sobota, 6 stycznia 2018

Książki, o których warto wspomnieć jeszcze raz



Początek stycznia zawsze jest czasem licznych podsumowań, rozliczenia się ze starym rokiem. Co prawda moje roczne podsumowanie już się na blogu pojawiło, ale jednak chciałabym co nieco jeszcze napisać o książkach, które wywarły na mnie większe wrażenie, czymś się wyróżniły i które bądź co bądź uważam za najlepsze, jakie przeczytałam w zeszłym roku i warto o nich ponownie wspomnieć. Mam tutaj na myśli książki które przeczytałam w zeszłym roku, a nie które zostały wydane w 2017. Nie skupiam się na blogu jedynie na nowościach. Może ktoś przegapił jakąś recenzję, a może ktoś poszukuje dobrych lektur na ten rok :) W tym poście pojawią się więc książki, które szczególnie polecam, a mówiąc szczerze nie było ich za wiele. Źle trafiałam z wyborem lektur, w tym roku zdecydowanie mam zamiar to zmienić i rozważniej wybierać co chcę czytać, bo szkoda czasu. Jednak skupmy się na tym co było bardzo, bardzo dobre. 

Remigiusz Mróz ,,Behawiorysta"
Przeczytałam tę książkę na początku zeszłego roku i przyznam, że dalej siedzi mi w głowie. Jest to książka mroczna, szokująca, nastawiona na psychologię postaci i moim zdaniem najlepsza Mroza. Wiem, że autor wzbudza różne uczucia u różnych osób, u mnie zdecydowanie te pozytywne, ale nawet jeśli jesteście przeciwnikami jego twórczości to myślę, że ,,Behawiorysta" to książka, wobec której nikt nie przejdzie obojętnie. Do tej pory śni mi się po nocach.



Elżbieta Rodzeń ,,Zimowa miłość"
Rodzeń, jako moje odkrycie tego roku  nie mogła nie trafić do mojej topki. ,,Zimowa miłość" to najlepsza polska obyczajówka jaką do tej pory czytałam. To książka o miłości, ale jakiej! Dojrzałej, trudnej, pięknej, niemożliwej. Wspaniale po prostu mistrzowsko napisana, chwyta za serce, gardło, rozsadza dusze i wywołuje łzy wzruszenia, ale i radości. Uwielbiam tę historię, pomysł na to jak została przedstawiona i po prostu ach! Mam ochotę uściskać Elżbietę Rodzeń, za to że ją napisała.



Paulina Świst ,,Prokurator"
Tak, tak wiem. Opinie o niej są skrajnie różne. Ja jednak jestem do tej pory zaskoczona i po prostu ją uwielbiam. Uważam, że jeśli chodzi o ,,Prokuratora" to największą krzywdę tej książce wyrządzono nazywając ją kryminałem. Niech no mi pokażą tego co to wymyślił, to chyba mu wtłoczę do głowy, co kryje się za gatunkiem kryminał, a co za gatunkiem romans, bo jest to dla mnie kompletne nieporozumienie. Tak gorącej, pełnej namiętności i napięcia książki nie czytałam dawno. To typowo babska literatura, która porywa i daje wiele radości. Paulina Świst napisała książkę niegrzeczną. Wielu się to nie podoba, ja uważam że jest świetna i potrzebna na literackim rynku. 

Joanna Chmielewska ,,Przeklęta bariera"
Komedia kryminalna to gatunek, do którego trzeba mieć odpowiednie nastawienie, luz czytelniczy i poczucie humoru. Ja uwielbiam inteligentne komedie absurdu i Joanna Chmielewska była, jest mistrzynią gatunku. Nigdy nie zostanie zapomniana i raczej nikt jej nie dorówna. Miałam w tym roku przyjemność odświeżyć sobie znajomość z autorką i przy okazji poznałam ,,Przeklętą barierę", która jest po prostu moim zdaniem książką wybitną. Czy wyobrażacie sobie, że cała książka jest napisana językiem stylizowanym na wiek dziewiętnasty, a przy tym jest oczywiście zrozumiała, przezabawna, a cała historia jest z jednej strony nierzeczywista, ale przedstawiona w tak realistyczny sposób, że człowiek czuje niepokój, że sam trafi na magiczną barierę? Książka z kryminałem niewiele ma wspólnego, raczej z romansem, ale oczywiście wątki kryminalne również się pojawiają i odgrywają swoją rolę. Coś niesamowitego.
Max Czornyj ,,Grzech"
Debiutant, który jest wielką nadzieją polskiego kryminału. Mamy cudownych pisarzy, którzy doskonale radzą sobie w tym gatunku. Max Czornyj dołącza do zespołu i jeśli utrzyma poziom, to wróżę mu długą karierę. ,,Grzech" to książka przemyślana w każdym calu, nieźle mnie przestraszyła, wywołuje niepokój, ale też ciekawość. Świetnie skonstruowana fabuła, nieźle wykreowani bohaterowie, wspaniale wyważone tempo akcji. Debiut jak nie debiut. Perełka wśród kryminałów na rynku.



Krzysztof Bochus ,,Czarny manuskrypt"
Kolejny pisarz, który pojawia się nagle i sieje spustoszenie. To kryminał z dużą dawką historii. Bardzo podoba mi się pomysł autora na książkę, to jak się wyróżnia na polskim rynku. W tej książce widziałam dojrzałość i pewność pisarza. Świetnie skonstruowana historia, przemycająca wiele faktów historycznych, ale nie rozwleczona i nie nużąca i naprawdę niezły pomysł na głównego bohatera. Charyzma i pewna tajemniczość - oto przepis Krzysztofa Bochusa. Warto przeczytać.



Sama jestem ogromnie zaskoczona tym, że do swojej topki wybrałam tylko polskie nazwiska. Nasza literatura zdecydowanie rośnie w siłę coraz bardziej. Dajcie znać, czy którąś z przedstawionych książek czytaliście, a może która Was najbardziej zainteresowała. Dziękuję za uwagę :) więcej podsumowań nie będzie, idziemy z Nowym Rokiem dalej !

6 komentarzy:

  1. ,,Czarny manuskrypt" też mam już za sobą i jak na powieść polskiego autora jest całkiem ok. ,,Prokurator" też nie jest mi obcy. I moim zdaniem to jest dobra powieść, chociaż nie jest jakaś wybitna. Poza tym "Grzech" czeka na swoją kolej na mojej półce i mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Prokuratura" niektórzy wręcz uważają za wybitny chłam ale ja świetnie się bawiłam. :)

      Usuń
  2. Widzę, że w ostatnim czasie królowały u Ciebie kryminały :) Sama w 2018 chciałabym czytać ich więcej i jeden z Twojej listy już nawet czeka na półce, zarówno "Behawiorystę" jak i inne książki Mroza muszę w końcu trochę nadrobić :) Moim odkryciem minionego roku również jest Elżbieta Rodzeń, jej książki są niezwykłe! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za mną "Behawiorysta". Tyle emocji ile odczułam przy tej książce, aż ciężko opisać. Rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tylko "Prokuratora", ale nie powalił mnie na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam Behawiorystę, książka bardzo mi się podobała. Zaskoczyła mnie! W planach mam natomiast twórczość Pauliny Świst :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!