wtorek, 20 lutego 2018

Daryl Gregory ,,Wyginacze łyżeczek"


Daryl Gregory ,,Wyginacze łyżeczek"
Tłumaczenie: Joanna Golik - Skitał
Wydawnictwo Czarna Owca
Stron: 528
Rok wydania: 2018

Niesamowita, zabawna powieść o rodzinie marzycieli obdarzonych niezwykłymi zdolnościami oraz niewidzialnych mocach, które łączą nas wszystkich.
Teddy Telemachus to czarujący kanciarz, który ma talent do sztuczek magicznych i na koncie współpracę z podejrzanymi gośćmi z przestępczych kręgów. By zdobyć gotówkę, postanawia podstępem dostać się do sponsorowanego przez rząd tajnego badania nad właściwościami telekinezy i jej roli w zdobywaniu sekretnych informacji. Poznaje Maureen McKinnon, która bez reszty go oczarowuje – nie tylko za sprawą swych przenikliwych, niebieskich oczu, ale też umysłu – Maureen jest jasnowidzem o potężnych mocach. Teddy i Maureen biorą ślub, a gdy rodzi im się trójka obdarzonych paranormalnymi zdolnościami dzieci, zostają Niesamowitą Rodziną Telemachusów, która jeździ po kraju, dając popisy zdumiewających umiejętności. Irene jest wykrywaczem kłamstw, Frankie porusza przedmiotami siłą woli, a Buddy potrafi przewidywać przyszłość. Jednak pewnego wieczoru na ich rodzinę spada nieszczęście…

źródło opisu: https://www.czarnaowca.pl/

,,Wyginacze łyżeczek" - przyznajcie, że sam tytuł tej książki jest już intrygujący prawda? Byłam bardzo ciekawa, co kryje w sobie ta lektura i muszę przyznać, że podobnej książki jeszcze nie czytałam. Owszem, miałam w swoich łapkach książki z gatunku realizmu magicznego i podobają mi się takie historie, jednak tutaj nie powiedziałabym, że z realizmem magicznym mamy do czynienia, chociaż chwilowo byłam skłonna sklasyfikować tę powieść właśnie w ten sposób. Nie, po lekturze stwierdzam, że to mieszanka powieści obyczajowej z sfiction, tyle że to sfiction jest przedstawione tutaj w bardzo lekkiej formie, może nawet takiej z przymrużeniem oka.
,,Wyginacze  łyżeczek" - ta książka zdecydowanie przedstawia historię niezwykłą i taką dziwną, że w sumie do końca czytelnik nie wie, czego może się po tej książce spodziewać. Podczas czytania towarzyszyło mi zdumienie, ale też ogromne zaciekawienie. Język powieści jest bardzo prosty i przystępny, książkę czyta się bardzo dobrze. Daryl Gregory ma niezwykły styl i w zadziwiający sposób prowadzi akcję. Wpędza czytelnika w konsternacje i zagubienie, by za chwilę, lub kilka rozdziałów później wrócić i wyjaśnić to, co wcześniej wydawało się kompletnie bez sensu. Mam tu na myśli jakąś sytuację, dialog, czy kontekst. Czytając miałam wrażenie, że układam raz za razem puzzle. Coś wydaje się mozaiką rozsypanych skrawków, by za chwilę stworzyć spójną całość. To dość niezwykły sposób prowadzenia akcji.



Mamy tutaj przedstawioną historię rodziny Telemachusów, z wielu perspektyw. Każdy członek rodziny ma swoją narracje, to wszystko przeplata się przez całą książkę. Daje nam to  pełny obraz każdego bohatera, pokazuje jakie posiada umiejętności parapsychologiczne, ale też czasami tylko takie, dzięki którym potrafi wpadać regularnie w kłopoty. Bohaterowie są świetnie, genialnie sportretowani i mimo, że ta rodzina wydaje się kompletnie dysfunkcyjna, to jak się okazuje z czasem, jest niezwykle silna i bardzo sobie bliska. Oprócz rodzinnego bałaganu, do całości dodany jest rządowy projekt i pewna mafia, co tworzy szalony, czasem komediowy, czasem gorzki obraz. Kompletne szaleństwo, ale naprawdę jest w tym wiele uroku.
Jeśli lubicie nieszablonowe historie, poszukujecie książki oryginalnej, macie otwarty umysł i nieco sarkastyczne poczucie humoru - będziecie zachwyceni. Polecam ,,Wyginaczy łyżeczek" również wszystkim tym, którzy poszukują czegoś nietuzinkowego w literaturze. O tak ta książka wprawia w zdumienie, ale zmusza też do refleksji. To było ciekawe literackie przeżycie. To naprawdę najdziwniejsza rodzina o jakiej czytałam.
Muszę na koniec wspomnieć o tym, że książka jest pięknie wydana. Ma ciekawą, pełną detali okładkę i jest wydrukowana na tym cudownym, jedwabnym papierze 70g/m2 

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

7 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą - tytuł intryguje i zachęca do sięgnięcia po tę lekturę. Temat poruszony w powieści nie mniej ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, lubię sarkazm i myślę, że wciągnęłaby mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba nie mój klimat tak do końca :/

    OdpowiedzUsuń
  4. It's perfect time to make some plans for the future and it's time to be happy.
    I have read this post and if I could I desire to suggest you few interesting things or tips.
    Maybe you could write next articles referring to this article.

    I desire to read even more things about it!

    OdpowiedzUsuń
  5. Thanks for some other informative website. The place
    else may I get that kind of info written in such
    an ideal manner? I've a challenge that I'm simply now
    operating on, and I have been at the look out for such information.

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie zaciekawiłaś tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba muszę poszukać tej książki. Wydaje się niezwykła. Lubię takie trochę absurdalne historie! https://pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com/2018/03/swiato-ktore-utracilismy-opinia.html

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!