środa, 21 marca 2018

Stephen King ,,Zielona Mila"


Stephen King ,,Zielona Mila"
Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo (to wydanie): Kolekcja Mistrza Grozy t.2
Rok (to wydanie): 2017
Stron: 409


Lata 30. XX wieku. Paul Edgecombe, zawiadujący blokiem śmierci wiezienia Cold Mountain, widział już wszelkiego rodzaju skazańców. Nowy więzień Jonh Coffey w niczym jednak nie przypomina tych, którzy dotąd pokonali Zieloną Milę - korytarz prowadzący do miejsca egzekucji. Oskarżony o gwałt i zabójstwo dwóch dziewczynek, ociężały umysłowo czarnoskóry olbrzym - obdarzony niezwykłą mocą - wydaje się najłagodniejszym człowiekiem pod słońcem. O choć naczelny klawisz nigdy dotąd nie wątpił w winę skazańców, teraz nie może zignorować pytania: Czy John Coffey jest brutalnym zabójcą, czy ofiarą wymiaru sprawiedliwości.
źródło opisu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4815554/zielona-mila

Gdyby nie to, że wcześniej widziałam film, ta książka na pewno powaliłaby mnie na kolana, a tak niestety wiedziałam czego się spodziewać i jak potoczy się fabuła, tym bardziej, że ekranizacja z wybitnym Tomem Hanksem w roli głównej, jest odmierzona jak od linijki. Oczywiście, że książka jest lepsza, jednak film przedstawia wszystkie wydarzenia, więc nie przeżyłam żadnego wielkiego zaskoczenia. Ach jaka szkoda! Jeśli nie widzieliście filmu, a planujecie przeczytać ,,Zieloną Milę" to nie popełniajcie mojego błędu. Najpierw książka, później film, a nie będziecie mogli szybko dojść do siebie.
Nie przeczytałam za dużo książek Kinga, sięgam tylko w sumie po te głośne tytuły, których King w swoim dorobku ma bardzo wiele. Spośród przeze mnie przeczytanych ta jest na równi z opowiadaniami ,,Cztery pory roku". Obie książki wprawiły mnie w osłupienie i zachwyciły niesamowitym warsztatem pisarskim. 

Portretowania bohaterów powinni się od Kinga uczyć wszyscy pisarze. W ,,Zielonej Mili" znajdziemy bohaterów tak różnorodnych i wielowymiarowych, że jest to po prostu nie do uwierzenia, że to wszystko powstało w wyobraźni autora, a nie zdarzyło się naprawdę. King operuje tutaj językiem w sposób perfekcyjny, doskonale odtwarza klimat lat 30 ubiegłego, wieku, a także tych późniejszych, bo przecież Paul Edgecombe, który jest narratorem, opowiada tę historię po sześćdziesięciu latach. Jego pobyt na Zielonej Mili, a pod koniec życia w domu starców, gdzie również pewne wydarzenia rzucają inne światło na to co przeżył sprawia, że historia jest zamknięta pewną klamrą i ma ten niesamowity wydźwięk, aż przechodzi dreszcz. 

Ta książka obnaża duszę człowieka. King w niezwykły sposób za pomocą tej powieści opowiedział o dobru i złu, kryjącym się w każdym człowieku. O tym, że nie wszystko jest czarno białe, a nasze działania mają daleko idące konsekwencje, czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo. To opowieść o niesprawiedliwości i absolutnie niezwykłym człowieku - Johnie Coffeyu. Ten aspekt fantastyczny został tutaj nadzwyczajnie przedstawiony i w bardzo mądry i pomysłowy sposób wpleciony w fabułę. 
,,Zielona Mila" należy do pewnego kanonu książek, które trzeba w życiu przeczytać. Potwierdzam że jest to absolutnie konieczne i nie będziecie żałować. Wiem, że nie każdemu King ,,leży". Ja wolę go np. właśnie w takim wydaniu, gdy opowiada jakąś historie z nutą dreszczyku, ale nie jest to horror. 



8 komentarzy:

  1. Czytałam w zeszłym roku i zmiażdżyła mnie ta książka. Nie byłam w stanie czytać w pociągu, bo uznałam, że chcę z tymi wydarzeniami uporać się i zapoznać jak będę sama. EKranizacja nadal przede mną, ale nie za bardzo mnie do niej ciągnie. Raz, że znów mnie to rozwali psychicznie, a dwa, że jakoś nie mam cierpliwości do ogladania filmów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki nie czytałam, ale oglądałam ekranizację, która wywarła na mnie piorunujące wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam, ale wiem że powinnam :)


    www.read-me21.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam film, za książkę jakoś zabrać się nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie sięgnę, gdyż zwyczajnie, nie są to moje klimaty ;P Ale recenzja ciekawa ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialna książka i genialny film. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety oglądałam film jakieś dziesięć razy. Piękny. Książka natomiast stoi na półce, oczywiście nie przeczytana...

    OdpowiedzUsuń
  8. Film oglądałam już kilkakrotnie i wywarł na mnie ogromne wrażenie :) Za każdym razem zachwycam się tak samo! <3

    goszaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu dziękuję za komentarz - wszystkie są dla mnie niezwykle ważne i motywują mnie do dalszej pracy!