Alek Rogoziński "Jak Cię zabić, kochanie?"


Alek Rogoziński ,,Jak Cię zabić, kochanie?"
Wydawnictwo Filia 
Seria: Mroczna strona
Rok wydania: 2016
Stron: 334


Trzydziestoletnia Kasia ma szansę odziedziczyć ogromny spadek. Jest tylko jeden warunek - musi wysłać na tamten świat niekochanego przez siebie męża. Jak się jednak okaże, nie dość, że jest to piekielnie trudne zadanie, to i ona sama szybko zamieni się z myśliwego w ściganą zwierzynę. Rozpoczyna się komedia omyłek, w której każdy może przez przypadek stać się i ofiarą, i mordercą...
źr. opisu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/297176/jak-cie-zabic-kochanie 

Alka Rogozińskiego odkryłam niedawno, bo na początku tego roku, przeglądając stronę wydawnictwa Filia. Nazwisko autora rzuciło mi się w oczy i pomyślałam: czemu nie? Zapisałam sobie tytuł i pierwsza książka o perypetiach Róży Krull przypadła mi do gustu tak bardzo, że kupiłam ostatnio kolejną książkę autora, czyli "Jak Cię zabić, kochanie?". Mimo, że z Różą bardzo się polubiłyśmy, to muszę przyznać, że ta książka podobała mi się jeszcze bardziej i uważam, że jest ciut lepsza.

Sam pomysł na fabułę jest ciekawy. Niecny plan Kasi, który pragnie zrealizować również jej małżonek skojarzył mi się ze słynnym filmem "Pan i pani Smith" z Jolie i Pittem, gdzie bohaterowie dostali zlecenie na siebie nawzajem. Motywacje w książce Rogozińskiego są co prawda zupełnie inne, niż we wspomnianym filmie. 
Jest to komedia kryminalna, która w dość dosadny sposób ukazuje, jak bardzo jesteśmy łasi na wielkie pieniądze (przez które tracimy rozum), jak szybko małżeństwo, które przecież zawieramy z miłości, może zmienić się w regularną wojnę. Co dzieje się gdy odpuszczamy, stajemy się złośliwi i przestajemy starać się o człowieka, który kiedyś był dla nas całym światem. Zabrzmiało poważnie co? :)

"Jak Cię zabić, kochanie" to komedia pomyłek, którą czyta się naprawdę dobrze. Lekki styl, zabawne dialogi, absurdalne komiczne sytuacje no i akcja, która ani na chwilę nie zwalnia tempa - to wszystko składa się na świetny odbiór książki.
W pewnym momencie poczułam się jakbym siedziała na karuzeli i bardzo szybko się kręciła, autor rozwinął skrzydła i nie sposób było odłożyć lektury chociaż na chwilę.
Co mi się najbardziej podobało? To, że mamy tutaj sporo wątków ciekawie i zabawnie rozwiniętych, które w fajny i momentami naprawdę zaskakujący sposób, łączą się ze sobą. 

Jeśli mamy sporo wątków, to pojawia się również sporo bohaterów, gdzie dość szybko połapałam się co, gdzie i kto.
Główni bohaterowie - Donkowie, są ciekawie nakreśleni. Wydaje się, że oboje są siebie warci, jednak nie jest to takie oczywiste. Wielkie pieniądze, które bardzo chcą odziedziczyć sprawiają, że stają się bezlitośni w tym wyścigu, jednak to, że pierwotny plan który opracowuje każde z nich, nie idzie po ich myśli, powoduje, że wraz z rozwijającą się akcją, możemy poznać różne ciekawe strony ich osobowości, nie tylko mordercze zapędy. Oprócz Donków, mamy tutaj do czynienia m.in z nie całkiem dobrotliwymi zakonnicami czy wściekłym mafiozo - oj dzieje się!



Nie próbowałam nawet zgadywać jak to się skończy. Po prostu z zainteresowaniem śledziłam rozwój wypadków i jestem zaskoczona, ale i zadowolona z zakończenia. Przyznam, że kilka razy przeszedł mnie dreszcz i robiło się naprawdę upiornie, by za chwilę dowcipne wtrącenie, dialog, czy wewnętrzny monolog bohatera, wywoływały u mnie ataki śmiechu.
Pamiętajcie, że do komedii kryminalnej trzeba podejść z dystansem, z dobrym humorem, przygotowując się jednocześnie na dreszczyk grozy i emocji. Alek Rogoziński na pewno Wam to zapewni. Polecam!




7 komentarzy :

  1. Wiele dobrego naczytałam się o twórczości tego autora, więc chciałabym przekonać się, jakie wrażenie wywarłaby na mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce :)
    Muszę się skusić na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie ten autor, obserwuję go na facebooku, ale jeszcze nie miałam okazji czytać żadnej jego książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cały ogrom pozytywnych opinii naczytałam się o książkach tego autora. Mam w planach poznać jego twórczość, jednakże dopiero jesienią. Recenzje twórczości Rogozińskiego kojarzą mi się z książkami Olgi Rudnickiej - czy słusznie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam okazji przeczytania komedii kryminalnej, dlatego książka, którą zrecenzowałaś tak mnie ciekawi. Będę miała ją na uwadze, bo nawet fabuła mnie zachęciła.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie słyszałam o tej książce, muszę to zmienić i ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka