środa, 3 stycznia 2018

Book Tour: Estelle Maskame ,,Wróć, jeśli masz odwagę"


Estelle Maskame ,,Wróć, jeśli masz odwagę"
Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski
Wydawnictwo: Feeria Young
Rok wydania: 2017
Stron: 349


Czasami wydaje ci się, że twoje życie jest poukładane - masz wspaniały dom i przyjaciół, odnosisz sukcesy w szkole, a na sobie czujesz spojrzenia rozmarzonych chłopców. Mimo to wiesz, że z twoim życiem jest coś nie tak. Ciąży na nim skaza. Może to uczucie do chłopaka, w którym nie powinnaś się zakochiwać? A właściwie - dlaczego nie powinnaś? Bo zazwyczaj wtedy, kiedy już myślisz, że jesteś na dobrej drodze i w końcu będzie idealnie, dzieje się coś nieoczekiwanego, co odziera cię ze złudzeń.

Co robisz? Najłatwiej się schować, ukryć albo odejść. Wiesz o tym, bo robiłaś to już wiele razy. Ale czy tamto uczucie pozwoli o sobie zapomnieć? Los znów krzyżuje wasze drogi, a ty musisz wybrać!

Nie uciekniesz już przed samą sobą, ale teraz jest jeszcze trudniej. Drogę do szczęścia blokuje ktoś jeszcze. Czy masz odwagę, by wrócić?

źr. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4804110/wroc-jesli-masz-odwage



Za możliwość wzięcia udziału w zabawie serdecznie dziękuję Michalinie z bloga  http://k-siazkowyswiat.blogspot.com/  ❤
Regulamin i wszystkie informacje dotyczące zabawy znajdziecie tutaj.

Jeśli chodzi o Maskame to ja mam mieszane uczucia względem tej autorki. Jak już wielokrotnie wspominałam seria DIMILY podobała mi się średnio, drugi tom tej serii uważam za lekki koszmarek, jednak ta sympatyczna młoda autorka ciągle przyciąga mój wzrok. Postanowiłam więc sprawdzić, jak sobie radzi na swojej dalszej autorskiej drodze i koniecznie chciałam przeczytać jej najnowszą książkę. Podsumować mogę ją tak: w tej książce właściwie mało się wydarzyło. Bardzo mało jak na książkę młodzieżową, obyczajową, mimo że nie ma przecież znów tak mało stron. Stwierdzam tutaj jednak pewien paradoks - wydarzyło się w niej niewiele, a mimo to nie była nudna. Jak to możliwe? Nie mam pojęcia jak autorce się to udało, ale się udało. Chociaż było to dosyć ryzykowne.

,,Wróć, jeśli pamiętasz" to książka poruszająca temat żałoby, straty bliskich osób - rodziców, rodzeństwa. Tej przeżytej odpowiednio, ale też tej która ciągle trwa nie pozwalając ruszyć naprzód, która niszczy codzienność. Przez to jest to książka wartościowa, dosyć ciekawa. Mówi się, że są poszczególne etapy żałoby, a końcem jej jest pogodzenie się z tym co się wydarzyło. Bohaterzy tej książki nie mają lekko i z ciężkim sercem obserwowałam to, co się z nimi działo. Szczególnie rodzeństwo Hunterów, ich tragiczny los poruszył moje serce. Bolało mnie, gdy patrzyłam również na matkę głównej bohaterki, która nie przeżyła odpowiednio tragicznego wydarzenia i nie potrafi się po nim otrząsnąć. Potrzebuje pomocy. Ten aspekt książki jest dosyć dobrze nakreślony, odpowiednio stonowany.

Nie rozumiem jednak i do końca nie zrozumiałam irracjonalnego zachowania głównej bohaterki czyli McKenzie. Niestety, argumenty usprawiedliwiające jej zachowanie mnie nie przekonały i niestety w realnym życiu, gdyby była moją ,,przyjaciółką" mocno bym się zastanowiła, czy dać jej drugą szansę.
W ogóle Maskame ma ten problem, że tworzy w życiu swoich literackich bohaterów wielkie tragedie, bardzo słabo je argumentując. To samo dotyczyło serii DIMILY.  Ciągle musi dużo popracować nad psychologią swoich bohaterów, bo kolejny raz nie kupuję jej historii pod tym względem i mam wrażenie, że postępowanie głównej bohaterki jest po prostu momentami nielogiczne i kompletnie niezrozumiałe, mimo starań. Kuleje również drugi plan, który okazuje się mieć istotny wpływ na finał historii, więc warto by było bardziej rozwinąć te wątki, a nie ograniczyć się do dwóch, trzech scen. 

Styl Maskame za to bardzo się poprawił. Książka nie nudzi, jest interesująca, czyta się ją szybko, dialogi są w porządku. Jest to średnia młodzieżówka (nie oszukujmy się - są dużo lepsze), którą warto polecić młodym czytelnikom ze względu na ważny temat. Pomysł na fabułę i wykonanie oceniam całościowo jako dobre. 

2 komentarze:

  1. Czytałam, więc pozostaje mi tylko polecić ją innym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już sama nie wiem, trafiłam na wiele negatywnych recenzji tej książki. Jednak co osoba to inny gust :) Okładka przyciąga mnie jak magnes ale chyba na razie odpuszczę sobie młodzieżówki, miałam ich na swoim koncie aż za dużo w ubiegłym roku :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!