wtorek, 26 grudnia 2017

Paulina Świst ,,Komisarz"


Paulia Świst ,,Komisarz"
Wydawnictwo Akurat
Rok wydania: 2017
Stron: 318

Prokurator/Komisarz


Zuzanna Kadziewicz żyje jak pod kloszem. Kochający ojciec-biznesmen trzyma nad ukochaną jedynaczką parasol finansowy. Zuzanna pracuje jako pedagog z pasji, nie dla chleba. Uwielbia pomagać dzieciom. W jej odrealnionym świecie pewnego dnia pojawia się mężczyzna…

Radosław jest wykształcony, męski, przystojny, dobrze wychowany, zamożny. Potrafi się znaleźć w teatrze, cierpliwie doradzać w butikach. W dodatku, po pięciu tygodniach znajomości, wyjaśnia się, że jest gentelmanem w łóżku. Prawdziwy ideał.

Niestety, wyśniony mężczyzna okazuje się policjantem. Komisarz Radosław Wyrwa – fachowiec od działań „pod przykrywką”. Zuzanna to dla niego tylko figurantka, zaledwie narzędzie służące do rozpracowania ciemnych interesów ojca. Antoni Kadziewicz, na pozór szanowany biznesmen, w rzeczywistości zwabia z Ukrainy dziewczyny do domów publicznych. Zadłużony, szantażowany przez ukraińskich mafiosów, nie potrafi wydostać się z matni.
Szansą może być współpraca z prokuratorem Łukaszem Zimnickim. „Zimny” przedstawia plan. Kadziewicz w obawie przed dożywociem, godzi się zostać „wtyką” i podejmuje grę na dwa fronty…
źr. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4805445/komisarz

Jednym z największych zaskoczeń tego roku była książka "Prokurator" tajemniczej Pauliny Świst. Książka wzbudza ogromne kontrowersje, od oburzenia do zachwytów. Dla mnie debiut autorki to był strzał w dziesiątkę. Moja entuzjastyczna recenzja to potwierdza. Tak, tak wiem, że wielu osobom przeszkadza wulgarny język, zmyłka wydawcy, że jest to kryminał, czy naciąganie faktów. Moim zdaniem jednak Paulina Świst nie przekroczyła magicznej i cienkiej granicy kiczu i zniesmaczenia i zapewniła mi świetną rozrywkę, serwując gorący i niegrzeczny romans. 
Jeśli chodzi o "Komisarza" to trochę już spuściła z tonu. Ostry seks - taa skąd... scen łóżkowych było tutaj jak na lekarstwo. Ostry język - w poprzedniej książce było dużo ostrzej. Ostra jazda - tutaj autorka rozwinęła bardziej te wątki sensacyjne i w pewnym momencie ciężko było się odnaleźć i przyporządkować kto, co i gdzie.

Jeśli "Prokurator" był wybuchającą bombą to "Komisarz" jest wg mnie ledwie tlącym się płomieniem. 
Nie porwali mnie przede wszystkim bohaterowie. W relacji Łukasza i Kingi aż iskrzyło, to była tak świetnie skonstruowana i dobrana para, że to napięcie między nimi przyprawiało o zawrót głowy. Niestety Wyrwa i Zuza nie dorastają im do pięt. Oczywiście to dobrze, że autorka nie stworzyła kopii poprzedniej pary. Zwłaszcza dziewczyny bardzo się różnią. Zuzanna była dla mnie jednak za grzeczna i zbyt naiwna. Coś nie do końca mi tutaj zagrało. Autorka postawiła przede wszystkim na sensację. Jest to jakby pociągnięcie poprzednich wątków. I tutaj też, nie do końca mi się to podobało. Gangsterzy jacyś tacy naiwniacy, co opowiadają wszystkim wszystkie swoje plany. Za mało charyzmatycznych postaci, za dużo kombinowania.

Uważam jednak, że jest to dalej świetna rozrywka, książkę przeczytałam ekspresowo, nieraz z dużym uśmiechem na twarzy i nadal będę czekać na kolejne. "Komisarz" mi się podobał, ale mnie nie porwał tak jak poprzednia książka. Pani Paulino niech się pani nie poddaje krytyce i pisze odważnie. Brakowało takiej autorki na polskim rynku, która nie popada w skrajność i nie pisze ckliwych, słodkich romansów, albo sensacji. Świst moim zdaniem świetnie równoważy oba gatunki, jednak jej odważny debiut to dopiero była jazda. Czekam na powtórkę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!