi z poprzedniej części, pojawiają się nowe postacie. Akcja dzieje się głównie w San Diego, gdzie lato trwa cały rok i w wyobraźni przenosiłam się do tego miejsca. 
To książka pełna bólu i żalu, ale też cudownych wspomnień, miłości i dobrych ludzi. Bardzo doceniam przesłanie Kim Holden - cieszmy się każdą chwilą, popełniajmy błędy, ale też wybaczajmy. Bądźmy dla siebie dobrzy i pomagajmy bezinteresownie, bo to wzbogaca nasze życie, napędza nas. Bardzo miło będę wspominać tę historię, to udana kontynuacja no i czekam niecierpliwie na trzecią część.

7 komentarzy :

  1. Gdybym tylko miała czas, żeby po to sięgnąć :(
    http://ragazza99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dłuższego już czasu mam tą serię na liście, muszę się z nią w końcu zapoznać! :)
    PS. dołączyłam do grona obserwatorów! :)
    PS2. zapraszam również do mnie: aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. "Promyczke" podobał mi się, chociaż nie wywarł na mnie takiego wrażenia jak na wielu innych czytelniczkach. Muszę w końcu zabrać się za "Gusa".

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwierz mi, że kiedyś przeczytam, bo wydaje mi się, że warto!
    Czuję, że nawet będę miała podobne wrażenia z lektury jak ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna recenzja :)
    czytałam "Promyczka" może się skuszę na kontynuację :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również miałam problem ze Scout - chociaż nawet nie potrafię stwierdzić czemu ;P Na mnie "Promyczek" też zrobił większe wrażenie, ale obie części były bardzo dobre :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja może jednak zacznę od 1 części :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka