wtorek, 13 lutego 2018

Lektury na Walentynki ❤ i nie tylko



Jestem bardzo ciekawa jak spędzacie to osławione miłosne święto - bo ja akurat w tym roku nijak. Walentynki wypadają w środę, więc nawet się z S. nie zobaczymy, bo każde z nas będzie w pracy ;p 
Za to w czwartek namówiona przez przyjaciółkę idę uwaga - na Greya, ale mam zamiar świetnie się bawić, a "recenzja" filmu pojawi się na blogu ^^ Mam nadzieję, że będzie dużo nowych fajnych ubrań i mebli w tym dziele 😏
 Co jak co (czyli nic więcej), ale ubrania i meble są tam bardzo fajne, przyznajcie.

A dzisiaj chciałabym polecić kilka książek wpisujących się w to osławione święto, ale nie tylko. Wszak romanse z przyjemnością czyta się przez cały rok. Oto moje top 3, czyli mała polecajka:

  • "November 9" - kto uważnie obserwuje mojego bloga ten wie, jaką miłością pałam do Hoover, a w szczególności do tej książki. Uważam, że historia w niej przedstawiona jest przezabawna, tragiczna i oryginalna. Do tego napisana w tak cudowny sposób, że ach serce się ściska, a emocje zmieniają się jak w kalejdoskopie. 





  • "Układ" - do tej pory jak przypomnę sobie tę historie, pojawia się na mojej twarzy wielki uśmiech. Garrett i Hannah - tej pary po prostu nie da się zapomnieć. To książka przezabawna, wciągająca, miła w odbiorze, z niegłupią, rozczulającą historią. Powielająca schematy, a jednak to  najlepiej napisana młodzieżówka jaką czytałam. Polecam z całego serca, będziecie na pewno zachwyceni. 



  • "Zimowa miłość" - dla odmiany polecam książkę o dojrzałej miłości, chociaż też nie do końca, bo akcja przeplata się tutaj z czasami młodości bohaterów. Wśród polskiej literatury, to po prostu perła. Książka napisana z pomysłem, autorka zgłębiła tematy o których pisze, niesamowicie nakreśliła bohaterów, oddała polskie realia, w których osadziła coś niesamowitego między dwojgiem ludzi. Żadnej sztuczności, literatura na światowym poziomie. Jestem zakochana w tej książce.





Dużo miłości Wam życzę

3 komentarze:

  1. "Zimowa miłość" to naprawdę świetna książka, podobnie "Układ", który sprawił, że podczas czytania nie raz się śmiałam :) Akurat ta książka Hoover jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "November 9" i dobrze wspominam ^^

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!