niedziela, 19 maja 2019

Artur Urbanowicz "Inkub"


Artur Urbanowicz "Inkub"
Wydawnictwo: Vesper
Stron: 725

Dwie epoki.
Dwie historie.
Jedna wioska.
Jedna czarownica.
Jedna klątwa.

Wyobraź sobie, że możesz wszystko. Nawet oszukać śmierć.

Nad Suwalszczyzną za kilka dni pojawi się zorza polarna. W Jodoziorach, małej wiosce na prowincji, zostają znalezione spopielałe zwłoki małżeństwa. Wśród lokalnej społeczności miejsce to owiane jest złą sławą, słynie ze szczególnego nasilenia przemocy, chorób, zaginięć i samobójstw. Mówi się też o zjawiskach nadprzyrodzonych – niezidentyfikowanym zielonym świetle, odgłosach niewiadomego pochodzenia, a także o nawiedzonym domu. Miejscowi wierzą, że to on rozsyła wokół negatywną energię, która wydobywa z ludzi najgorsze instynkty.
Tajemnicami wioski żywo interesuje się młody dzielnicowy, który wkrótce popełnia samobójstwo. Sprawę jego śmierci bada Vytautas Česnauskis, policjant na wpół litewskiego pochodzenia z komendy miejskiej w Suwałkach. Odkrywa, że mroczna historia Jodozior ma swoje korzenie w latach siedemdziesiątych. Wtedy miała tam mieszkać kobieta, która parała się czarami…
Źr. opisu: https://www.facebook.com/WydawnictwoVesper/

Przyznam, że gdy przeczytałam zapowiedź tej książki poczułam, że muszę zapoznać się z tą historią. Bardzo rzadko sięgam po tego typu literaturę, ale ta powieść wydawała mi się ciekawa i inna niż to co do tej pory czytałam. Zachęciły mnie również bardzo pochlebne opinie na temat autora. Zdecydowanie dołączam do grona jego odbiorców. Koniecznie muszę zapoznać się z kolejną książką Urbanowicza. 
Nie przypominam sobie bym kiedykolwiek czytała horror jakiegokolwiek rodzimego autora i spotkała mnie miła niespodzianka. 

Największą zaletą jest wg mnie ta lekkość posługiwania się językiem. Jest to dość grube tomiszcze, a jednak wysoki poziom utrzymuje się przez całą książkę. Urbanowicz ma lekki, gawędziarski styl, przez co książkę czyta się z przyjemnością. 

Jest to powieść grozy przemieszana z kryminałem i jest to bardzo dobre połączenie. Rozwiązanie zagadki było dla mnie bardzo zaskakujące, jednocześnie cały czas przewracałam kartki z wielką obawą i ściśniętym żołądkiem. Przyznam że bardzo łatwo mnie przestraszyć, ale to co zaserwował mi Urbanowicz sprawiało, że bałam się wyłączyć lampkę nocną. 
Duszna atmosfera małej wioski wykreowana na kartkach powieści robi piorunujące wrażenie. 

Tak grube tomiszcza piszę się niezwykle trudno. Trzeba naprawdę dużego talentu by utrzymać czytelnika cały czas w skupieniu, sprawić by historia nie była przegadana i nie znudziła w pewnym momencie. Nie wyrzuciłabym z tej książki ani jednego rozdziału. 

Główna postać czyli policjant Vitek to bohater o którym szybko się nie zapomina. Przekonała mnie jego motywacja do rozwiązania zagadki, imponowała determinacja, bolały jego wewnętrzne rozterki. 
Postać czarownicy jest interesująca, ale czuję niedosyt. Chciałbym dowiedzieć się więcej! Być może nie wychwyciłam wszystkich szczegółów, gdyż autor prowadzi swoistą grę z czytelnikiem i w podziękowaniach zachęca do przeczytania książki więcej niż raz. Obiecuję że wrócę do niej ponownie, gdyż byłam tak zdeterminowana by jak najszybciej dowiedzieć się o co tu chodzi, że nie przeanalizowałam i nie przemyślałam wszystkich, wszystkich wątków, a było ich naprawdę sporo. 

No i zakończenie o panie! To przesądziło sprawę. Uważam że jest świetne i daje pole do wyobraźni, a przy okazji nieźle miesza w głowie czytelnika i zmienia obraz całej historii. 
Jestem zachwycona, doceniam ogrom pracy włożony przez autora, doceniam jego kunszt, dbałość o szczegóły i umiejętność posługiwania się językiem. Mam nadzieję że Pan Urbanowicz będzie na targach książki w Warszawie. Rozmowa z nim będzie zapewne przyjemnością. 




4 komentarze:

  1. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o czarownicy, zajrzyj na fanpage autora, gdzie w zakładce z notatkami zamieścił suplement do powieści. Warto go przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna świetna recenzja tej książki, dodaję do listy zakupów,

    pozdrawiam

    Czytanka na Dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  3. W końcu ją przeczytam, słyszałam o niej wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń

Drogi gościu dziękuję za odwiedziny i komentarz.



Linki do stron i obraźliwe komentarze będą usuwane.